Byłem ustawiony z jedną panną na poniedziałek. Trzeba było jedynie godzinę dogadać. Wszytko szło bardzo elegancko. Poznałem ją w realu ale nie było możliwości nr bo to było tylko przestawienie mi jej i zaraz koniec kontaktu, więc ustawiliśmy się przez portal społecznościowy. Dzisiaj patrzę a tu wiadomość:
Hej!
Sorki ja jednak nie mogę się z Tobą spotkać...pewnie się jeszcze kiedyś poznamy bliżej,np.w Teksasie
<-- taka knajpa u mnie w mieście
POZDRAWIAM,PAPA.
Pisaliśmy wiadomość za wiadomość więc to papa ewidentnie wskazuje, że chce zerwać kontakt. Okej, kumam jakby po prostu odwołała i mówiła, że nie może, że coś tam. Wtedy wiadomo jak się zachować. No ale teraz nagle odwołanie nie wiadomo skąd i zerwanie kontaktu. Nie wiem, panna młodsza ode mnie, może się czegoś przestraszyła, powiedziała koleżance jakiejś a ta jej nagadała głupot. Jestem ze 3 tyg po rozstaniu z byłą, może się znają i to ona coś jej nagadała, no nie wiem. Dziwna sytuacja. Jak się teraz zachować?
Całkiem przypadkiem jedź do Teksasu
i poderwij jej koleżankę
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Też o tym myślałem ale raczej prawidłowo to rozegrałem w sensie nie na needy. Po prostu kumpel mi ją przedstawił, a że nie mogliśmy pogadać bo zaraz szliśmy to po kilku dniach napisałem do niej na necie, że niby mam słaba pamięć do twarzy i czy to ją mi przedstawił
Gadka szmatka, zawsze odpisywała, pytała o mnie no to ja że miło mi się pisze ale to bez sensu bo niedługo wyjdzie tak że ktoś nie odpisze albo zapomni i tyle z tego będzie. Napisałem że wydaje mi się ciekawą i inteligentną osobą i żebyśmy się lepiej spotkali by się poznać i wtedy pogadać. No nie wiem, może needy.
Dobra, jeszcze ktoś podzieli się spostrzeżeniem czy mam uczynić tak jak Bruno przykazał ? ;]