Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

One zawsze wracają - ile razy?;D

27 posts / 0 new
Ostatni
rekeke
Nieobecny
Wiek: 21

Dołączył: 2010-10-25
Punkty pomocy: 0
One zawsze wracają - ile razy?;D

No więc panowie zjebałem. Zjebałem koncertowo:D Jak będę miał mniejszy natłok pracy to postaram sie cos jutro napisać. Dzięki za pomoc wszystkim z forum - odezwe sie jutro co i jak. Mimo tego ze zjebalem jakos lepiej sie czuje bo w glebi ducha nie szanuje ludzi jej typu. Mój problem to to, że pierwszy raz się uzaleznilem od laski, scipkowanie na 200%. Najgorsze bylo ze wciaz wiedzialem co robie zle i mimo to to robilem. Polak mądry po szkodzie:)

a teraz na temat - ONE ZAWSZE WRACAJA - pytanie ile razy?
pytam z ciekawości, zjebalem dwa razy, sprawa jeszcze swieza wiec nie bede ukrywal ze tli sie jakas nadzieja. Ale powoli glowa bierze górę. Pytanie czysto techniczne, chcialbym miec okazje znowu sprobowac ale w taki sposob by przetrenowac sam siebie w trudniejszych warunkach (zmusic glowe do pracy mimo wszystko).
Pozdrawiam
jak jutro opisze co sie dzialo to umrzecie hehe.

janek1988
Portret użytkownika janek1988
Nieobecny
Wiek: obliczcie sobie
Miejscowość: Chrząszczyrzewoszyce powiat Łękołody

Dołączył: 2009-01-11
Punkty pomocy: 2

Opisuj.... ale ja nie chce umierać Laughing out loud

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

pytanie jest nie "ile razy", tylko "po co?" Bo przecież "powrotów" nie potrzebujemy.
Jak to zrozumiesz, to pogadamy

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

rekeke
Nieobecny
Wiek: 21

Dołączył: 2010-10-25
Punkty pomocy: 0

rozumiem to doskonale. Pytanie jest natury technicznej. Ciekaw jestem jak to wygladalo u innych. Spokojnie nie zamierzam do niej wracac. Najlepsze jest wlasnie uczucie jak czlowiek otwiera oczy.

rekeke
Nieobecny
Wiek: 21

Dołączył: 2010-10-25
Punkty pomocy: 0

Problem w tym ze zawsze bylem naturalem i chyba kazdego musi spotkac sfrajerzenie sie. Pytanie jest natury technicznej. Sam nie zamierzam inicjowac kontaktu.

Mi88-21
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-09-30
Punkty pomocy: 33

nie rozumiesz Wink

W każdej grze są zwycięstwa i porażki - to naturalna cecha rywalizacji. Jeśli chcesz grać i wygrywać musisz się liczyć z tym, że czasami poniesiesz porażkę. Jedyny sposób na uniknięcie porażek to przestać grać, ale wtedy też nigdy nie odniesiesz zwycięstw

rekeke
Nieobecny
Wiek: 21

Dołączył: 2010-10-25
Punkty pomocy: 0

hehe rozumiem rozumiem. Wyciągnąłem wnioski, i wiem ze nie ma po co wracać, ciezko jest nie popelnic tych samych bledow. Poza tym nie mam ochoty na spotkania z ta laska. Nie mam ochoty na kolejne stracenie jaj. Tak jak mówiłem, pytanie jest natury czysto technicznej. Nie pytam o porade tylko zastanawia mnie jak to wygladalo u innych. Chyba do tego sluzy to forum?

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Ja pierdolę, kolega zajrzy na google.pl i zobaczy termin: "Samooszukiwanie się". Następnie, skoro tak bardzo koledze zależy na kobiecie, która notorycznie urywa mu jaja, polecam termin: "samookaleczanie się". A stąd, już tylko krok dzieli nas do "masochizmu". Pozdrawiam

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

A stąd już blisko do samogwałtu, niestety

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

rekeke
Nieobecny
Wiek: 21

Dołączył: 2010-10-25
Punkty pomocy: 0

ale czlowieku, ja juz spotykam się z inną. nie ma zadnego samooszukiwania bo nie wiem i dlatego pytam. Jest na tej stronieart pt. One zawsze wracaja, przeczytałem go i zastanawiam się tylko ile razy. Po spieskowaniu itp. Czytam tą strone juz oddawna i chce wiedziec jak najwiecej. Jedyny powód.

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Ale kto qrwa Ci to powie? Każda kobieta jest inna, każda wraca po co innego i nie wiadomo ile i czy Twoja wróci! To zależy od miliona czynników, takich jak wasze relacje, inny gość na boku, to czy utrzymujecie kontakt, jakim frajerem byłeś itp.

rekeke
Nieobecny
Wiek: 21

Dołączył: 2010-10-25
Punkty pomocy: 0

Czy ktokolwiek tu umie czytac ze zrozumieniem? Ja nie pytam o swoja sytuację bo jej jeszcze nie opisałem. Pytam jak to wygladało u innych.

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

nie chce mi sie dyskutowac bo widze ze to jak grochem o debila, eot.

rekeke
Nieobecny
Wiek: 21

Dołączył: 2010-10-25
Punkty pomocy: 0

ad personam:) gratuluje.

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Nauczyłem się, żeby nie kłócić się z kimś takim jak Ty, bo sprowadzisz mnie swojego poziomu, a potem wygrasz doświadczeniem:)

rafciuuu
Portret użytkownika rafciuuu
Nieobecny
Zasłużony
Wiek: 25
Miejscowość: **

Dołączył: 2009-07-19
Punkty pomocy: 146

Ja parę lat temu doświadczyłem trzech powrotów w okresie 1.5 roku. Dwa razy odchodziła ona, raz ja, ale później zakończyłem to definitywnie.

