Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Od -10 do 0, a potem daleka droga do 10

Portret użytkownika SlimShady91

Moje życie raczej wyglądało zupełnie inaczej jak wasze. Wiem, że zaczynam historię jak zwykły WSN, czy jak wy nazywacie BAFC, ale mam cholernego doła.

Mój ojciec jest staroświecki. Nigdy nie miałem z nim dobrego kontaktu, bo nie szanował mnie. Często nazywał mnie debilem i głąbem i jako dzieciak już to łyknąłem. Matka kochała mnie tylko w gębie po tym co robi już wiem ile mogę na nią liczyć. No i fakt, że są po rozwodzie. Jeśli chodzi o relacje z kobietami nigdy nie miałem wzorca, moi rodzice nie byli szczęśliwym małżeństwem, a ja wierzyłem w bajki o księciach i księżniczkach - bycie miłym, sex po baaardzo długim czasie w związku itd.

Nadmierny stres towarzyszył mi od zawsze. Paraliżował mnie już gdy miałem powiedzieć wierszyk w podstawówce w klasie, potem gdy miałem porozmawiać z koleżankami, nie mówiąc już co czułem gdy ktoś się do mnie sadził - nawet młodszy.
Przez niskie poczucie własnej wartości traciłem w zasadzie wszystko na czym mi zależało. Teraz sporo się zmieniło, jestem wyluzowany przy znajomych, ale dalej gdy idzie mi z kimś porozmawiać często kminie co ktoś o mnie myśli i że pewnie ma sporo ciekawsze życie od mojego. I mimo, że chodzę na siłownię ponad 3lata (nie jak amator, zabrałem się do tego profesjonalnie, stosując dietę, suplementy, zgromadziłem odpowiednią wiedzę i byłem bardzo wytrwały - ciskam ponad 100na klatę) to i dalej boję się walki, a raczej stresu, który powoduje jakby obumarcie moich kończyn.

Pierwszy związek - ja, miły facet, sponsor, nudziarz i włazidup - wróciła do byłego, wmawiając mi jakim szczęściem dla niej byłem. Zaliczyłem miesięcznego doła - najgorszego w moim życiu. Drugi - popsułem idealne wyobrażenie laski o mnie, błędy co w pierwszym związku, ta cholerna skromność i zero tajemniczości, sam się dziwię, że chciała się ze mną aż tyle razy spotkać. I tak dalej i tak dalej aż... poznałem pewną dziewczynę na imprezie. Znajoma koleżanki kumpla - przypadkowe spotkanie. Była nad wyraz przeciętna ale miała kształty, które mnie pociągały. No i co ważne. Po tylko 2 dłuuuugich związkach. Też chciałem długiego i byłem przekonany, że z nią mi się uda. Na siłę się w niej zakochałem, żeby być z nią i doświadczyć długiego związku. Jeszcze pamiętam 2gie spotkanie jak spojrzałem na nią (spotkanie na trzeźwo tym razem, już mi się nie podobała tak jak za pierwszym:)) i pomyślałem - posiedzę godzinę i spierdalam, to nasze ostatnie spotkanie. Miałem na nią wyjebane, dużo opowiadałem, co się zmieniło jak zaczęło mi zależeć, bo zbyt bardzo analizuję to czy spodoba jej się to co mówię, czy nie i była mną zachwycona. Pod koniec spotkania usiadła na mnie na ławce zaczęła namiętnie całować, a ja pieściłem jej piersi rękami. Ciężko mi to wytłumaczyć, nie jestem jakimś nachalem, ale tą sytuacją przekonałem się do niej:) Brak męskich decyzji, oddawanie inicjatywy i bycie zbyt miłym sprawiło, że po 3 miesiącach, powiedziała mi:
Nic do ciebie nie czuje, ale bardzo mi się podobasz. Nie zrywam z tobą, kręcisz mnie. Co z tym robimy?
Propozycja sexu bez zobowiązań. I powiedziała mi to dziewczyna w której byłem zajebany, że byłem w stanie rzucić wszystko czy siedzieć w domu kiedy ona zechce. I na dodatek ta, która mi mówiła, że nie rozdziela sexu z miłością. Nie mogłem się na to zgodzić, bo byłem w niej zakochany i nie żałuję decyzji. Powiedziałem że pierdole taki związek. Dobrze, że chociaż na końcu pokazałem jej jaja. Zero smutnych opisów i tak dalej tylko kompletnie WYJEBANE NA NIĄ. I na jej opisy, że jej druga połówka odeszła. Chciałem by mi to powiedziała wprost a nie przez cytaty z jakiś jebanych piosenek, ale nie doczekałem się Smile

