Witam:) Od jakiegoś czasu spotykam się z młodszą o kilka lat studentką, ale wiek tu jest najmniej istotny. Jest ostra, wredna, złośliwa ale zaraz kochana, ma bliźniaczy charakter do mojego. Ogólnie fajnie się czujemy w swoim towarzystwie, rozmwialiśmy co może między nami być dalej ale tu zaczynają się schody. W jej odczuciu jestem obojętny i nie wykazuje żadnych emocji. Z kolei myślałem że pieszczoty, pocałunki, przytulania itp są ukazaniem pozytywnych uczuć i emocji, a ona dalej uważa że nie jestem ani na tak ani na nie. Szczerze mówiąc to ja nie mam bladego pojęcia o co chodzi. Macie jakieś sugestie, pomysły?
daj jej wachlarz emocji...
nolunt, ubi velis, ubi nolis, cupiunt - kiedy chcesz, odmawiają, kiedy nie chcesz, pragną. Terencjusz.
Dokładnie to co powiedział Kłopot. Zaskocz ją czymś spontanicznym, romantycznym, jakiś pomysłem, który wzbudzi w niej silne emocje. Byle nie za często bo u mnie się to źle skończyło ;]
"Często kochają nas ludzie na których nam nie zależy, a my kochamy kogoś dla kogo nie istniejemy"
no ale to łatwo powiedzieć :>, nie chce niczego na siłę pokazywać:>. Negatywne emocje to bardzo łatwo przychodzą, a pozytywnych nie dostrzega
he a jakiś pomysł? co by mogło ją ruszyć, podajcie przykład od siebie:)
Najlepsze jest to, że jak mówie że mi na niej zależy itp., to wtedy mówi że nie mówie tego szczerze chociaz tak jest, więc ja juz nie wiem. Ogólnie nawet zastanawiałem się nad zakończeniem tego bo ogólnie mam mętlik w głowie.
Zrobiłeś dla niej cokolwiek romantycznego do tej pory?
"Często kochają nas ludzie na których nam nie zależy, a my kochamy kogoś dla kogo nie istniejemy"
nie bo nieznamy się długo jesli mowa o tym, w sumie to że coś snuliśmy to takie przypiszczenia dalej, zresztą w rozmowie powiedziala ze facet keidys przyniósł jej np kwiaty i dziwnie zareagowała, wręcz chamsko. Ona nie jest typem romantyczki albo tak ładnie się kamufluje, a może to ja nie chcę zrobić nic romantycznego, bo może dziwnie zareagować. Ta opowieść o gościu z ktorym się spotykała i kwiatach torche wplynęła na moje wycofanie, bo ogólnie potrafie być romantyczny.
Jakiś pomysł na coś romatycznego, ale takiego żeby kobieta zareagowala dobrze, coś stonowanego:).
Wiem jedno, że sam tego nie ogarnę. Chyba, że w ten sposób wymusza na mnie krok w strone romantyczności i pokrycia moich słów w rzeczywistości. Hm ale to oznacza praktycznie tyle że bedzie to krok do związku, a ja z jednej strony chcę, a z drugiej mam spore obawy ;>
Słuchaj dawanie kwiatów to dla mnie nie jest romantyczne, takie jest moje zdanie. Ale czasami zamiast fajek czy wysłania totolotka, warto kupić kobiecie małą różyczke, żeby poczuła się lepiej, ale to już w pewnym związku. Ja robiłem troche romantycznych akcji. Np. obkleiłem swój samochód małymi karteczkami z napisami "Bardzo Cię lubię" "Cieszę się, że Cię poznałem" "Jesteś wyjątkowa" itd. Kupiłem jej misia, którego włożyłem do bagażnika i do którego dołączyłem dużą kartkę, z wydrukowanym napisem "Ten idiota przed samochodem szaleje za Tobą"
Wytłumaczyłem jej, że ma zrywać te małe karteczki, a jak zerwie wszystkie to ma podejść do bagażnika, przekręcić kluczyk i otworzyć. Najpierw się bała, a później jak zobaczyła tego misia z tą kartką to krzyknęła z radości i wskoczyła mi w ramiona. Jak chcesz to pozwolę Ci wykorzystać ten pomysł, lecz zachęcam do własnych pomysłów, bo to daje więcej satysfakcji, niż jak kobieta powie Ci "Ale masz super pomysły" a Ty będziesz wiedział, że to nie był Twój pomysł. Kombinuj kolego, tylko jak mówiłem, zrób takie coś raz na kiedyś, a nie tak co jakis czas bez okazji, bo u mnie się to skończyło zerwaniem...
"Często kochają nas ludzie na których nam nie zależy, a my kochamy kogoś dla kogo nie istniejemy"
Wiesz co, az takim romantykiem to nie jestem i wiem, że jej to też się nie spodoba, bo ona ma trudny charakter i uwierz mi nie jest dziewczyną o charakterze cieplej kluchy i właśnie tu jest problem. Wiem kwiaty to najlepiej w związku, albo przez związkiem dać białą różę albo różową co nie jest wyznaniem miłości w momencie dawania tylko kwiatjest przepustką do szczęśliwego życia. Ostatni powiedziała mi, żebym się określił, czy ona cały czas oczekuje związek albo nara?
