Siema wszystkim:)
Więc tak jestem z dziewczyną już parę miesięcy. Wszystko było fajnie i wgl ale zaczyna mnie wku*wiać jedna sytuacja , która powtarza się już któryś raz. Jest tak , że raz ona proponuje spotkania raz ja . No i ona teraz , że może w czwartek ja odpowiedziałem jej , że nie wiem co będę jeszcze robił w czwartek. Powiedziałem jej , że bardziej odpowiada mi sobota . Ona: Ale ja w sobotę umówiłam się z xxx .. ..I teraz mam zamiar zrobić tak:
Jak wspomnij o czwartku powiem , że nie mam czasu bo idę z kumplem na piwko. Na początku wgl się pytała czy mam czas i wgl teraz mi tego brakuje ;d. Olewka z lekka będzie.
Co byście zrobili w takiej sytuacji. Teraz tak się zastanawiam ,że jak tak będzie dalej robiła postawie sprawę jasno.
sam sobie stwarzasz problemy
.
Daje ci znac kilka dni wczesniej o spotkaniu wiec to za problem = jesli sam nie wiesz co bedziesz robil .
Komplikujesz sprawe i robisz nie potrzebny problem .
Jak ci nie pasuje to spotkacie sie w inny termin . Tydzien rozlaki to jeszcze nic szczegolnego.
Twoje zycie - twoja decyzja
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
Hmm Ty nie masz czasu w Czwartek, a Ona może nie mieć czasu w Sobote no kurwa, wolności troche
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
Ok już sobie uświadomiłem , że trzeba się cieszyć wolnością ;d Dziękuję Wszystkim za rady ;********
"sam sobie stwarzasz problemy"
-M@rlboro
Tak ludzie utrudniają sobie stosunki damsko-męskie.
Pozdro
"Jakież wspaniałe historie mieliby o sobie do opowiedzenia różni ludzie, gdyby umieli wytknąć sobie wyraźny cel i trwać przy nim aż do czasu, kiedy wypełni on całkowicie ich świat wewnętrzny!"
napisales ze niewiesz co bedziesz robil w czwartek jak Ci zaproponowala ten dzien nie masz planow to dlaczego przekjladasz na sobote? niechcesz to nie a nie owijasz w bawelne i ja przyciskasz.