Już dawno minęły czasy kiedy bałem się podejść do laski która mi się podoba. Nadal mam jeszcze takie chwile, że jestem cały spięty, zestresowany i nie podejdę. Ale zdarzają się coraz rzadziej.
Później bywało tak, że nie byłem spięty, miałem dużo pewności siebie, ale nie odezwałem się do laski do której chciałem się odezwać, bo zawsze do głowy przychodziły mi jakieś powody żeby tego nie zrobić. Nie chodzi tu o nic w stylu "a co jak mnie wyśmieje?", tylko raczej o "Mogę, ale po co?", "A może innym razem, może będzie lepsza okazja?", "ale za 5 minut muszę iść, co jak rozmowa się rozkręci a ja będę musiał iść" albo "Ale czekam na kogoś, kto miał już być, a jeszcze go nie ma, to nie będę zaczynał rozmowy bo to bez sensu". I pomimo że chciałem się odezwać do laski, a nie byłem spięty, to analizowałem niepotrzebnie sytuację.
Teraz mam tak, że nie stawiam już sobie tych pytań w myślach, nie jestem zestresowany, ale nadal mam jakąś blokadę przed odezwaniem się i nie wiem dlaczego. Później mam pretensje do siebie.
Dzisiaj np. zdarzyła się taka sytacja dwukrotnie, że nie odezwałem się do laski, chociaż byłem wyluzowany i nawet miałem temat rozmowy. A była do tego doskonała okazja. Ale się nie odezwałem.
Nie wiem co jest tego powodem.
Powróć do ćwiczeń Gracjana, pytaj kobiet na ulicy o godzine, kierunek, uśmiechaj się i zadawaj coraz to więcej pytań, z czasem się przestaniesz spinać, ale pamiętaj musisz próbować, bez tego ani rusz.
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
"Nadal mam jeszcze takie chwile, że jestem cały spięty, zestresowany i nie podejdę. Ale zdarzają się coraz rzadziej."
Przeczytaj to ! sam napisales ze zdarzaja sie coraz rzadziej wiec w czym problem? jakbys wgl nie mogl podejsc to cos sie dzieje ale jednak juz zagadales. Cwicz i cwiczi bedzie dobrze mi to zajelo pol roku poonad ! i to jeszcze nie jest to czego chce a ty co / ile raz podbiles ? 20-30 razy spytalles o godzine i chcesz juz byc wyluzowany ? podejdz 1000tys razy i zacznij z nimi rozmawiac to bedziesz wyluzowany . To jak z tenisem , wiadomo ze po 1000razie uderzenia pilki bedziesz lepiej gral niz jak uderzysz tylko 50 razy .
Nie widzisz najwyraźniej celu w tym "po co masz to robić?"
.
Zdefiniuj go, określ a następnie wybierz ścieżkę realizując go co również da Ci motywację by to robić, no i ćwicz, ćwicz tylko musisz wiedzieć po co
Wiem doskonale dlaczego tak masz bo miałem to samo !