A więc zacznę od początku jak każdy 
Wiem że źle zrobiłem i się z frajerzyłem !!!
Jestem nowy na forum stronkę dostałem od kolesia z uczelni, któremu muszę jeszcze raz podziękować za pomoc !
Byłem z "nią" 7 lat (czasu szmat)
Musiałem wyjechać do pracy. Czasami życie się tak układa. Przez pierwsze 2 tygodnie było ok. Potem się spierdoliło ! Ja jak piesek prosiłem błaźniłem się (muszę nadmienić że nigdy wcześniej tak nie robiłem ! Po prostu miałem już plany spędzenia z nią reszty życia :)takie idiotyzmy). Teraz wiem że w tym momencie zjebałem ale myślałem że mogę to poskładać. Teraz staram się o nie zapomnieć jednak nie tak łatwo to uczynić (ona zagrywa mnie wciąż kartą że jak wrócę będzie ok).
Początkowo trafiłem na temat Gracjana "Jak odzyskać byłą". Dzięki mu za niego ale tak jak napisał na końcu tamtego postu powinien go skasować. Wróciłem do Polski na chwile wykonałem plan pod tytułem "jaki jestem zajebisty staraj się (wyszło)". Zamiast zakończyć to jak byłem górą wciągnąłem się w jej gierkę(Kto ma miękkie serce musi mieć twarda dupę). Teraz odczuwam tego skutki
Codziennie czytam forum już przejrzałem 150 ostatnich stron
. Do tego książki na temat NLS.
Mam nadzieje że szybko zapomnę, bo z rad które znalazłem na stronie wiem że powroty raczej nie wychodzą.
Dziękuję również wszystkim za opisywanie swoich przeżyć uświadomiło mi to że nie jestem sam w tym smutku i nie tylko ja to przeżywałem. A najważniejsze jest to że uświadomiłem sobie że na końcu tunelu jest światełko.
Będę pisał o moich wewnętrznych sukcesach i o tym jak uporałem się z mętlikiem w głowie 
(Puki co to totalny rozpierdol
Te emocje ).
Pozdrawiam
Odpowiedzi
Zupełnie jakbym siebie
pon., 2010-11-01 14:15 — PracoholikZupełnie jakbym siebie czytał:/
dużo jest takich ludzi. Gdyby
pon., 2010-11-01 14:51 — Trollowaty1dużo jest takich ludzi. Gdyby nie ta strona mój pogląd na większość spraw związanych z kobietami byłby kompletnym debilizmem. Mi się akurat powrót udał i wszystko jest cacy jak na razie. Ale to jest ostatni powrót na jaki się zgodziłem. Postanowiłem założyć sobie jak niektórzy, że do byłych nie wracam.
Świetnie Cię rozumiem, że zapomnieć o dziewczynie z którą się tyle lat było jest ciężko. Pewnie cały czas o niej myślisz, emocje nie dają Ci spokoju, myślisz co ona może w tej chwili robić, czy może jest z innym i takie różne głupoty. Nigdy nie zakładaj, że to ta jedyna i to z nią chcesz spędzić resztę życia. To idzie tylko na Twoją niekorzyść co się równa z większym bólem przy rozstaniu.
Nie wiem czy Ci coś pomogłem czy nie, ale uświadom sobie, że możesz mieć każdą. Nie ma dziewczyn nie do zdobycia! Każda Może być Twoja, jeśli tylko dobrze to rozegrasz:)
Powoli i do przodu!
Pozdrawiam, Trolek
Ja to powiedział AlfaRomeo -
pon., 2010-11-01 15:37 — knokkelmann1Ja to powiedział AlfaRomeo - nie ma dziewczyn nie do wyrwania, są tylko kolesie do dupy
Mniej czyatj, wiecej dzialaj,
pon., 2010-11-01 15:15 — SekalekMniej czyatj, wiecej dzialaj, nie zabijaj sie i bedzie dobrze ;')
Czemu od razu schemat że
pon., 2010-11-01 16:12 — MaleoneCzemu od razu schemat że koniec związku bo się "sfrajerzyłeś", może ona od 3 lat liczyła na oświadczyny, których się nie doczekała, spotykała ją za to rutyna i brak świeżych pomysłów na wspólne wieczory. Nigdy nic nie wiadomo. Bo jakoś nie brzmi to sensownie, że panna chce być 7 lat w związku, a nagle wszystko siada po 2 tygodniach rozłąki.
No widzisz oświadczyny były
pon., 2010-11-01 16:41 — BerserkerNo widzisz oświadczyny były zaplanowane tak jak wszystko dalej. Pewnie powiesz za mały spontan wszystko możliwe ale zawsze możesz coś znaleźć tak myśląc. Problem się zaczął jak ja zacząłem rozmawiać z nią o przyszłości i pokazywać że mi zależy. W sumie Ona do tej pory próbuje mi wmówić że jak wrócę wszystko będzie ok bo będę blisko. No ale co do chuja będzie ok jak teraz nie mogę liczyć na nic. Nie ważne narazie próbuje przetrwać każdy dzień zobaczę co będzie potem.
Większość z nas przechodziła
pon., 2010-11-01 19:54 — chchiyanWiększość z nas przechodziła przez podobne sytuacje, ta strona można powiedzieć, łączy mężczyzn po ciężkich przeżyciach (ale nie tylko) z kobietami i tak samo większość z nas wychodzi dzięki niej na ludzi
Każdy się kiedyś frajerzył, i
wt., 2010-11-02 07:58 — baudelaireKażdy się kiedyś frajerzył, i każdy się podnieść musi