Dziewczyna lubi spontaniczność, ale ja nie wiem co tak mogę wymyslić i to mnie przeraża, masakra........
Niezła dominatorka, trudno mi jest Ci teraz doradzić, bo z taką akurat doświadczenia nie miałem. Tak sobie myśle... Napisales o tym, że w jej odczuciu nie wyrażasz zadnych emocji i jesteś obojętny, a Ty przeciez ją całowałeś, przytulałeś itd. Może ona lubi jakieś ostrzejsze pokazywanie uczuć. Może kręci ją jak facet troche mocniej ją złapie i namiętnie zacznie całować przypartą do ściany? Może musisz być wybuchowy, ekscentryczny, nieprzewidywalny. Silny i agresywny, ale zarazem delikatny i z wyczuciem. To takie moje myśli, nie sugeruj się narazie tym. Pomyśl co o tym sądzisz
"Często kochają nas ludzie na których nam nie zależy, a my kochamy kogoś dla kogo nie istniejemy"
he właśnie ona jest taka dominatorka, z jednej strony jest wredna, okazuje ciepło jak ma do tego potrzebę, a z drugiej strony chcę spontaniczności i hmm myśle co na taką dziewczynę podziała. Właśnie ona czasem potrafi powiedzieć pieprz się ale to inaczej trzeba rozumować w jej przypadku. Jak nie trafię w jej gust to spodziewam się jej reakcji he, ale takie ostre mnie kręcą, ale takiej ostrej to jeszcze nie spotkalem
No nie dziwie się, że Cie kręcą, tylko żeby nie zrobiła z Ciebie pupilka. Taka to Cię może zeszmacić ;] Trudno Ci będzie chłopie. Obserwuj jej zachowanie, słuchaj dobrze tego co mówi, to może zauważysz wiele rozwiązań. Moja spojrzała na moje zdjęcie z wakacji na którym byłem łysy i wyszedłem jak taki skurw*el i powiedziala, ze to zdjęcie się jej najbardziej podoba bo wyszedłem jak tak groźny, że to zdjęcie samo z siebie mówi "Nie podchodz do mnie bo ugryze". Wtedy myslalem ze jej sie poprostu podoba, a ona tym sposobem pokazała, ze lubi takich typów, mogłem taki być, ale się nie zorientowalem odrazu i byłem dla niej jak misiu przytulanka. Gdybym wtedy sie zorientowal to inaczej bym to rozegrał. Więc rozumiesz. Obserwuj i analizuj
"Często kochają nas ludzie na których nam nie zależy, a my kochamy kogoś dla kogo nie istniejemy"
Bądź romantyczny, ale nie bądź romantyczny frajer jak większość.
Zanim zainwestujesz w Nią jakiekolwiek większe pieniądze, przekonaj się że jest tego warta. Za punkt zwrotny weź sobie Jej przyznanie się do zaangażowania i własną pewność, że coś z tego może być. Musi Ci to powiedzieć, musisz to widzieć i musisz to czuć.
Nie staraj się bardziej niżeli stara się Ona. Chcesz Ją posuwać- świetnie - posuwaj Ją jako kolega.
Spontaniczność nie polega na spełnianiu coraz to kolejnych zachcianek Dziewczyny, tylko opiera się na Twojej kreatywności i zaangażowaniu w to, co masz ochotę dzisiaj zrobić. Wedle mojego postrzegania wygląda to mniej więcej tak: mam ochotę wieczorem siedzieć z Nią i oglądać gwiazdy, więc zabieram teleskop, dziewczynę w samochód( uświadamiam Ją telefonicznie, że jestem po Nią wtedy i wtedy) i pół nocy oglądamy gwiazdy. Mam ochotę na spacer, więc Ją zabieram. Mam ochotę dać Jej kotwicę, daję Jej coś małego co Jej będzie przypominać mnie. Mam ochotę na spanie to się nie odzywam cały dzień i idę spać bo tak chcę. Mam ochotę pracować, nie odzywam się do Niej, bo muszę się skupić na innych ważnych aspektach swojego życia. Mam ochotę na wyjazd w niedzielę i łażenie po ruinach zamków, dzwonię, zabieram Ją i najważniejsze...mam w nosie co sobie o mnie pomyśli. Ona jest dodatkiem do mojego życia, nie odwrotnie. Jeśli chce być jego częścią, musi się postarać. W przeciwnym razie, nie zainwestuję w Nią więcej, jak tylko dobrą zabawę.
Dziewczyna ma być TYLKO częścią Twojego życia, a nie jego głównym celem. Ona ma wiedzieć że może być w Twoim życiu, ale musi się starać wejść do niego.
