Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Odległość a podrywanie, praca wyjazdowa

Czytam powoli stronkę, artykuły, forum, spotkałem się z paroma sytuacjami kiedy trzeba wyjechać za granicę i wtedy wszystko się rozpada, dziewczyna przestaje się odzywać, dochodzi do kłótni- czego wiele razy następstwem są rozstania,powroty, gra na uczuciach. Często jest tak, że kiedy wracamy do kraju, do obiektu westchnień wszystko wraca do "normy"- zazwyczaj do następnego wyjazdu...

Otóż, też miałem takie przygody, jak wyjechałem- nagle człowiek zostaje sam, zostawia rodzinę przyjaciół, znajomych, liczy się tylko ukochana która została(z rodziną, przyjaciółmi znajomymi), która się nie odzywa lub częstotliwość smsów jest bliska zeru(wiem jakie macie podejście do smsów, ale często rozmowy naprawdę słono kosztują).

Zaczynały się prośby o smsy, tłumaczenia racjonalne, lecz tak naprawdę niewiele to daje, a wręcz przynosi skutek odwrotny do zamierzonego, teraz już wiem dlaczego:z forum dowiedziałem się, że próba racjonalnego wytłumaczenia problemu nie przyniesie pożądanych skutków, muszą być emocje by coś z tego wyszło.

Mam taką jedną koleżankę,powiedzmy w naprawdę luźnym związku między nami: jestem to jestem, nie ma mnie to mnie nie ma.Normalne grzeczne smsy nic nie dawały, nie odzywałą się, po prostu spotykaliśmy się tylko gdy byłem w kraju(wiadomo w jakim celu)

Jednak czytając artykuły postanowiłem spróbować,poniżej ukażę rozmowę smsową:

---Paweł gdzie spędzimy Sylwestra

-Ja na pewno u jakiejś koleżanki na kanapie, a gdzie Ty to nie mam pojęcia;p

---Grzecznie proszę byś na moje pytania odpowiadał poważnie

-Prosić to sobie możesz:), nie wiadomo czy prośba będzie spełniona;)(nim poznałem tą stronkę, to zaraz bym jej napisał co i jak)

---Nie psuj mojego dobrego humoru, bo i tak jestem na granicy wytrzymałości, a to cieńka granica

-Rozwiń temat, na jakiej jesteś granicy, Polska-Niemcy?

---Cieńkiej granicy mojej wytrzymałości dla twojego dziwnego poczucia humoru, czasem Cię nie rozumiem, pytam sie coś poważnie a Ty żartujesz, zmień to!Miłej pracy...

-Jak wstałaś lewą nogą to mi to powiedz:)to nie bedę tracił mojego cennego czasu na stukanie w klawisze do Ciebie, więcej dystansu do świata, nie jesteś jego pępkiem;p (kiedyś nie było mowy bym napisał coś takiego, hehe)

Nie odezwałem się przez pół dnia, nagle dostaję smsa:

---Przepraszam, ja wiem, że znów zaczynam się czepiać i prowokować, więc jak znów zacznę coś wymyślać lepiej to przemilcz,mogę być niemiła, po prostu łapię wkurwa, choć walczę z tym, ale to z braku seksu.

Jeszcze nic jej nie odpisałem, bo nie wiem co hehehe, jednak pod wpływem stronki zmieniam przekonanie wobec kobiet, jak na razie widzę że małymi krokami teoria zaczyna się zazębiać z praktyką.

Tekst trochę przydługi, ale może komuś kto był, jest lub będzie w podobnej sytuacji jak ja, doda trochę sił.

P.S. Oczywiście przez takie zachowanie dostaję teraz znacznie więcej wiadomości, czyli mam to co chciałem, nie muszę się prosić itp, jak to miało miejsce kiedyś

Pozdrawiam serecznie.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Gongo

Jednego dnia miły, drugiego

Jednego dnia miły, drugiego tajemniczy, trzeciego chamski i tak cały czas.

Jeszcze dużo nauki przed

Jeszcze dużo nauki przed Tobą, żebyś zrozumiał o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi.

Portret użytkownika Ian Watkins

To musi wychodzić od Ciebie,

To musi wychodzić od Ciebie, a Twoje wydają się takie trochę wymuszone,aczkolwiek jak widzisz, odniosły efekt:) ale tak jak wyżej miły-tajemniczy-chamski;) Zapierdol jej taką dawkę emocji, że jak Cię zobaczy, to w oczach i uśmiechu zobaczysz co do Ciebei czuje