Cześć, wszem i wobec mogę wam przyznać że dopiero ta strona otworzyła mi oczy i mogę patrzeć trzeźwo na swoją przeszłość i kardynalne błędy jakie wcześniej robiłem.
Otóż jestem prawie pełnoletni ale kilka poprzednich lat spędziłem na 'usługiwaniu' pewniej kobiecie, popełniałem wszystkie błędy przed którymi tak bardzo przestrzegacie, rama przyjaciela i tak dalej ponad 3 lata...
Krótko mówiąc będąc młody chciałem jej 'oddać cały świat do stóp', co poprzez moje wychowanie i to jak ją idealizowałem wydawało mi się że zdobędę jej serce.
Jednak jak to zwykle bywa z rok temu przeszliśmy poważną rozmowę na której zostałem sprowadzony na ziemię(lubię Cię jako przyjaciela), co jednak nie zmieniło moich uczuć, jednak etap idealizowania minął, zacząłem na nią patrzeć jak na kobietę, która mimo wszystko posiada wady(co ładnie pokazała mi wystawiając mnie konkretnie z innymi kolesiami, tak bolało, nawet bardzo).
Po pierwszych kontaktach z podrywaj.org trochę zmieniłem swoje zachowanie, próbuje 'uciec' z tej pieprzonej ramy przyjaciela, co myślę powoli mi wychodzi, wcześniej miałem opory przed dotykiem itp żeby jej nie urazić(wiecie, traktowanie kobiety jak damę itp), jednak to się zmieniło, kilka razy nawet zdarzyło nam się trochę poprzeginać w tańcu ; ), zmierzając do sedna mojego wywodu, ona niby zmieniła poglądy na mój temat, jednak w sprawach dotyku ani tego nieodwzajemnia ani nie okazuje zbyt dużego zainteresowania. Kupiłem jej ostatnio kwiatka na naszym spotkaniu jednak najpierw dziwnie na mnie spojrzała(chyba zaskoczenie plus troche, nie wiem jak to nazwać, coś w stylu zażenowania) po czym jak wróciliśmy do jej domu szybko dorwała laptopa i mimo moich prób 'ruszenia jej' po niecałej godzinie zmyłem się.
I teraz pytanie do was, panowie chciałbym coś w tym temacie zmienić, chciałbym ją zdobyć nie tylko dlatego że licze na coś więcej, ale choćby dla pieprzonej sadysfakcji że jednak po takim czasie potrafie kobietę zaskoczyć i rozkochać w sobie. Co do niej mam ogromną wiedzę tylko nie wiem jak to przełożyć w konkretny czyn. Co do moich doświadczeń w podrywaniu są krótko mówiąc mierne, kilka baletów, przelotne znajomości mało znaczące no i zawsze w środku ona...
Ps. Za wszelkie błędy składniowe przepraszam, tak już mam że krzywo zdania składam ;p a tekst pisałem na szybko żeby wam przekazać problem, lecz nie chciało mi się go sprawdzać w tej dziedzinie 
Odpowiedzi
Mi się wydaje, że tu nie
pt., 2010-06-18 22:37 — absolwent162Mi się wydaje, że tu nie chodzi o satysfakcje. Męska duma nie pozwala pogodzic ci się z porażka. Myśle, że nie ma sensu dalej tego ciągnąc. Zakończ tą znajomosc. Może i rzeczywiscie byłaby szansa ją rozkochac, ale po co skoro szanse są nikłe. Stracisz tylko nie potrzebnie czas;)
wiesz tutaj chodzi też o
pt., 2010-06-18 23:12 — andrzejuwiesz tutaj chodzi też o przywiązanie do niej, Twoja wypowiedź pewnie jest sensowna, ale póki co nie mam zamiaru rezygnować więc takie rady mi nie pomogą, pewnie póki sam nie zrozumiem nie dam sobie spokoju ;p ale chciałbym osiągnąć swój cel.
Zajmij się innymi laskami,
sob., 2010-06-19 10:15 — zulusZajmij się innymi laskami, Podrywaj dziewczyny, prześpij się z jakąś, trenuj. Niech ona to widzi, nie chodzi tu o to, że masz się jej chwalić, ona to dostrzeże i niech poczuje, że może cię stracić. Pokaż się jako świetny facet, nie jak przyjaciel, tylko jako samiec, radykalnie ogranicz kontakt i nie okazuj jej zainteresowania. Znajdź jakieś ciekawe hobby. Gwarantuje, że zapomnisz o niej, a nawet jeśli nie to nabierzesz dystansu i będziesz gotowy, aby spróbować za jakiś czas, za miesiąc, może dwa.
powodzenia
dzięki za radę, jeśli coś się
sob., 2010-06-19 11:39 — andrzejudzięki za radę, jeśli coś się ruszy w tym temacie postaram się z tym wami podzielić.