Witam! Zastanawiam się jak przełamać i zacząc swobodnie rozmawiać. Gdy rozmawiam z pięknymi kobietami-mam tu na myśli takie, że jak się na nie patrzy to aż ma się wypieki z wrażenia- To zawsze sprawia mi problem bo wiadomo jak jest ładna ale nie przepiękna to mam jakąś tam przewagę, nie wiem po prostu nie mam aż takiego ciśnienia i wszystko idzie pięknie- wiem o czym rozmawiać . Czytałem po lewej stronie o tym art. no ale jednak nie usatysfakcjonował mnie. Jakie macie pomysły? Jak oswoić się z takimi kobietami ( wspomnę, że mimo wszystko dla przyzwyczajenia się, zagaduję do takich często). Dzięki z góry za odp i dobre rady
Sam znalazłeś receptę na Twój problem. Zwiększ częstotliwość podejść.
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
to jest w genach faceta. kiedys bylo madre wytlumaczenie tego zjawiska przez antropologow. tylko praktyka pomaga.
Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."
"to mam jakąś tam przewagę". Zachęcam do odwiedzin "Poczucie wartości..."
Najebałeś 39 postów w 2 dni?
co do tematu. O czym gadac. A o czym chcesz z nią porozmawiac? Każdy temat jest dobry. Ja na otwieracz kiedyś wypróbowałem "Co myślisz, o produkcji czajników na Słowacji" . Otwieracz, chujowy ale to tylko otwieracz, bo dalej tematy się mnożyły. Gadaj z nią o niej samej- kobiety to uwielbiają. Powtarzam się już chyba z 3 raz dzisiaj, na początku rozmowy dawaj 70% siebie w rozmowie, Ona 30%. Potem jak zarzucisz tematem, Ona się wygada i będzie stosunek Ty:30% Ona:70%.
Stricte do pytania, no to mamy : Hobby, marzenia, kuchnia (uniwersalny temat na każdą sytuację), muzyka.
" Sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga,
Łam; to czego rozum nie złamie,
Młodości ! Orla Twych lotów potęga[...]"