Byłem na świetnej pozycji na początku, widziałem jak się stresowała na spotkaniach i zrobiłem z siebie frajera.
Zacząłem robić kursy "Demonic Confidence" ale nie skończyłem bo mieszkam w zbyt małym mieście Laughing out loud Ale zauważyłem rezultaty z przebytych lekcji. Potem LifeStyle Challenge (tylko na tej stronie były przetłumaczone) ale zostały skasowane od 5lekcji wzwyż Sad - jakby ktoś miał je bardzo proszę o kontakt.

Cóż, zrobiło mi się trochę lepiej, ostatnie 2dni wegetowałem siedząc w domu, zamknięty w pokoju.

Od kiedy siedzę w tym zauważyłem, że laski nie mogą stać się życiem, lecz tylko jego częścią i lecą na styl życia i charakter a nie jakieś żałosne teksty których się można wykuć na pamięć.

Czas się ogarnąć i uczyć na błędach... Narazie pracuję nad poczuciem własnej wartości, gdyż mam gorsze dni ostatnio... Ale to przejdzie. Dzięki tematyce podrywu zacząłem się w końcu rozwijać tak jak chciałem, mam nadzieję, że nie zatrzymam się w miejscu w jakimś momencie, jak to było 2mce temu do teraz i wezmę swój los w swoje ręce...

Witam wszystkich tak przy okazji i pozdrawiam tych którzy przeczytali wszystko co napisałem Wink

Odpowiedzi

Portret użytkownika SlimShady91

ciekawe czy będąc zakochany

ciekawe czy będąc zakochany zgodził byś się wiedząc jak to się skończy. Ale mniejsza o to - za wypowiedzi wielkich 'ruchaczy' dziękuje

Portret użytkownika SlimShady91

i jeszcze bardziej bym się od

i jeszcze bardziej bym się od niej uzależniał, a tak od razu skończyłem. Czułaby, że ciągle ma mnie na sznureczku. Tak zobaczyła że nie jestem na każde jej zawołanie. Znalazłem nowy target z którym spotykam się do dziś. Nie żałuję decyzji

Portret użytkownika Corvette

czytając o tym związku sexie

czytając o tym związku sexie i miłości chciało by się szczelić facepalm.
Zjebał bym cię ale ciebie i tak już dosyć życie jebie.
Teraz już wiem że te strony o podrywaniu przydają się bardziej takim jak ty niż ja.

Portret użytkownika KERMIT

...wiesz co??? proponuję Ci,

...wiesz co??? proponuję Ci, żebyś od jutra zaczął się spotykać z różnymi dziewczynami,kobietami... poznaj kilka dziewczyn, które będą Ci się podobać,opisz kilka sytuacji na forum i wtedy ktoś na pewno podsumuje co zrobiłeś dobrze, a co jeszcze możesz zrobić... powiem Ci, że w ten sposób bardzo szybko zabraknie Ci czasu na myślenie o tym jakiego to doła masz... i jak było źle... zacznij żyć teraźniejszością, żyj chwilą i baw się dobrze... a jak znowu przyjdą Ci do głowy jakieś głupie myśli co ona sobie pomyśli, to miej to w dupie... po prostu weź się za siebie i pokaż kobietą jaki zajebisty jesteś, i jaki błąd popełniły twoje byłe, że tego nie widziały... życzę powodzenia i pozdrawiam...

Portret użytkownika diamond

Zamiast tego demonica lepsze

Zamiast tego demonica lepsze będą z pewnością Zasady Gry Stylea. Wklep w wyszukiwarkę i dopisz pl pdf Smile A dla zyskania pewności siebie polecam sztuki walki. Bardzo pomaga.