Witam wszystkich.
Mam chwilę wolnego czasu, więc chcę przedstawić Wam jak wyglądał okres kiedy to pracowałem nad sobą i zapominałem o byłej. Dziś cieszę się, że mnie zostawiła i że do niej nie wróciłem!
Panowie, siedem miesięcy, dokładnie tyle potrzebowałem aby stać się zupełnie innym człowiekiem, takim, którego pragną kobiety. Moje przekonania, nastawienie, zainteresowania, wymagania wobec kobiet zmieniły się... odwróciły się o co najmniej 180 stopni. W pierwszych miesiącach było ciężko, dużo rzeczy nie szło po mojej myśli, ale mimo to wierzyłem, że kiedyś się uda. Przez ten czas wiele godzin spędzałem w towarzystwie ludzi, których wcześniej nie znałem. Zdarzały się również bardzo nieprzyjemne sytuacje... z niektórymi frajerami niestety musiało dojść do rękoczynu. Raz mi nieźle buźkę potłukli - bohaterzy. Lecz nie rezygnowałem. Teraz dzięki wytrwałości zyskałem dwie przyjaciółki, oraz mnóstwo nowych znajomych. Przez okres 7 miesięcy miałem okazję związać się z 4 kobietami! Jedni powiedzą, że to nie dużo - dla mnie dużo! Nie związałem się z żadną z nich. Oczywiście było wspólne spędzanie czasu ale jedna rzecz mi się nie podobała... wszystkie za bardzo się starały, stały się natrętne. Teraz już wiem jak czuję się kobieta, kiedy facet za bardzo o nią zabiega... Zrozumiałem dlaczego ich olewają, bo sam olewałem... Na dzień dzisiejszy jestem bardzo rozchwytywanym człowiekiem wśród osób, z którymi miałem jakiś kontakt. Telefony, smsy, zaproszenia na wesela czy 18stki dostaję niczym rachunki. Chcą, żebym wszędzie był. Kiedyś tak nie było...
Ostatnio odezwała się do mnie znajoma i zaprosiła na 18stkę. W sumie nic dziwnego... Ale prawie półtora roku się z nią nie widziałem, nie zamieniłem słowa! Jaki wniosek? Dobra opinia wśród jej koleżanek, z którymi czasami wyszedłem na spacer czy pojechałem na imprezę. Kiedy wszedłem do lokalu, w którym była owa impreza ujrzałem około 20 dziewczyn - samych bo impreza była bez osób towarzyszących. Przeszedłem się przez całą długość sali, aby zająć miejsce, w którym będę widoczny. Spośród 20 HB znałem tylko 3 i bylem z tego powodu bardzo zadowolony. Poczułem się jak ktoś wielki, wiedząc, że będę panem tej nocy
Kiedy tańczyliśmy zauważyłem, że jedna bardzo ładna dziewczyna tańczy ze swoją koleżanką... Od razu do niej podszedłem, nie pytałem czy zatańczy, nie mówiłem nic... po prostu wziąłem ją za rękę i zacząłem robić swoje, cały czas patrząc jej głęboko w oczy jednocześnie delikatnie uśmiechając się. Stosowałem kino, dotykałem ją za szyję, włosy, biodra, uda, brzuch, plecy... niemalże wszędzie. Wszystko robiłem delikatnie i z wyczuciem. Po zatańczeniu trzech kawałków powiedziałem żeby ze mną poszła... nie pytała dokąd, po co tylko po prostu poszła... wyszliśmy na zewnątrz aby porozmawiać, dowiedziałem się o niej kilku rzeczy a ona o mnie po czym powiedziała, że jej zimno (na dworze było około 10 stopni więc oczywiste jest to, że chcę abym ją przytulił, zresztą nie zmarzłaby przez 5 minut), przytuliłem ją dość mocno, zsynchronizowałem swój oddech z jej oddechem... nasze usta były bardzo blisko, lecz ona nie dążyła jakoś specjalnie do pocałunku... czekała aż zrobię pierwszy krok... zrobiłem, zbliżyłem swoje usta do jej ust w 90%, do niej należało ostatnie 10%. Pierwszy zakończyłem pocałunek. Powiedziałem abyśmy weszli do środka, w między czasie wyciągnąłem telefon, dałem jej go aby wpisała mi swój numer... oczywiście dostałem go. Bawiłem się z nią jeszcze jakiś czas, ale robiłem to również z innymi kobietami, jednocześnie pokazując, że nie jestem needy i nie muszę się z nią bawić. Na zakończenie imprezy dostałem dużego buziaka i usłyszałem podziękowania oraz komplement odnoszący się do moich cech.
