Mam pewnien problem, nie jestem nieśmiały, ale mam problem z budowanie raportu z nowo poznanymi dziewczynami i na randce... Dobrze sie ze mną rozmawia, ale eskalacja dotyku i budowanie więzi leży.
A teraz o targecie:
- Znajoma z liceum w liceum, prawie w ogole nie rozmawialiśmy, ona taki metalik.
- Kontakt odnowił się na FB na zdjęciach zrobiła się niezłym lachonikiem takie HB8. No to co, może jakieś spotkanko.
- Pierwsze spotkanko ok, ale bez szału, ja się nie odzywałem po ona też nie. Więc umarło.
- Po jakimś miesiącu coś tam zagadałem, ona że też myslała żeby zagadać i że może pifko po examinach, ona że chętnie i nawet termin podała. Później go w ostatniej chwili przelożyła. Umówiliśmy się kiedy indziej.
- Drugie spotkanie spoko, ale też bez większej więzi. Ale ona jedzie do włoch z kolonią jako ratownik, to ja że do ciebie dojade, ona że ok. Następnego dnia rano zgadaliśmy się co i jak, ja sobie kupiłem bilet na samolot. Bo bilety prawie zadarmo
Jakieś rady? Czasem wchodziliśmy na jakieś bliższe tematy, budujące więź, coś mi tam marudizła że ma nazwisko nie na taką litere co trzeba, to ja że może moja litera ona że to właśnie by idealnie pasowała.
Bardzo żadko się sama odzywa, jak ja pisze sms'a to od razu odpisuje, na drugiego już niekoniecznie...
Myśle że sprawa jest do wygrania, ale zabieram się jak pies do jeża...
Lecisz za nią do makaroniarzy, przekładacie spotkania, ona jest chłodna. Typie nie mam pytań. Pieskujesz. I jak mamy Ci pomóc? Nie będziemy jej dotykać i całować za Ciebie. Pogadaj z nią na bliskie tematy, kino i buduj intymność.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
chyba się nie zrozumieliśmy, pieskować akurat nie pieskuje. Ona jest neutralna ja też. Np. raz ona płaci raz ja. Poprostu narazie nie ma więzi... I do końca nie wiem jak to zmienić... ;/
Zacznijmy od tego że chyba nie dokońca rozumiesz pojęcie "pieskowanie" napisałeś że cytuje "ona że chętnie i nawet termin podała. Później go w ostatniej chwili przelożyła. Umówiliśmy się kiedy indziej." następnie zaproponowałeś że skoro ona do włoch jedzie to Ty polecisz "za nią" bo jak to można inaczej nazwać. Skoro związek ma być podzielony tak że i facet i laska inwestują w zwiazek tyle samo zaangażowania a Ty lecisz za nią i to do włoch mimo że to dopiero początek znajomości, zastanów się czy ona by zrobiła to samo... Wyżej napisałem związek wiem że to jeszcze nie ten etap, ale jak można budować związek na takich podstawach. Nie wiem czy dobrze myśle ale jeśli nie to poprawcie mnie, póki co raczkuje w tej dziedzinie i nie wiem wszystkiego. Juz jakiś czas zaglądam na ta strone ale dopiero od jakiegoś czasu regularnie
trochę jest w tym racji, ale cóż straconego? Jak ona się wyjebie na niego, to ma przecież włoszki, turystki, zwiedzanie... Jak ma kasę niech leci!!
semper fidelis
saverius powiedz mu co ma robić a nie go opierdalasz!
Pierwszym błędem jest brak negów które są podstawą moim zdaniem FLIRTOWANIA.
Drugim błędem jest faktycznie- pokazywanie że Ci zależy - dojadę do Ciebie - hmmm. Sam? Mogłeś powiedzieć że też miałeś zamiar zobaczyć słoneczną Italię z kumplem. Nie byłoby to takie NEEDY.
To Ty masz kierować, Ty ustalać spotkania etc
Kolejny błąd to brak dotyku. Jak z nią rozmawiasz przyzwyczajaj ją do bliskości i dotyku.
Następne co musisz uzupełnić to opowiadanie historii - zwykłych z życia swojego, znajomych, miłosne, śmieszne, imprezowe etc etc TO BUDUJE WRAŻENIE WIĘZI w pewnym sensie.
Push and Pull. Np neg + komplement dotyczący charakteru + znowu neg np nie pasowalibyśmy do siebie, ja lubię poważne kobiety (z uśmiechem).
Hm co tam jeszcze... No najważniejsze JAK NAJSZYBCIEJ POCAŁUNEK!
semper fidelis
"Pogadaj z nią na bliskie tematy, kino i buduj intymność." Dałem mu radę, a że całować, całować, całować to raczej jest jasne. Tylko ile można pisać to samo, skoro wszyscy mają problemy w pierwszych krokach.
Poza tym tak czy siak dla mnie jest dziwne, że ona przekłada spotkania bo "coś tam" a on za nią leci do makaroniarzy, to tylko moja opinia.
Poza tym on sam piszę o spotkaniach: bez więzi, bez kina. I co ja mam mu poradzić? Skoro wie, czego brakuje i czego on nie robi, to niech po prostu zacznie to robić.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
jakoś początek sierpnia. Panowie spokojnie, bo popadacie w skrajność nie lece tam dla niej, tylko na wakacje. Przecież robie to dla siebie, będe miał zadarmo nocleg, ja przylatuje na gotowe. Więc wyjazd jest dla mnie nie dla niej
26 kobiet 6 facetów 
Chodzi o to że narazie nie ma więzi... W tym problem...
Teraz w czwartek lece na międzynarową impreze