Dziewczyna, która osobiście mnie się bardzo podoba, zastosowała dzisiaj ST. Pokazałem że zależy mi na niej. Po maturze wstępnie się umówiliśmy na spotkanie, parę chwil porozmawialiśmy, przy czym odchodzać powiedziała że musi uciekać, bo umówiła się z chłopakiem, którego poznała na juwenaliach.
Wcześniej, własnie zaprosiłem ją na juwe, kupiłem dwa bilety, nie skorzystała. Chyba się wystraszyła, że chcę coś za coś. Poszła z koleżankami, napisała do mnie żebym wpadł, nie przyszedłem, bo na pieska bym wyszedł. Na to teraz ona, że poznała jakiegoś tam ciekawego gościa itp..
Trochę mi głupio w tej całej sytuacji.
Jak odbić tą piłkę?
Może rzeczywiście ma faceta na oku?
/Hardy
Henk, tutaj masz rację, ale na kobicie bardzo mi zależy, jak dla mnie- ideał. Zaczyna pogrywać, push&pull. Pierwsze rozmowy, naprawdę super, teraz ledwo się kupy trzyma..
Podobnie jest z kontaktem, nigdy sama nie rozpoczyna rozmowy..
Odpuścić na kilka dni?
Jeśli już z góry zakładasz , że to ideał Twój to na gorszej pozycji jesteś , pamiętaj o tym. Ona też kupę robi i czasem się nie podetrze do końca. Zamiast iść na juwenalia i dupy inne wyrywać .. oj Hardy
` One zawsze wracają `
Było kilka spotkań, bez KC, kino,-jedynie podanie ręki.
Na pierwszym spotkaniu, kręciła się jak opętana, chodziła nerwowo non-stop..
Gadka w miarę się kleiła.
Rockowa baba, podobno dziewica.
Przez parę dni, pisałem codziennie. Przez to moim zdaniem kontakt się osłabił. Dała mi do zrozumienia znać, że narzucam się..
Dodam, że jest starsza ode mnie, 2 i pół roku.
Zaznaczyła, że nie ufa mi, nie wsiądzie na moto. Trudna sztuka..
Kuba, nie gustuję w laskach ONS, raczej szukam dziewczyny do LTR.
Także dziewczyna musi być, naprawdę ciekawa..
Na początku, myślałem że jest moją rówieśniczką, a okazała się być blisko 3 lata starsza..
jak popełniasz błąd jeden za drugim lawinowo to się nie ma co dziwić, że trudna sztuka
Niezależnie od tego czy kierujesz się sercem czy rozumem to i tak zmierzasz do celu, który postawił przed tobą penis.
Ale od tego jest forum, aby sobie pomagać, nieprawdaż?
Podpowiedź, co robię nie tak. Przeglądam lewą stronę i nic nie podpasujesz pod tą kobitę..
Pisanie, nachalność, co jeszcze?
Jak odbić, ten tekst z chłopakiem?
Dzięki wielkie Henk.
Odczekam, chciałem ją zaprosić na wesele siostry, cóż, zastosuję się do Twojej rady. Zobaczymy z jakim skutkiem.
Jestem desperatem, zależy mi na niej, ale nie okazuję tego..
Za wszelkie pozostałe rady, byłbym wdzięczny.
Kroki?
Jedyne jakie podjąłem, to podanie ręki na spotkaniu, "ładnie dziś wyglądasz"..
Problem polega na tym, że nie potrafię traktować dziewczyny,jako partnerki, ale bardziej jako koleżankę..
"Przez parę dni, pisałem codziennie. Przez to moim zdaniem kontakt się osłabił. Dała mi do zrozumienia znać, że narzucam się.. " - to jest te nie okazywanie desperacji... ?
Te kroki nie są żadnymi korkami i henk super napisał co potrzeba.
Dokładnie, wiem jakie błędy popełniłem. Szkoda że wcześniej na stronkę nie trafiłem. Cóż, jak widziałem w jednym podpisie forumowicza: "żeby mieć kobietę, trzeba być gotowym ją stracić"...
Schody zaczną się, jeżeli faktycznie poznała gościa, a przez te 2 tygodnie, może jej nieźle namieszać w głowie.
