Jak w temacie. Mam opory w zaczęciu tańca z dziewczynami, na dyskotece. Niby taka banalna czynność, ale mi to sprawia jeszcze kłopoty. Tańczyłem tylko z koleżankami, z nieznajomymi jeszcze nigdy.
Co muszę sobie "wmówić" do głowy, żeby zyskać pewność siebie na takiej dysce i bez oporów podejść do dziewczyny na parkiecie, zacząć z nią taniec i jak zmniejszyć ryzyko odrzucenia/wyśmiania, które jest dość spore z powodu tego że jestem nowicjuszem i to w młodym wieku.
Dość rozbudowane pytanie 
Mam nadzieję, że zrozumiecie.
Widzisz ładną dziewczynę, podchodzisz do niej, łapiesz ją za rękę i bierzesz do tańca
Im szybciej podbijesz po tym jak zauważysz tym będzie ci łatwiej. Zasada 3 sekund- widzisz jakąś ładną laskę i od razu do niej podchodzisz.
Nigdy Jak Niewolnik, Zawsze Jak Król
jeśli umiesz trochę tańczyć to pobaw się chwilkę sam i gdy tylko zauważysz jakieś oznaki zainteresowania np:uśmiech i kontakt wzrokowy to podchodź łap za rękę i mów chodź zatańczymy możesz jeszcze natrafić na tekst "nie nie chce" to się nie poddawaj powiedz chodź nie marudź i po problemie
" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "
Nie wierze ze ciągle są takie tematy ale ciulem nie będę i nie odeśle cie do lewej strony.
Jeżeli myślisz ze dziewczyna cie wyśmieje to tak będzie, jeżeli myślisz ze jesteś nowicjuszem to tak jest... To wszystko siedzi w podświadomości i tylko ty sam możesz zmienić jej sterowniki.
Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety.
— Ludwig van Beethoven
Tajemnica zachowania młodości na tym polega, że nie należy nigdy doznawać uczuć, z którymi nie jest nam do twarzy
- Anonymus
Hmm... powiem Tobie tak:
Tańczyłem sobie sam na imprezie jakiś czas, w końcu podbiłem do laski i wyciągnąłem ją z parkietu. Rozmawiamy chwilę, a ona mówi że "tańczysz jakbyś miał porażenie mózgowe"... i wiesz co? Wyszedłem z nią z imprezy bez większych problemów. Wiesz dlaczego? Bo chuj że się plącze w swoje nogi ale przynajmniej dobrze się bawiłem nieważne czy sam czy z jakąś laską i one to widzą.
(Fakt że mam teraz traumę przed wejściem na parkiet;) więc pamiętaj żeby nie brać nic do siebie. A tak w ogóle dziewczyny wstydzą się bardziej od nas:))
Pozdr
Mój strach przed tańcem przełamałem prostym sposobem, kocham muzykę, co równa się kocham ruszać się do muzyki, poćwicz przed lustrem w domu, powariuj aż Twoje ruchy staną się naturalne i normalne. Po takich "akcjach" będzie Ci łatwiej na dyskotece, to co napisali na górze.. nie myśl, że nie umiesz.. umiesz, udowadniaj to..
Powodzenia
+SEMPER PARATUS+
A jesli ktos nie umie tanczyc?Ja Np sam umiem a z dziewczyna srednio mi wychodzi i co wtedy?Jak wy na samouka z tancem ?
Trzymaj sie ramy to sie nie posramy.
Ja nie wiem co Wy sobie wyobrażacie, może Wy chodzicie do studia YCD? Na prawdę nie wiele potrzeba umiejętności aby zatańczyć z dziewczyną. Podchodzisz do dziewczyny, jeśli muzyka jest bardziej energiczna, a dziewczyna jest średnio zainteresowana - łapiesz ją za rękę robisz obrót(to chyba potrafisz?) tańcząc na przeciwko jej, na przemian: zbliżając się oraz oddalając od niej, oczywiście z czasem co raz bardziej zbliżasz się do niej, zwiększając KINO, co raz bliżej Wasze twarze, co raz bardziej spoglądasz jej w oczy, przytulasz się, tańczycie przytuleni, obejmujesz ją, Ona tańczy tyłkiem do Ciebie.. i 10000000000 innych wariantów na które już sam wpadniesz... a w większości wypadków wystarczy że się po prostu do niej przykleisz ciałem i tyle
Inna metoda, na przełamanie: Napij się alkoholu, tak abyś poczuł się rozluźniony i "bardziej śmiały", tylko nie przesadź z tym alkoholem! Najlepiej gdyby Twoi znajomi również co nie co wypili - wtedy będziecie nadawać na "podobnych falach". Przed wejściem umawiacie się wszyscy że "wbijacie na parkiet i atakujecie laski" Następnie po prostu wbijasz z grupką znajomych na ŚRODEK parkietu... Dalszej części już nie muszę tłumaczyć, jeśli wypiłeś odpowiednią ilość alkoholu to gwarantuje Ci że polecisz z "prądem", nie obejrzysz się, a przytulony z dziewczyną-będziesz kręcić jej bioderkami
Heh może to śmieszne ale spróbuj pierwszy taniec zatańczyć z dziewczyną którą znasz/ taką która się na Ciebie patrzy choćby nie atrakcyjną dla Ciebie lub taką która jest już tak zalana że nikogo nie odrzuca
Po pierwszym podejściu presja zejdzie o 50% Ważne żeby później się nie zatrzymywać.