Powiem tak: jedno zejście się może jeszcze ma niewielki sens, ale i tak ostatecznie nie warto i koniec kropka kurwa jego mać!

Mam bliską mi parę, która zeszła się po czterech latach nie bycia razem. Teraz już obchodzą czwartą rocznicę, mieszkają razem i są zaręczeni.

Ale czy cztery lata rozłąki, innych partnerów i niekontaktowania można nazwać powrotem? Jak dla mnie to reset systemu.

rekeke
Nieobecny
Wiek: 21

Dołączył: 2010-10-25
Punkty pomocy: 0

Dzieki rafciuu
@ Pure-o niby eot a wracasz i odpisujesz. Mówisz o poziomie a używasz argumentów ad personam. reszte dopowiedz sobie sam.

rekeke
Nieobecny
Wiek: 21

Dołączył: 2010-10-25
Punkty pomocy: 0

U mnie problem był taki, że spieskowałem się - z powodu uzaleznienia od laski i niestety miałem chorobe matki, rak, pozniej musiałem się pozegnac i dwa tygodnie pozniej pogrzeb. Uwierzcie mi ze to wylacza myslenie. Najgorsze jest to ze nawet nie pogadalem z laska normalnie tylko wciaz trucie o naszych relacjach itp. Nawet nie miałem siły reagowac na jej ST. To była druga szansa ktora sobie dalismy. niestety zjebalem pozniej gdy sie u mnie wszystko uspokoilo, zamiast wrzucic na luz chcialem to na sile odkrecic i wyszlo jak wyszlo. Dla niej jestem pizda ktora sie uzala nad soba hehe. Właściwe jesli nie rozumie ze zycie to nie tylko rurki z kremem to nie wiem co w niej widziałem.

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

Aj tam rekekekeke (kurwa ile tych keke). Sprawy typu klimaty rodzinno- chorobowe to inna para kaloszy. Nie potrafiła tego zrozumieć - chuj z nią. A jeżeli dałeś d... z innego powodu to już twoj problem.

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

rekeke
Nieobecny
Wiek: 21

Dołączył: 2010-10-25
Punkty pomocy: 0

Wiem, ze to rozne sprawy ale sam sobie zdawalem sprawy jak taka sytuacja w rodzinie ryje banie. Trwalo to od roku, telefony ze szpitala ze juz koniec po 3 razy w miesiacu. Uwierz mi, ze nie miałem siły myśleć.

rekeke
Nieobecny
Wiek: 21

Dołączył: 2010-10-25
Punkty pomocy: 0

wies zmoj blad byl taki ze jej o tym powiedzialem, ze mnie ten rok przygial do ziemi. I ona to odebrala jako zasłanianie się emocjami.

baudelaire
Portret użytkownika baudelaire
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 41
Miejscowość: południe

Dołączył: 2010-10-03
Punkty pomocy: 4744

Bez urazy ale czy Ona warta zachodu, jak nie rozumie takich sytuacji rodzinnych?

Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.

PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...

rekeke
Nieobecny
Wiek: 21

Dołączył: 2010-10-25
Punkty pomocy: 0

Spokojnie ja nie jestem obrazalski;) Wiesz zdaje sobie sprawe z tego, że sam dałem dupy. Nawet nie byłem w stanie z nia normalnie porozmawiac. Najgorsze jest to, że wiedziałem doskonale ze bawi sie w ST a nie miałem siły na to reagować. Nawet wkurwiać mi się nie chciało po tym wszystkim. Ehh a miałem ją ot tak podaną na widelcu:D

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

nie, rekekeke. Sprawy rodzinne nie powinny miec wplywu na takie klimaty (szczególnie smierc matki). Chuj jej do tego i jej st w takiej sytuacji nie maja racji bytu. To inny poziom zachowania z twojej strony. Jezeli nie potrafila tego zrozumiec - niech sie buja. Wiesz, ja mialem odwrotne klimaty z moja eks - jej matka chorowala na raka. I choroba byla narzedziem w walce ze mna (kup mieszkanie n akredyt bo mama tak chce a jest chora). Obrzydliwosc. Wszystko ma swoje granice.

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

rekeke
Nieobecny
Wiek: 21

Dołączył: 2010-10-25
Punkty pomocy: 0

Wiesz, mi sie wydaje ze ona uwaza ze mam slaby charakter. ale qrwa ja sie nie uzalalem tylko wiedzialem ze nie jestem soba i zeby potrafila byc troche wyrozumiala. Zawsze walczylem o to co dla mnie wazne ale tu zrobilem juz wszystko co moglem, wykorzystalem wszystkie mozliwosci i musialem siedziec na dupie. To mnie dobijalo. W sumie jesli laska nie rozumie tego ze dbam o ludiz ktorych kocham a juz nic nie moge zrobic i to mnie frustruje to co ona ma w glowie.

knokkelmann1
Portret użytkownika knokkelmann1
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-22
Punkty pomocy: 139

Sorry ale to zle wrózy. Ja bym sobie dal spokoj. pomysl o innych kjlopotach w przypadku gdybyscie byli razem dluzej. zostawialby cie jak nic. to nie jej wina taki ma charkater - ale twoje wazniejsze

Kawałek mięsa a jaką ma moc!

Ian Watkins
Portret użytkownika Ian Watkins
Nieobecny
Wiek: 36
Miejscowość: Walia / UK

Dołączył: 2010-10-13
Punkty pomocy: 1008

Ogolnie, szok. ST w takiej sytuacji, swiadcza o tym jak pusta emocjonalnie kobieta byla Twoja laska. Oczywiscie, wyrazy wspolczucia, a taka "kobieta" nawet nie zawracaj sobie tylka.