Co do tego gościa to facet może wogle nie istnieć a ona ci go może wmawiać by sprawdzić czy nie będziesz zazdrosny. Rada? zlewka przestań się do niej odzywać. Miałem podobną sytułacje, gdy zaczełem być zbyt miły i nachalny dziewczyna zaczeła mi gadać o chłopaku którego nie miała i udawała niedostępną. Przestałem się do niej, pokazałem się kilka razy wśród jej znajomych z inną dziewczyną za ręke. Po 5 tygodniach sama zaczeła do mnie pisać. Na początku nie odpisywałem potem udawałem zajętego aż w końcu się z nią umówiłem i nie żałuje. Nigdy nie wdawaj się w jej gierki i pokaż że jesteś materiałem na kochanka a nie na przyjaciela.
Złamałem swoją zasadę. Ale tylko dlatego że sama pierwsza napisała wiadomość: "Co z Tobą, dlaczego się nie odzywasz?"- Odpisałem, że dlaczego ja muszę zawsze zaczynać rozmowę.. Porozmawialiśmy trochę, pierwszy zakończyłem rozmowę, uznaję rozmowę za udaną. Odczekać na nowo 2 tygodnie, jeżeli sama się skontaktowała?
Witam po sporej przerwie.
Zastosowałem się do rad waszych, no i przestałem pisać, dzwonić, nękać. Pojechała na kolonie, jako wychowawca, w ciągu 14 dni. Po 2 tygodniach napisałem co u niej słychać. No odpowiedziała że okej, rozpisała się. No i sama zaczęła nawiązywać rozmowę.
9 czerwca obchodziła 20 urodziny. Zaprosiła mnie i koleżankę. Było miło, mało się odzywałem. Leżeliśmy razem, (bez kina) No i rozmawialiśmy.
Wczoraj byłem u niej na imprezie. Sprawiała wrażenie niedostępnej. Tylko cześć, cześć.. Były 3 pary, a mnie głupio było samemu siedzieć. Podszedłem, zapytałem w czym problem.. No i jakoś porozmawialiśmy przy ognisku.
Koło 2giej w nocy, jak ludzie byli już po ewidentnym spożyciu %
Poszedłem na rozmowę z jej kumpelą, dobrą kumpelą.
Rozmawialiśmy i zszedł temat na związki.
No i ona prosto z mostu do mnie, że chodzi mi o jej przyjaciółkę.
Odpowiedziała, że JEJ nie da się zdobyć, jest nieosiągalna..
Popłakała mi się w rękaw, mówiąc że też się zakochała, w chłopaku który ma ją w dupie. To była szczera rozmowa.. Wracając położyłem się do namiotu, obok NIEJ. Zamknąłem namiot, oprócz nas było jeszcze dwóch chłopaków. Było jej zimno, zdjąłem swoją bluzę, przykryłem ją, w sumie mi też było zimno, o czym powiedziałem, no i tutaj miało miejsce przełomowe kino. Leżała przytulona do mnie, ja do niej. Podobał się JEJ mój zapach perfum. Nie chciała spać, co chwilę się śmiała, zaczepiała mnie łokciem w żebra:D Obudziłem się kilka godzin temu wtulony w nią. Pomogłem posprzątać, cześć i do domu.
Nie żebym wykorzystał dziewczynę po %, bo tego absolutnie nie zrobiłem. Nie wiem czy można nazwać tak przytulanie..
Znalazłem jej kolczyk wpięty w bluzę, jak wykorzystać ten punkt zaczepny?
Jak rozegrać sytuacje?
Pomoże ktoś?
Człowieku ?! nawet sie z nia nie przelizałes ?! rozumiem, ze do innych spraw nie ma opcji, ale calowanie po % jest tak samo normalne jak przytulanie przy przywitaniu, tym usmiechaniem dawala Ci wyrazne sygnaly, jakbys ja pocalowal, pokazalbys swoje intencje, albo chociaz wyrobil jakis komfort pomiedzy wami...
ja ostatnio z takim się spotkałem:
Jestem królową i mistrzynią tej sztuki
odbicie : królową trzeba się urodzić z krwi i kosci a na tytuł mistrzyni trzeba ciężko zapracowac
Cenna rada : Nie naciskaj !
Rzeczywiście ci zależy..co zrobić?Pokazuj ze ci nie zależy olewaj ja podrywaj inne i baw się...spraw żeby była zazdrosna i zaczęła za tobą latać rozgrzej ja i odpuszczaj,stosuj kino,uśmiech i kontakt bądź luźny i rób swoje...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"