poznalem ostatnio dupe na imprezce pozniej spotkalismy sie pod koniec randki odprowadzilem ja na spytala mnie "odprowadzisz mnie ???" a ja jej "a co tak bardzo chcesz ???" odpowiedziala, ze tak i odprowadzilem i teraz mam do Was pytanko czy moze mi ktos powiedziec czy dobrze zrobilem, czy moze zle i czy na innych randkach z nia tez ja zawsze odprowadzac ??? jutro mam kolejna randke, wiec chce wiedziec, bo nie chce zeby wyjsc na pojeba, ktory robi co ona chce, ale tez nie chce wyjsc na niekulturalnego, niewychowanego
to trzeba było powiedzieć że tak ale i tu jakąś małą nagrodę dla siebie
zasadniczo jest tak że jeśli odprowadzenie jej nie wiąże się z jakąś pielgrzymką to czemu nie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Dupy na ulicy Ci nie da;P
www.solidgate.pl
tak, jak mi dasz buziaka - i nie czekasz na jej odp tylko sobie sam bierzesz ślina normalnie porno na środku ulicy, za dupsko chwytasz, teges majonez, ona zaczyna blow job, zaczyna sie robic tłum gapiów, wszyscy nagrywają komórkami, ty rozumisz wyciagasz gumy, ona mówi "wole bez", ona squirtuje na koniec bierze na klate Twoje naboje, wyciera sie i wtedy mozesz ja odprowadzic ufff ponioslo mnie. Niee no do pewnego momentu ta rada byla powazna, zaznacze.
semper fidelis
"na koniec bierze na klate Twoje naboje"
hahaha, niezłe pierwszy raz widzę takie określenie
"Zachwyt prowadzi do zgubienia prawdy"
Ja prawie zawsze odprowadzam, przynajmniej na przystanek, a jeśli idzie na piechotę do domu a jest na przykład późno, a okolica nieciekawa, to wolę odprowadzić, chociażby dlatego żeby wiedzieć, że bezpiecznie dotrze do domu. Poza tym odprowadzenie do domu odpowiednio rozegrane, może zakończyć się zaproszeniem do domu, a dalej to już wiadomo do czego to prowadzi
Krzemek no jak to tak bez gumek ? Kto wie czy nas czymś nie zarazi;]
www.solidgate.pl
Ja też zazwyczaj odprowadzam laski pod sam dom,chyba że wiąże się to ze zbyt długą pielgrzymką to wtedy tylko na przystanek.
Tak jak poprzednicy mówili "dupy Ci na ulicy nie da"
pozdro
dzięki chłopaki, czyli dobrze zrobiłem i tak samo planuję, bo skoro to jest ok to będę tak robił, do tej pory odprowadzałem na przystanki te poprzednie (tak jak napisał prezes17), bo dalej mieszkały, ale ta mieszka w miarę blisko miejsca randki poza tym jak zauważył Lloyd dzięki temu, że będę pod jej domem może mnie zaprosić, chociaż jak mieszka z przyjaciółką to nie wiem czy jest szansa a ja już nie mam od dzisiaj wolnej chałpy, więc jej nie zaproszę na noc
Zależy jaka jest pora, okolica oraz czy ma się na to czas
Mimo że jestem nowy na forum to i tak się wypowiem:) Doświadczenie z życia i dzisiejszego poranka oraz artykułów na tej stronie. Odprowadzając ją masz z tego korzyści i nie korzyści. Jakie?
Korzyści:
1).Pokazujesz jej że masz wysoką kulturę osobistą a nie jakiś cham, że jesteś facet który ją obroni nawet jeśli tak być nie musi:)(bez obrazy).Jednak nie możesz pokazać jej tego że odprowadzasz ją bo cię o to poprosiła. Robisz wtedy z siebie pieska i nagrodę dla niej, dajesz jej tym stery tym że co powie to zrobisz. Wyprzedzaj jej ruchy. Przykład? ona - ,,muszę już iść do domu" ty - nie możesz jeszcze posiedzieć?odprowadzę cię. Nawet jeśli nie może dłużej siedzieć to takim słowem wchodzisz jej na emocje jakie? pokazujesz że jest kimś więcej niż tylko płcią piękną i że ci się podoba a tym samym ją adorujesz. Kobiety uwielbiają być adorowane i podobać się wszystkim nie tylko partnerowi z którym są związane(tak mają również faceci). Wchodzisz jej tym na psychike i emocje a kobiety żyją chwilą a chwile tworzą całość.
2). Przy okazji sprawdzasz czy na pewno idzie do domu anie gdzieś się szlaja:)
Niekorzyści:
1). Jeśli masz długą drogę i odprowadzasz fordem-piechtą mogą cie napier... nogi:)
2). Odwozisz autem to koszt wahy ale to raczej nie problem (chyba że naprawdę krucho z kasą)
Podsumowując masz z tego raczej same korzyści.
Teraz zniszczę waszą teorie ,,na ulicy ci dupy nie da"
Ze zrytą psychą (jak wiecie po moim temacie) kumpel wyciągną mnie do baru. Przyjąłem rady Gracjana ,,idź i poznawaj kobiety" Zobaczyłem laskę. Strach że nie dam rady ale się przełamałem. Totalnie niedostępna ale byłem sobą i stosowałem prawie wszystkie rady. Odprowadzając powiedziała że boi się ciemności. Tekst z mojej strony na psychikę emocje i dotyk ,,ciemność ma też swoje dobre strony, nikt cie dobrze nie widzi a nawet w ogóle, ona na to ,,co masz na myśli" W żartach złapałem ją za bok i przycisnąłem do siebie. ,,patrz nikt tego nie widzi że tuli cie obcy facet" Po chwili zwolniłem objęcie. Rozmawialiśmy na temat sexu w miejscu publiczny. ,,nigdy bym tego nie zrobiła w miejscu publicznym, bała bym sie zostać przyłapana" Jednak stało się. Na nieoświetlonej ławce niedaleko jej domu. Całego dialogu rozmowy i sytuacji nie będę pisał bo to nie opowiadanie erotyczne bo i tak za dużo już napisałem. Dobrze że miała mini:) Text na koniec ,,nigdy tego nie rozbiłam w miejscu publicznym na dodatek z obcym facetem". Wracając do domu analizowałem czego mi się udało. Cipka nie wydymka? Totalna szmata która gra pozory porządnej? Wjechałem jej na psychikę i emocje. Dostarczałem dreszczyku emocji że ktoś może nadejść a stwarzać pozory że tylko się przytulamy. Zadziałało wszystko to co jest w artykułach i wiem że nie tylko w sztucznych filmach dzieją się takie rzeczy:) Jak to mawia IKEA? Wróciwszy, zobaczywszy posta, postanowiwszy napisać, usną-cy na klawiaturze, przebudziwszy, dokończywszy i kliknąwszy zapisz.
P.s. Jak ja kur.... nie lubie nie wygolonych cip:(