Tak sobie siedzę po pracy zmęczony przed kompem i dochodzę do pewnych wniosków.
A mianowicie mam opory przed podejściem do laski tak w ciemno tzn. idę ulicą patrze fajna laska i podchodzę.
Natomiast gdy widzę, że laska mi wysyła sygnały to na lajcie podchodze usmiech i gadka 
W sumie różnica między tymi dwoma sytuacjami jest minimalna, lecz blokada sie wlacza
Nie wiem skąd się to bierze ta dziwna obawa przed klepnieciem kobiety za ramie przedstawieniem sie i wio z rozmowa...
Podchodzi?Chyba odchodzisz a gdy widzisz IoI to podchodzisz...
Co robić?Włącza się blokada bo boisz się wyśmiania i odrzucenia...może spróbuj nie myśleć o niej jak o targecie a jako o normalnej osobie która chcesz o coś zapytać a nie poderwać?Wtedy nie walczy ci się strach ze cie wyśmieje czy zlinczuje...poczytaj mój blog http://www.podrywaj.org/pomys%C5... może ci pomoże?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Przy takich oporach najlepiej podchodzic z gotowymi otwieraczami i kiedys kto napisal, ze dobrze jest wsadzic sobie w portfel karteczke o tresci- ,,jak do niej nie podejde to jestem najwieksza pizda na swieci'' ;p
Podejsc podejde ale tylko wtedy gdy widze zainteresowanie laski mną
)) natomiast gdy laska idzie naprzeciw mnie i nie zwraca na mnie uwagi to ciezko mi podejsc, ale musze się przełamać. A co do otwieraczy to owszem stosuje ale bardziej te powazniejsze, a nie z cyklu jakie wolisz żelki.
Kejszyn made my day z tym berłem !
Ja się kiedyś trzymałem tak zwanego "wyzwania" też miałem opory więc pomyślałem sobie gdy chodziłem z kumplami po centrum:
(pokaże im jak się zagaduje kobiety)
-Maciek i Jasiek patrzcie na to! lub: -Chcecie zoabaczyć jak się uwodzi kobiety? Patrzcie i się uczcie
I podbijałem do laski, nie miałem innego wyjścia, wolałem się zbłaźnić przy kobiecie w rozmowie niż przy kumplach który by mi to na każdej imprezie wypominali, bynajmniej jak coś nie wyszło mogłem pozmyślać, ale zazwyczj wychodziło. Potem metoda 3 sekund skutkowała. A teraz? Jakoś mam wyjebane, podchodzę i robie swoje ! Dobre ćwiczenie jest też takie że idziesz na miasto i każdemu mówisz "cześć, siema etc."
Do roboty, przed kompem jedynie możesz sobie ręką pomachac pod biurkiem w spodniach. I pamiętaj, odrazu Rzymu nie zbudowano
Kredyt umarł , kryzys żyje, kto nie płaci ten nie pije !