Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Od Ratlerka do Dobermana

Portret użytkownika doberin

Witam wszystkich po dłuższej przerwie.

Od długiego czasu nie blogowałem, nic nie pisałem na forum poprostu się uczyłem i zdobywałem doswiadczenie, aż w końcu przyszedł czas żeby coś napisać.

Jakieś ... pfff 10 miesięcy temu, nie ukrywam rzuciła mnie dziewczyna ... cóż byłem psem do potęgi - brak doswiadczenia, zauroczenie do kwadratu etc,,, i można by wymieniać w nieskończoność... trochę po tym zdarzeniu borykałem się ze sobą ale w końcu mi przeszło. Postanowiłem postudiowac swoje zachowanie i zacząć się zmieniać... czytałem artykuły stosowałem się do "zasad" i zmieniałem się. Podrywałem dziewczyny przez ten czas ale naprawdę w moim otoczeniu nie było lasek które odpowiadały moim gustom. Bawiłem się tak do końca lutego.

Qmpela zrobila osiemnastke. Taka w miare kameralna dla najlepszych znajomych, była tam też moja była... Jako, że po takim czasie miałem już totalnie wywalone, niczym się nie przejmowałem i dobrze się bawiłem. Nic nie piłem bo byłem akurat samochodem, poza tym do matury odpuszczam sobie alkohol. W jakimś momencie zaczałem gadać z byłą ... w sumie przez przypadek bo poszedłem po szklankę i zaczepiła mnie akurat jej koleżanka- stały i gadały razem - ale w pewnym momencie sobie poszła ... no to gadałem z byłą. W rozmowie stosowałem wszelkiego rodzaju techniki... mowę ciała, negi itd. cóż to już stało się chyba częścią mnie. Ale z mojej strony nie miało nic wyniknąć ... normalna rozmowa z dziewczyną. Poszliśmy potem do resztyy i jakoś do 1.00 był spokój. Co jakiś czas ją poddenerwowałem, rzuciłem jakiś tekst ale zupełnie tak samo jak do innych ludzi. Kiedy większość się rozeszła, część poszła spać zostaliśmy sami. Zaczęła gadać o studniówce... czemu z nią nie tańczyłem, czemu jej nie zaprosiłem bla bla bla... odpowiedziałem, że skoro mnie zostawiła to kończymy znajomość i nie ma o czym rozmawiać... po tym tekście usiadła mi na kolanach, zaczęła całować, przepraszać że odeszła, że widzi jak się zmieniłem, że żałuje tego strasznie, kocha itd. itd. ( Nadmienię że tez nic nie piła - była na antybiotykach jakiś) nie ukrywam, że ciągle mi się podoba więc nie odrzuciłem jej. Spojrzałem w oczy i powiedziałem, że nie chce zeby było jak ostatnio, że nie chce żadnych gierek, problemów, samo zaufanie szczera rozmowa, nic do ukrycia... że tylko tego oczekuję. Reszta nocy przebiegła bardzo sympatycznie. Rano odprowadziłem ją do domu.

Po tym zdarzeniu zacząłem dostrzegać zupełnie co innego niż to co było w zeszłym roku. Zaczęła się starać, zabiegać o spotkania, dzwonić pisać esy... ale wszystko nienachalnie. Ja stosuję zasadę 50%/50% zazwyczaj nawet mniej. Zachowuję się w 100% naturalnie... robię to na co mam ochotę , jak coś mi się nie podoba mówię, zero krempacji. Zauważam kolosalną zmianę tak samo u siebie jak i u niej. Naprawdę każdy może myśleć co uważa o powrotach do byłych ale ja jestem w pełni zadowolony.

Krótka historia... myślę ciekawa, żeby podzielić się doświadczeniami i sukcesem Smile

Odpowiedzi

Portret użytkownika rosemayer

Niechciałbym złowróżyć, ale

Niechciałbym złowróżyć, ale ktoś kiedyś na stronie napisał o powrotach: " i wszystko zaczyna pachnieć dawnym frajerstwem", czy coś w tym stylu. Zobaczymy jak w tym wypadku będzie. Należałoby żebyś dobrze ją obserwował, czy nie testuje, ażeby nie kopnęła Cię znowu.

@rosemayer - true. Ja np.

@rosemayer - true.

Ja np. przestrzegam zasady - zrywam kontakt, i więcej nie rozmawiamy. Oczywiście minimum kultury z mojej strony jest, ale nie rozmawiam. Smile

Jedna była to raptem ~3mld lasek - 1szt... eeee.... Wink

Portret użytkownika Cardo

Do tej samej rzeki nie

Do tej samej rzeki nie wchodzi się dwa razy. Wink

Anyway. powodzenia życzę Laughing out loud

Portret użytkownika Italiano

Wszystko fajnie, udało ci się

Wszystko fajnie, udało ci się zmienić odzyskać ją prowadzisz wszystko na swoich zasadach. Tylko, żebyś nie poleciał jak mucha do gówna, gdy rzuci na ciebie kilka P&P po tych zabieganiach, które robi. Uważaj, bo wybiłeś jak na razie jedną cegiełkę z muru ale powinno być dobrze.
Pozdrawiam.

w miłości i na wojnie nie ma

w miłości i na wojnie nie ma zasad, będzie dobrze

Portret użytkownika Prefekt

Niczego się nie nauczyłeś

Niczego się nie nauczyłeś przez ten czas. Ta akcja na 18stce to był właśnie test nad testy, ten definitywny bo my tu nigdy nie wracamy do byłych i to jest fundamentalna zasada. Wystarczyło że użyła na Tobie trochę kina, powiedziała kilka ciepłych słów a Ty już z nią jesteś. Nawet nie zajęło jej to 10 minut po 10 miesiącach przerwy, stary, otwórz oczy. Trzeba było jej wtedy powiedzieć że nie wracasz do byłych bo cały czas idziesz do przodu i nie oglądasz się za siebie. Wkrótce tak jak mówił ktoś wyżej, zarzuci kilka P&P a Twoja forteca rozsypie się jak domek z kart.

Portret użytkownika Marlboro

popieram wypowiedź wyżej.

popieram wypowiedź wyżej. Rzuci cię szybko, uwierz mi..

Wystarczylo sie pozbierac i

Wystarczylo sie pozbierac i nauczyc zasad gry. Teraz widzisz, masz postepy. Smile Z byłymi jest tak, że jeśli naprawdę się zmieniłeś NA LEPSZE, to one to zauważą i będą chcieć Cię wiecej.

A tym co nie wyszlo z bylymi zawsze beda mowic, ze nie warto, itd, itp, etc. I powtarzac denne powiedzonka o rzekach.

"przesądność karze uczniów spełniając ich obawy".