Przestań starać się Jej zaimponować na siłę, bo Ci zależy. Zrób to dla siebie, żeby Twoje życie stało się ciekawsze. Ale nigdy dla Niej.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Kurcze stary Ty czytasz w moich myslach:). He a jak zareagujecie na takie słowa: lubie spontanicznych facetów, nie palnuje przyszłości, co ma być to będzie?? hm dla mnie tu nie ma nic co mowi o jej zaanagażowaniu, a bardziej o tym że pobawimy się, a jak mi się spodoba to będziemy razem. To jest taka ostra suczka. Ona caly czas mi gada jestem dla Ciebie obojętna, nie mogę Ciebie rozgryźć. Ja zwyczajnie uważam, że to za szybko...... Z kolei ona mi mówi ze nie bedzie wiecznie czekać, bo cierpliwość się kiedyś kończy. Raz powiedziąłem nara, to później pierwsza się odezwała. Jestem spontaniczny ale boje się jej reakcji:D. Mimo wszystko mnie kręci i przeraża, ja się nie dam jej tak łatwo okręcić bo taki nie jestem. Jak czuję, że się duszę to odrazu moją obronną jest atak, bronię swojego terytorium
Doby wieczór, Panowie.
Tak sobie czytam te posty i myślę (choć jestem kobietą),
że ona wymaga deklaracji od Ciebie, a sama nic nie daje.
Musisz pamiętać, że nie tylko Wy się boicie.
Brak mi informacji, czego by chciała i zastanawiam się,
do czego dąży takimi stwierdzeniami, jakie cytujesz
("lubie spontanicznych facetów, nie palnuje przyszłości,
co ma być to będzie"), bo wydaje mi się, że sama nie wie,
czego chce. Może właśnie chce i Ty masz ją utwierdzać
i przekonywać do siebie? Oczywiście to tylko spekulacje,
bo jej nie znam...
Pozdrawiam,
M.
Twoim błędem na pewno jest ,że boisz się jej stracić. Od razu idzie poznać ,że po za nią innych kobiet nie poznajesz.
"He a jak zareagujecie na takie słowa: lubie spontanicznych facetów, nie palnuje przyszłości, co ma być to będzie??"
Wg mnie testuje Ciebie. Jeśli się ugniesz to niestety, ale zrobi z Ciebie taką cipę, jaką myśli ,że chce a jak jej się to uda stwierdzi, że tej cipki co z Ciebie zrobiła tak naprawdę nie chce.
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
Właśnie o to chodzi,że ona oczekuje już sam nie wiem czego:). Kiedys w formie żartu mówiła misiek bedzięsz mój czy Ci sie to podoba czy nie, że bede owiniety wokol palca. Ja wiem, że tak się nie dam zrobić, a co do związku hm.... daleka droga. Ja właśnie się tego obawiam, że zrobi cipę na zawolanie a pozniej sie rozmysli bo udalo jej sie mnie zdobyć. He najlepsze jest to, że ona sama sobie czasami zaprzecza. Raz mówi, że to facet ma o nią zabiegać, a innym mizia się i łasi jakby całe życie mnie nie widziała. Powiem, że trochę mnie to już wkurza i z racji, że ja szybko się nudze i emocjonalnie podchodze do sprawy powiem pa maleńka, nie Ty bedzie następna.Hm właśnie nie w tym rzecz, że nie jest tak że tylko ona jest i reszta kobiet nie istnieje:). Caly czas mówi, że jestem taki gosciu co zadnej nie da przejść obok
. Wkurza się jak bawię się z innymi laskami, ale kiedyś powiedziałem że na dziecinady nie będę reagował i mogę robić co mi się podoba bo nie jesteśmy razem oczywiście w granicach rozsądku (grono znajomych ale z mojego kręgu).
Kurwa to ewidentny Push&Pull. Nie chcesz jej sie znudzic? Nie badz ta cipa na zawolanie, ktora chce z Ciebie zrobic;)
he właśnie ja to wkurwia, że to ja decyduje kiedy się spotykamy, a nie ona:). Ja mówie jak to narazie ma wygląać. Zastanawiam się czy ona wymięknie czy będzie dalej mi na bańke wjeżdzac?
Myślę, że będzie dalej na bańkę wjeżdzać. Musisz grać twardo, inaczej przegrasz. Do końca bądź jaki byłeś, nie bądź "miętki" =P Skoro chce, to chyba jest jej dobrze, tak ?
DAWAJ DAWAJ daWAJ
no właśnie chcę i wiem, że ona sama kiedyś coś gadała o tym jak kolesia zostawila po kilku miesiącach bo się znudziła, mimo że byl dla niej dobry. He ona do mnie, że straci cierpliwość i nie jestem jedynym facetem, a ja ze Ty nie jestes jedyna kobieta
no i bardzo dobrze:) przygotuj się na masę Shit Testów, Push And Pulli itp;) Widzisz, zostawiła go, bo był frajerem, a ona potrzebuje mężczyzny. Rozwijaj się dla siebie, zaglądaj na tą stronę, no i pamiętaj: Musisz być przygtowany w każdej chwili na jej stratę. Tylko tak możesz uwieść jej duszę !