Jeżeli tego nie spierdolę będę dożył do czegoś poważniejszego.
Panowie idzie wiosna, dziewczynki pokazują nogi czas wyjść z domu, wyłączyć komputer i zacząć działać! Tak jak wiele osób na tej stronie pisze - PRAKTYKA i DOŚWIADCZENIE tak i ja podpisuję się pod tymi słowami!! To jest klucz do sukcesu, także życzę powodzenia.
Dziękuję, mimas.
Odpowiedzi
Aż się miło czyta takie
wt., 2010-03-23 14:43 — CaponeAż się miło czyta takie wpisy:)
7 miesięcy to kawał czasu. Nieźle Cię musiała ta kobieta zakręcić.
tylko nie popadnij w
wt., 2010-03-23 14:55 — amanecertylko nie popadnij w samozachwyt....to może Ci tylko zaszkodzić.
powodzenia
Widzę, że jednak zdecydowałaś
wt., 2010-03-23 15:28 — DitWidzę, że jednak zdecydowałaś się tu zostać na dłużej niż jedna sesja
.
Trochę mniej zgryźliwości... Chociaż w jakimś tam stopniu się z Tobą zgadzam, w kontekście Twojej historii.
Póki co jestem o to spokojny,
wt., 2010-03-23 16:51 — mimasPóki co jestem o to spokojny, wiem gdzie są granice.
Pozdrawiam.
Cały czas się stosuje
wt., 2010-03-23 16:59 — mimasCały czas się stosuje
Podpisuję się pod powyższymi
wt., 2010-03-23 16:48 — Masti234Podpisuję się pod powyższymi wypowiedziami obiema rękami!!!
dajcie wszystkim "pipom",
wt., 2010-03-23 17:26 — Guestdajcie wszystkim "pipom", "pieskom" i kandydatom do związku kynologicznego link do tego posta... Niech przeczytają, o co w tym chodzi...
dobry wpis...
fajny, pozytywny wpis. sam
wt., 2010-03-23 19:01 — glinx11fajny, pozytywny wpis. sam tez sie usilowalem zmienic w rytm zasad tej strony (choc nie po stracie bylej - na razie to daze, zeby jakas byla, a najlepiej obecna, w ogole miec
), ale w moim wypadku nie skonczylo sie to wzrostem popularnosci, a raczej jej spadkiem z poziomu 0 na -1 :/ ale fajnie wiedziec, ze wiekszosci jednak sie udaje (patrz ogrom pozytywnych wpisow na blogach, dziekujacych Gracjanowi, innym userom i w ogole wszystkim za zauwazona w sobie zmiane, procentujaca w relacjach ze swiatem zewnetrznym
pozdrawiam
Glinxbądź sobą miej cel w
wt., 2010-03-23 20:42 — kmailGlinx
bądź sobą miej cel w zyciu.
a jesli twoim celem w zyciu jest bycie: "popularnym", "zabieganym", to przykro mi, ale zblizyłes sie do poziomu nastolatkow z amerykanskich filmow o nastolatkach.
Powodzenia w takim razie xd
ojej.. pogrążmy się w smutku
wt., 2010-03-23 21:56 — kmailojej.. pogrążmy się w smutku i w zadumie.
no ew znajdzmy sobie towarzystwo ktore nam odpowaida, do ktorego pasujemy. chcesz byc imprezowiczem, chociaz nie masz charakteru imprezowicza?
chcesz z kims zawrzec blizsza znajmosc? nie udawaj imprezowicza ktory ma na wszystko wyjebana, bo druga osoba tak jak ty, oczekuje czegos od Ciebie
tzn. zalezy kogo se wybierzesz jako te druga osobe.
Post do kasacji
pt., 2010-04-23 09:20 — rzemykPost do kasacji
o matematyk sie znalazł ;p
wt., 2010-03-23 23:12 — moro matematyk sie znalazł ;p
nie ma nic za darmo, trzeba znać swój cel JEDEN cel bo jak chcesz sie od razu zmienić i od razu wyrywać laski to na zła stronę trafiłeś...
własnie o to chodzi... po to ta strona jest aby samego siebie zmienić a potem brać się za kobiety, związek...
Post do kasacji
pt., 2010-04-23 09:20 — rzemykPost do kasacji