Czołem wszystkim, mam pewien problem.
Otóż jest taka laska na której stosunkowo mocno mi zależy (co jest moim błędem i staram się tego po mału wyzbyć bo mnie to zgubi), kiedyś byliśmy razem, ok 2 lata, potem wyjechała do pracy na drugi koniec świata jako stewardesa i dziś wróciła do Polski, jako że dziś mam urodziny ma wpaść do mnie do impreze urodzinową. I teraz tak, jakiś czas temu mailowaliśmy i wszystko szło dobrze, miało być pięknie fajnie i cudownie, potem cisza, napisałem jej raz że po co ta gra, jak ma być fajnie to niech przestanie grać ze mną w babskie sztuczki, a jak nie ma być to niech powie i już. No i ok. tygodnia temu powiedziała że sumie to ona już za mną nie tęskni tak jak ja za nią, bo przypomniała sobie jak ja ją kiedyś zostawiłem, powiedziała że na urodziny wpadnie, ale na więcej nie mam co liczyć. Powiedziałem, Ok, rozumiem, boli ale kumam. No i od tego czasu miął tydzien i dziś dostaję taką wiadomość "Czy nie będzie kwasów jak wpadnie do mnie, czy nie będę jej robił gula i co ja myślę o tym".
I powiem szczerze, jestem w kropce, nie wiem co napisać. Chciałem napisać prawdę, że w sumie nie wiem jak to będzie, ale idea jest taka że to ma być dobra impreza, a nie mam już naście lat żeby jej gula robić, chociaż może być mi dziwnie. Ale nie jestem pewiem czy taka otwartość to dobry pomysł. Co byście odpisali na coś takiego?
Zoobowiązanym.
heh... Jak wpadnie to coś chce... Powiem tak napisz jej, że ma wpaść się dobrze bawić, i zeby nie myślała ze bedziesz ją podrywał. Na imprezie baw się zajebiscie ze wszystkimi - ją traktuj jak koleżankę. Napewno wyśle Ci jakieś IOI wtedy jeszcze ją tak trochę przytrzymaj i zaatakuj, wyizoluj i tam masz już pewnie swoje sposoby na podryw.
Cenna rada : Nie naciskaj !
''Powiedziałem, Ok, rozumiem, boli ale kumam.''
-i na cholere sie przyznajesz ze 'boli'? trzeba bylo ja ochlodzic i napisac ze minely dwa lata, wiec to chyba logiczne ze nic juz do niej nie czujesz.
''od tego czasu miął tydzien i dziś dostaję taką wiadomość >>Czy nie będzie kwasów jak wpadnie do mnie, czy nie będę jej robił gula i co ja myślę o ty<< .''
-stary, jak cytujesz smsa czy maila, to zasada jest taka: ctrl+c i ctrl+v. a nie, bierzesz i osoby sobie zmieniasz. dluzej sie zastanawialem nad tym kawalkiem niz nad reszta wpisu, a dalej mam wrazenie ze nie do konca rozumiem.
wracajac do tematu, niech wpadna, jakie niby mialy by byc te kwasy? napisz jej ze jak ma robic problemy to niech se pas cnoty zalatwi. albo ze rownie dobrze co do niej, to moglbys sie do kumpla przystawiac, bo ani ona, ani on, Cie nie interesuje.
jak sie laska zacznie sama przystawiac to kombinuj, byle na spokojnie, a jak nie to daj jej spokoj bo i tak nic nie ugrasz.
w kazdym razie na pewno nie zaczynaj pierwszy. i tak znowu wyjezdza, wiec na co Ci to? Ty bedziesz na nia czekal pol roku az wroci na weekend, a ona bedzie sobie prowadzic swoje zycie. ja bym sobie to w ogole odpuscil, ale jak juz musisz to przynajmniej czekaj az ona zacznie.
------------------------------------------------
/jesli pisze bez polskich liter,
/to zapewne pisze z telefonu.
------------------------------------------------
Dzięki chłopaki, jutro wielki dzień, dam znać jak poszło, bardziej już z ciekawości i eksperymentu, zobaczymy
Posłusznie raportuje. Impreza skończyła się w moim wyrze z w/w podmiotem
Jak mówił Borat a Great Success!
Tylko teraz wróciła do siebie, na drugi koniec świata i serwuje mi chłodnik. Odpisuje sporadycznie, mówi że nie wie co ma o tym myśleć, nie jest pewna czy tęsknie.
Rozumiem że olać i uzbroić się w cierpliwość?
Spróbujemy i zobaczymy.