Sytuacja wygląda tak: w klubie spotkałem fajną HB9, mamy wspólnego znajomego więc się nie spieszyłem z otwarciem bo prędzej czy później okazja musi się trafić.
W trakcie rozmowy z kumplem dowiedziałem się, że jest zajęta (nie robi mi to problemu - niech wygra lepszy), ale problem jest taki, że jej facetem jest DJ. W międzyczasie ją otworzyłem, dalej rozmowy nie pociągnąłem, raportu nie zbudowałem (zjebiecie mnie, wiem).
Z zachowania zauważyłem, że dziewczynie chyba jest dobrze w aktualnym związku, bo ciężko mi z nią idzie (tylko kontakt wzrokowy, na kino źle zareagowała). Po przemyśleniu sytuacji po imprezie na zimno dochodzę do wniosku, że aktualny facet musiał porządnie zakotwiczyć mój target, prawdopodobnie swoją muzyką (podobno coś tworzy i pozuje na ultraalternatywnego z tego co widzę).
Tu pojawia się pytanie, jak sobie z nią poradzić. Jak odkotwiczyć ją z tamtych kawałków, ewentualnie zdziałać coś bez odkotwiczania?
PS. Nie piszcie mi tu tylko że rozbijanie związków jest złe 
nie wiem jeszcze dużo, więc mogę się mylić, ale nie wiem czy tu jest założona kotwica
rozumiem, może leciała jakaś piosenka podczas, gdy on jej dawał duzą dawkę emocji, ale może być cięzko odkotwiczyć. Musisz się z nią spotkać, może w cichym miejscu? gdzie nie ma muzyki?
Mi od ponad roku, wracają zajebiste uczucia na myśl o piosence Damian Marley - Road to Zion ^^ i ni chuja nie chcę się ich wyzbyć.
Faceci którzy maja kilka kobiet do wyboru nie maja takich problemów. I jak już byłeś w tym klubie to równie dobrze poznałbyś kilka jeszcze takich hb9 a tak wróciłeś do domu i się zastanawiasz nad odkotwiczaniem kogoś kto jest tak samo piękny jak tysiące innych kobiet. Po co?
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Ron Ci bardzo trafną odpowiedz podał. Podpisuje się pod tym.
PS. Jeśli nadal masz zamiar walczyć z DJ to musisz dać jej o wiele więcej wrażeń od niego. Pisałem w blogu , że uprawiałem seks z zajętymi kobietami, lecz przypominam tylko , że nie każda jest taka.
` One zawsze wracają `
@ Ronlouis
Dobrze prawisz i się z Tobą zgadzam, ale (zawsze muszę mieć jakieś ale) ja mam trochę niezdrowe podejście do podrywania, czasem traktuje to jako wyzwanie.
A co do cichego miejsca to ciężka sprawa bez raportu, a z dobrym raportem ciężka spawa w klubie z DJ którego co trzecia piosenka to prawdopodobnie jakaś kotwica (od utworów zmieniają się jej humory).
Kefir bo to jest tak, że jak coś jest trudne do zdobycia jest to dla nas bardziej pociągające, tu działa prosta reguła. I Ty się na nią złapałeś. Ja już miałem kobiety które były zajęte i robiły z tego powodu problemy i jak w koncu udało mi się je zaciągnąć do łóżka okazywało się, że one jednak nie były takie dobre. Dlatego też kobiety mówią, że mam chlopaka kiedy tak naprawdę go nie mają chcą wtedy zwiększyć popyt na siebie, bądź sprawdzić jak zareagujesz. Jak bywasz w tym klubie, skup się na innych dziewczynach, rozmawiaj z nimi podrywaj je. Ją traktuj jak zwykłą koleżankę, nawet poznaj ją z jakimiś swoimi koleżankami. Pokaż, że w Twoim towarzystwie kobiety bawią się świetnie. Podejdź do niej i powiedz, że w klubie jest taka dziewczyna która chodzi za Tobą przez całą noc i nie daje Ci spokoju na wypadek jakby tu przyszła, powiesz jej że jesteś moją dziewczyną w innym wypadku nie da Ci spokoju..coś w tym stylu. Wtedy masz okazje żeby z nią porozmawiać. Pogadaj z nią chwile o muzyce ( te kawałki które jej sie nie podobają możesz zakotwiczyć na jej chłopaka) o tym jak tu jest, zapytaj się nawet czy ma ten kawalek który teraz leci, wtedy masz powód żeby wyciągnać od niej jakiś kontakt jeśli będzie się wahała niech da Ci maila. Wtedy masz większe pole manewru niż uwodzenie ją w tym klubie, kiedy jest tam jeszcze jej facet i leci jego muzyka.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
jak kobieta jest w innym związku to teraz to się nazywa "zakotwiczona"? No zajebista kotwica, nie ma co! A małżeństwo to pewnie na "Kropelkę" albo "Poxipol"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Riposta miesiąca...padłem...
najpierw poczytaj blog severiusa a potem blog tomka.frk...
jesli przeczytasz to zauwazysz co jest działaniem a co jest skutkiem (ewentualnym) w odbijaniu panienki
no ale powodzenia:)
Zasady portalu
@ Guest
Nie nazywa, ale jak jak dziewczyna pod wypływem jakiegoś kawałka zmienia stosunek do mnie to pewnie ten kawałek wywołuje w niej jakieś emocje. Żeby nie było ze ja zjebałem czym to zaznaczam, że analogiczna sytuacja miała miejsce dwa razy. To co to jest jak nie kotwica? - te kawałki musiały się jej jakość kojarzyć z jej facetem.
@ Sneakers
Biorę się za blogi.
"aktualny facet musiał porządnie zakotwiczyć mój target"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"