Witam jestem tutaj bo potrzebuje waszych rad wiec bede wdzieczny za kazda nawet najmniejsza pomoc
otóż moj problem wyglada tak... od jakiegos czasu jestem sam, panna ode mnie odeszla, dzieki tej stronie nauczylem sie jednego zdania ktorego sie trzymam "inne tez maja", dlatego nie latam za nią, i ogolnie mam juz wyje...e
z czego ejstem bardzo dumny i to dzieki wam! ale do rzeczy
poznalem jakis czas temu pewna panne przez neta..wiem ze to glupie ale jakos tak wyszlo...mieszka nie daleko mnie itd, na poczatku szukalem kogos do pogadania itd i nie chchialem sie spotykac bo bylem zdania ze to nie ma sensu, bo ciagle myslalem o bylej.. ale nawet to gadanie z nią nam nie wychodzilo zbytnio... ale ona sie nakrecila i chciala sie spotkac , zapraszala do siebie na ciasto itd.. zawsze znajdywalem pretekst zeby sie wykrecic;) i tak z dnia na dzien kontakt sie urywal, lecz pewnego dnia do mnie zadzwonila i od tego momentu sama wydzwania prawie codziennie zeby agdac itd, pisze pierwsza, i wiem ze czeka az zaproponuje spotkanie...bo to ode mnie zalezy.. nie wiem co zrobic? bo z jednej strony zainteresowala mnie i chcialbym sie spotkac ale nie wiem jak to zrobic. poprostu nie chce wpasc w rame kumpla chce dalej trzymac tzw władze
do tej pory ona sie stara, a ja mam to gdzies.. jeli sie spotkam itd to wszystko sie moze odwrocic.. jak zrobic by nadal nie czula sie zbyt pewnie? gdzie moge ja zabrac na takie mrozy? kino to dobra pierwsza randka? poradzcie i odniescie sie do mojej sytuacji..dzieki
Okłamałeś nas, jak bys mial wyjebane to nie przejmowal bys sie takimi walorami i nigdy nie myslal o tym jak to bd jak zabiorę ja tu lub tu.. ;D
Zeby nie wpasc w rame przyjaciela musisz pokazac jej siebie na tle seksualnym, eskalowac dotyk, dac jej duza dawke emocji i byc inny niz wszyscy. Zrob tez cos szalonego, ale najwazniejsza jest wlasnie fizycznosc, zeby widziala w Tobie partnera lub kochanka a nie kogos przed kim moze sie wygadac.
Musisz popracowac nad podstawami bo widac, ze liznoles troszke teorii ale obawiasz sie o to czy jestes ja w stanie poderwac. Zaakceptuj to, ze nie wiesz jak bd i nawet jesli sie nie uda to co z tego. Nie idealizuj. Badz soba to Ty masz ja poderwac a nie my i to Ty masz miec z nia ta relacje. Dbaj o jej komfort na spotkaniu, miejsce jest malo wazne.. a uwierz bd gorąco.
powodzenia
Stiff.
Nie ma Kobiet nie do zdobycia, są tylko nieudolni Mężczyźni..!
Nie pierdol ! podejdź
Spotkaj się z nią. A żeby nie wpaść w ramę przyjaciela rób tak, żeby doszło do pocałunku już na pierwszym spotkaniu. CO NAJMNIEJ DO POCAŁUNKU.
Możesz się bać, że zabrniesz za daleko z takim podejściem - co z tego. Lepiej przegrać próbując czy w ogóle nie spróbować?
Inne też mają, pamiętaj.
Pozdrawiam,
Brat Brodacz.
Fortes Fortuna Adiuvat!
Wszystko już zostało Ci powiedziane oprócz jednego:
Pod żadnym pozorem nie zabieraj jej do kina na pierwszą randkę! To jest co najmniej 2 godz bez rozmowy. Proponowałbym kawiarnie, lub rzeczywiście to ciasto u niej:)
Mam pytanie: czy ją kiedykolwiek widziałeś na żywo?
Jeżeli Cię do siebie zaprasza to wykorzystaj to. Takich okazji stary się nie przepuszcza. Przecież nie masz nic do stracenia a możesz tylko zyskać! Bądź facetem!
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"