jak zerwałem z dziewczyną postanowiłem troche rozbudowac kontakt z dziewczyna który kiedys nawiązałem, było to jeszcze przed tym jak się zwiazałem
Z ta dziewczyna zerwał chłopak zaraz jak sie poznaliśmy, wpadłem wtedy niestety w rame pocieszyciela :/ tak tak niestety, troche jednak to nas zblizyło, spedzalismy troche czasu ze sobą jakoś to się kreciło, do czasu aż poznałem swoją byłą, po tym kontakt sie urwał, po jakimś czasie było troche smsów i gg, aż do czasu kiedy z moja zaczeło sie psuć, czasem się z nią spotykałem, kawka kino, ale walnałem jedną głupote, kiedyś po kinie dośc długo sie zasiedzieliśmy i powiedziała coś w stylu zebym juz został i rano odwiózł ja do pracy. Ja niestety zjebałem i powiedziałem że nie, dość głupio bo ze swoją jeszcze w sumie byłem. Po tym wszystkim dostałem od niej informacje że drugiej szansy juz nie dostane. Trochę jeszcze gadalismy, spotkalismy sie parę razy aż do czasu gdy wyjechała. Mi z moja sie polepszyło o tym kontakcie zapomniałem aż sama się odezwała, coś mówiła że mógłbym się czasem do niej odezwać zapytac co u niej itp> no to tak pisałem raz na miesiąc. Po pewnym czasie troche zwiększyłem ten kontakt Ona była zadowolona, fajnie się gadało, niestety przez neta. gadałem tak z nią z miecha od czasu kiedy z laską mi się zaczeło sypac. No i tak gadalismy do wczoraj. Głupi palnąłem że zerwałem ze swoją, Ona mówiła że nie wierzy, zadowolona była itp (może na to czekała) nastepnego dnia jak się odezwałem nie było jej. nstępny dzień wracam z pracy a tu wiadomość że odezwałem sie do niej tylko dlatego że zerwałem ze swoją i ze teraz sobie o niej przypomniałem i ze szukam zapchaj dziury i td itd. że kontaktuje się z nią żeby w mojej byłej wzbudzic zazdrość no i takie tam wiecie wyrzuty wszelkiego rodzaju
no i co z tym fantem teraz zrobić? żeby nie myslała tak jak sobie tam wymyśliła... nie wiem odpuścić? wyjasnić to jakoś?
aaa i marudzi ze jestem za młody dla niej. różnica 3 lata, ciagle powtarza że chce starszego...
Jak to odebrać? gra? czy serio chce starszego?
odbij to. Jak możesz szukać zapychaj dziury jak nie masz dziury? :)Chyba ze masz to sory
ale wersja ta jest mało prawdopodobna.
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
własnie myślałem nad taką rzeczą żeby jej powiedzieć że dla niej swoją rzuciłem, ale bałem się tego bo myślałem że pomysli że mi zależy i już bede udupiony, ale i tak chyba jestem już udupiony, do tego jeszcze wtedy nie zostałem na noc i mówi że drugiej szansy nie bedzie
twarda sztuka z niej jest, odbijac dalej jej gierki? powiedzieć że dla niej zerwałem? czy jednak odpuścić i poszukac innej
nie ukrywam że ta mi się bardzo podoba jest wartościowa, ale i cholernie uparta, jak coś sobie wymyśli to nie ma bata, do tego jest po dwóch związkach w których kolesie ją zdradzali i tu też jest chyba pies pogrzebany bo ciągle mówi że nie chce się wiązać
odbijać, nie mówić, nie odpuszczać, szukać innej...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
hmmm to jak ciągnąc dalej sytuacje? co jej napisac w tym momencie? jak narazie nie mam pomysłu
w lipcu wraca do pl na wakacje i bede miał spore pole manewru więc jakos chciałbym grunt przygotować
co polecacie zeby zrobić?
no nic bede jakoś to dalej ciągnął
ale po głupocie jaką dzisiaj zrobiłem (opisałem w poprzednim swoim temacie) to watpie we wszystko a przede wszystkim w siebie samego, czy coś jeszcze ze mnie będzie
no to działam w tym temacie dalej, przez neta bo inaczej się nie da, a na podryw na live innych nie mam czasu jak narazie
więc wiecej od tamtej pory nie pisałem o swojej byłej, nie tłumaczyłem się itp
sama napisała że tamte wiadomości były od niej poprostu dlatego że ona zawsze mówi co mysli, ja powiedziałem że ok cenie to i że już wiecej nie poruszamy tematu, teraz jest tak że popiszemy co tam u nas itp, na luzie
w połowie lipca przyjeżdza i mam jakies dwa tygodnie do swojego wyjazdu i musze przez ten czas jakoś nad nią popracowac, co proponujecie? myśle zabrac ją w jakies fajne miejsce, gdzie jeszcze nie była, jakąś wycieczkę itp, co myslicie o tym? bo kino czy impreza to pewnie będzie i tak, impreza w grupie znajomych napewno
tylko nie wiem czy coś wywalcze bo ona jest oporna co do tego że nie dostane drugiej szansy i że jestem młodszy... jak to przejść?
Traktuj ją jak koleżankę i poszukaj nowej znajomości... To rozwiązanie ma 2 plusy, możesz poznac kogoś fajnego i zapomnisz o tamtej, albo wzbudzisz w tamtej zazdrość i sama bedzie się garnąc do Ciebie wtedy Ty masz kontrole na całoscią.
to proponujecie olanie tematu obydwu lasek?
była, cos wspomina o zejściu się ale po długim czasie, bo jej mocno mnie brakuje, ale za duzo złego było aby szybko wrócic
a ta jest oporna i drązy temat że drugiej szansy nie dostane
była zwodze w rozmowach, mówi ze cwaniaczek ze mnie się zrobił, ale z uśmiechem, duzo zartujemy, chce poprostu mieć dobre relacje z nia i niech w końcu zobaczy kogo straciła, fakt bylem niesamowita cipką, poczatek związku był inny, jak mówi na poczatku ją prowadziłem za reke, wiele rzeczy nauczyłem i pokazałem co to miłość, a teraz się wypaliłem... no kurwa tak stałem się mega zajebistym leniem
a z tą normalnie gadam, co tam jak tam, małe pole manewru przez neta, wiec chyba odpuszcze, zalezy jak się potoczy sytuacja jak przyjedzie, może wyjdzie jednorazowa przygoda, w sumie to chciałbym osiagnąc bo ona i tak wraca za granice na długo i jak mówi raczej tam zostanie, a ja zapuściłem już korzenie w naszym kraju i nie mysle o wyjeździe
przez ostatni okres straciłem ogólnie wiare w siebie, spotkałem się z kolezankami ze studiów, mówiły nie przejmuj się rozwalonym związkiem, chłopaku patrz nie widzisz że laski się za Toba oglądają? Może i mają racje, i Wy też musze odnaleźc swoje dawne JA