Witam
Mam do was pytanie jak odzyskać szacunek utracony u byłej kobiety (oczywiście sfrajerzyłem się, byłem jak tutaj piszą jak piesek) ? Od razu mówię, nie dążę do odzyskania jej tylko do odzyskanie bardzo ważnego elementu jakim jest SZACUNEK. Przepraszam, że się rozpiszę trochę, ale jest to niezbędne ... Proszę o wytrwałość.
Moja historia:
Muszę lekko chociaż zakreślić sytuacje. Byliśmy razem 5 miesięcy (akurat moja pierwsza miłość stąd milion błędów popełniłem) w sylwestra zerwała ze mną podają w zasadzie śmieszne powody bo ja wiem, że chodzi o innego faceta. Byłem zaślepiony (uzależniony) i nie dostrzegałem tego. Cóż, zemściło się. Zakończyłem to w miarę dobrze, nie prosiłem o powrót, powiedziałem że szanuje jej wybór, lecz trochę za dużo wtedy gadałem zbyt logicznie a to jak wiadomo nie działa na nie ;/ Powiedziałem, że ja nie bede już dążył do kontaktu a jeśli coś to z grzeczności odpowiem. Wiadomo, że długi czas miałem doła. A ona nie dawała mi spokoju i tak sobie pisała często do mnie na gg zawsze pierwsza (a ja głupi odpisywałem). Po jakimś czasie zaczęła mnie jakby testować, pisać tak żebym zmiękł, że tęskni, że dawno mnie nie widziała. Po jakimś czasie zacząłem ją zlewać, odpisywać zdawkowo i kontakt się urwał ... po jakimś miesiącu znowu coś ją wzięło i zaczęła pytać czy mam do niej żal ? Że chciałaby żeby to wszystko było inaczej, że ja odpisuje zdawkowo, że ją to bardzo męczy i że tęskni za mną. Ja w rozmowie z nią nie wyraziłem żadnych emocji i odbijałem to delikatnie pisząc też coś w stylu że "dużo się zmieniło" (bo to prawda). Nawet zapraszała mnie do siebie, żebym przyjechał. Później znowu jak mówiłem że jeżdże samochodem wieczorami to mówiła że może jechac ze mną, że nie da mi zasnąć wieczorami jak bede jeździł bo taki temat był o tym (odbiłem tekstem "chciałabyś ;p"). Miejcie na uwadze, że wiem że jest z innym kolesiem (którego znam niestety z widzenia;/ ).
Dziękuje jeżeli ktoś wytrwał do końca. Proszę pamiętajcie, mi nie zależy na tym żeby ona wróciła. Chcę po prostu odzyskać szacunek w jej oczach i we własnych oczach. Co powinienem robić ? Całkowicie zerwać kontakt nawet jak ona pisze i się oddzywa ? Czy powinienem pokazać pewność siebie i spotkać się z nią na przyjacielskiej stopie. Pokazać, że jestem szczęśliwym facetem, że nie potrzebuje jej do szczęścia ? Jak działać ?
Miałem też nawet koncepcje żeby faktycznie za jakiś czas pojechać do niej samochodem i żeby pojeździć z nią, pogadać, zobaczyć jej zachowanie. Oczywiście być bezwzględnie pewny siebie i pokazywać energię i szczęście które bije odemnie.
Byłbym wam wdzięczny za szczerą odpowiedź. Pozdrawiam wszystkich użytkowników tego portalu.
"Miałem też nawet koncepcje żeby faktycznie za jakiś czas pojechać do niej samochodem i żeby pojeździć z nią, pogadać, zobaczyć jej zachowanie. Oczywiście być bezwzględnie pewny siebie i pokazywać energię i szczęście które bije odemnie." - jeśli ta energia i szczęście to szczera prawda ( w co wątpie sory) to zrób tak jak uważasz. Jeśli to nie prawda i masz się tam denerwować to lepiej nie.
