Dlaczego w takim razie nikt nie pisze blogów, wiadomości na forum o swoim sukcesie... jak to zerwał kontakt, odczekał swoje, zmienił się, aż w końcu odzyskał byłą ?
Chodzi mi o to czy nie jest to dawanie złudnej nadziei naiwniakom, którzy stawiają sobie odzyskanie ex za cel, ba kurwa, życiowy cel. I tak między innymi wjebałem sobie ja. Moja "ulubienica" na domiar złego wyjechała za granicę, tam ma swojego pazia. Wraca do kraju kilka razy w roku, a ja podświadomie na te powroty zajebiście czekam, zwłaszcza, że mieszkamy kilka bloków od siebie. Za każdym razem gdy wiem, że jest mój mózg dostaje pierdolca. Wkręcam sobie, że jak mnie zobaczy lepszego to wróci, hah... nie mogę pogodzić się z tym, że dla niej to musi być kurwa totalna abstrakcja. Diametralna zmiana życia.
Po co laska ma wracać do kogoś kto był pizdą w tym zwiazku?
Nie rozumiesz przekazu. One zawsze wracają do facetów, którzy są pewni siebie, wiedzą czego chcą i nie boją się tego mówić kobietom, a z jakichś dziwnych przyczyn kobiecy układ emocjonalny nie zniósł w pewnym momencie tej relacji.
Jak byłeś dupą to nie dziw się, że laska nie będzie chciała wrócić.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Ona wyjechała, bo zrozumiała, że mi się powoli nudzi, zaniedbuję ją, wyczuła, że z kimś się spotykam, bo tak rzeczywiście było. Wtedy byłem CWANY (idiota), wręcz pragnąłem jej wyjazdu, żeby mi nie zawracała gitary. Po kilku miechach dowiedziałem się, że ma tam chłopaka i tak, wtedy tak, stałem się błagającą PIZDĄ, "walczyłem o nią 5 miesięcy na odległość, z drobnymi jej urlopami i wtedy spotkaniami na żywo.
Spotkałem sie tylko z tym że później gryzie ich sumienie.
Jednym słowem kobieta znajdzie 100 powoód żeby wrócić i 100 żeby nie wrócić, wszystko zależy jak zachowywałeś sie w związku.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Probojesz podwazac wartosc merytoryczna tej strony, czy co?
To zalezy od przypadku, zalezy od tego, czy i jak bardzo zjebales.
Widocznie nikt nie postanowil sie tym pochwalic, mozesz byc pierwszy!
Chodzi mi o to czy nie jest to dawanie złudnej nadziei naiwniakom, którzy stawiają sobie odzyskanie ex za cel, ba kurwa, życiowy cel. I tak między innymi wjebałem sobie ja. Moja "ulubienica" na domiar złego wyjechała za granicę, tam ma swojego pazia. Wraca do kraju kilka razy w roku, a ja podświadomie na te powroty zajebiście czekam, zwłaszcza, że mieszkamy kilka bloków od siebie. Za każdym razem gdy wiem, że jest mój mózg dostaje pierdolca. Wkręcam sobie, że jak mnie zobaczy lepszego to wróci, hah... nie mogę pogodzić się z tym, że dla niej to musi być kurwa totalna abstrakcja. Diametralna zmiana życia.
Po co laska ma wracać do kogoś kto był pizdą w tym zwiazku?
Nie rozumiesz przekazu. One zawsze wracają do facetów, którzy są pewni siebie, wiedzą czego chcą i nie boją się tego mówić kobietom, a z jakichś dziwnych przyczyn kobiecy układ emocjonalny nie zniósł w pewnym momencie tej relacji.
Jak byłeś dupą to nie dziw się, że laska nie będzie chciała wrócić.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
GDP, wręcz przeciwnie - nie byłem pizdą.
Ona wyjechała, bo zrozumiała, że mi się powoli nudzi, zaniedbuję ją, wyczuła, że z kimś się spotykam, bo tak rzeczywiście było. Wtedy byłem CWANY (idiota), wręcz pragnąłem jej wyjazdu, żeby mi nie zawracała gitary. Po kilku miechach dowiedziałem się, że ma tam chłopaka i tak, wtedy tak, stałem się błagającą PIZDĄ, "walczyłem o nią 5 miesięcy na odległość, z drobnymi jej urlopami i wtedy spotkaniami na żywo.
Czyli jednak było tak jak napisałem powyżej.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Nie czytałem poprzednich odpowiedzi: ) Ale one ZAWSZE WRACAJĄ.
Od miesiąca tworzę 'poważny związek' z pewną puatrzoną blondyneczką, była odezwała się wczoraj : )
Czemu nie piszemy o tym blogów? Bo BYŁE NAS NIE INTERESUJĄ
Szkoda czasu na jakiegoś bloga o niej.
Lepiej jest mieć szczęście. Ale ja wolę być dokładny. Bo wtedy, jak szczęście przychodzi, jesteś gotów.
Nawet w pamietnikach z wakacji było że kobiety są jak bumerang
Ja tam uwazam jedno usprawiedliwienie powrotu do bylej za sluszne. Zeby ja przelecieć, jak sie chce bzykać.
Stare dziadki potrafią, a Ty nie potrafisz?!
http://www.youtube.com/watch?v=B...
Spotkałem sie tylko z tym że później gryzie ich sumienie.
Jednym słowem kobieta znajdzie 100 powoód żeby wrócić i 100 żeby nie wrócić, wszystko zależy jak zachowywałeś sie w związku.