Ehh... to jest trudne dla mnie przyznaje bo po raz pierwszy mam doczynienia z taką sytuacją. Może nie to, że chcę coś udowodnić tylko chcę stać się wartościowy, chcę odzyskać szacunek, który straciłem. I strasznie źle się z tym czuje że go straciłem. A nie wiem jak powinienem działać. Nie wiem czy zrozumieliście i czy dobrze to napisałem, ale spory czas ona bawiła się mną po zerwaniu dając fałszywe sygnały (nie byłem pewny dlaczego zerwała i nie wiedziałem o tym innym kolesiu, przyznaje że przez jakiś czas łudziłem się, że wróci). Dlatego moja psychika jest troche zszargana i nie wiem co teraz robić. Bo przetłumaczyłem sobie, że ona się mną cały czas bawi, podsyca mnie (podlewa) a spotyka się i chodzi z innym ... Chciałbym posunąć się do wzbudzenia w niej zazdrości ale nie wiem czy to w ogóle ma sens i czy dałbym rade. Najgorsze jest to że nie wiem czy chcę ją widzieć. Jedna część mnie mówi mi, że chcę ją zobaczyć i porozmawiać a z drugiej strony jak wiem, że jest z kimś innym to mnie serce kłuje i wiem że i tak to nie ma sensu i dochodzę do wniosku, że szkoda rozgrzebywać niezagojone rany. Chyba większość choć raz w życiu była w podobnej sytuacji i to pewno z reguły przy pierwszej "miłości", dlatego chciałbym prosić o jakieś rady jak postępować ?
Zagłębiłem się już od jakiegoś czasu w treści tej strony i faktycznie pracuję nad sobą. Mowa ciała, rozmowa z nieznajomymi ludźmi, afirmacje aby docenić samego siebie itd. Dlatego niby nie jestem desperatem bo jakoś sobie radzę (już od zerwania minęło prawie 5 miesięcy), ale przez część czasu żyłem w fałszywych przekonaniach i teraz to się na mnie odbija.
Prosiłbym o sam nie wiem o co ... chciałbym najlepiej o rozwiązanie o pokazanie mi jak mam to wszystko dalej rozgrywać i w jakich stosunkach pozostać, lecz nikt nie jest prorokiem więc to raczej mało realne. Dlatego chciałbym jakieś rady jak myśleć o tym, jak działać, jak się do niej odnosić ?
u mnie już masz mały szacuneczek bo ogarnąłeś się na końcu zlewałeś ją
jeżeli chcesz mega szacuna to znajdź sobie inną (taką która pasuje do ciebie) zmień tryb życia bo wiem po sobie że jeżdżenie samochodem po nocach po miastach to bezsens to dobre dla blachary teraz wolę zrobić 150 km i pojechać w ciekawe miejsce gdzie spędzę dzień a nie 150 km wokół rynku i z byłą się już nie spotykaj odetnij ją od swojego świata jeżeli nie chcesz mieć dalej problemów z głupimi jej gadkami że tęskni bo na cholere masz myśleć o niej ?? to nic nie zmieni a tobie zaszkodzi
Odzyskasz szacunek jeśli ją totalnie na zawsze olejesz, absolutne zero kontaktu, miej swój świat, swoje życie, hobby, nową panienke. Wypad na podryw i to już!
Klina klinem - podrywaj inne - takie proste a działa cuda - uwierz mi pomogło i też jestem 5 miesięcy po rozstaniu i powiem Ci, że ja przez te 5 miesięcy przeżyłem tyle wspaniałych chwil podrywając, bawiąc się niż przez 1,5 roku z moja ex. Powinieniem jej podziękować za to, że jebła mnie w komis. Zajmij się sobą a nią się nie przejmuj.
Nieco brutalne, ale jakże prawdziwe. Piwo dla tego pana. Na mój koszt
"wyżej dupy nie podskoczysz"
Wg mnie jedynym sposobem na odzyskanie szacunku i swojego wizerunku w jej oczach to po:
1) odzyskaj szacunek do samego siebie! idź do przodu! spotykaj się z innymi dziewczynami.. zbuduj dobre relacje z innymi.. czerp z życia! prędzej, czy później ktoś zajmie ważne miejsce w Twoim życiu! tylko nic na siłę.
2) skoro jest z innym facetem, a mówi że tęskni za Tobą.. - nie jest to dziewczyna dla Ciebie.. utrzymując z nią kontakt będzie ciągle wpływać na Twoje emocje.. Będąc z Tobą będzie szukała kogoś lepszego od Ciebie.. TEN TYP TAK MA!!
Jeżeli Twoje życie zacznie się zmieniać wcześniej, czy później ona się dowie co pozytywnego dzieje się u Ciebie. W sytuacji gdy Twoje życie będzie barwne, a jej osoba nie będzie Ci do niczego potrzebna.. sama dojrzeje to tego co straciła. Twój wizerunek i szacunek sam się odzyska. A jak będziesz się starał za wszelką cenę, to będzie to miało efekt przeciwny.
moja odpowiedź kierowana była do markosa159
Pozdrawiam
"Ale czasem czujesz, ze to co jest, jest wystarczająco dobre, ze nie potrzebujesz wiecej."
całe cywilizacje upadały od takiego podejścia
"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."