Witam,
, historia zaczyna się w momencie gdy usiadłem na ławce nieopodal Pałacu Kultury w celu poderwania jednej z dwóch panienek siedzących właśnie na tej ławce, szło mi całkiem wyśmienicie, jednak przerwała mi jedna z moich współlokatorek, która na nieszczęście tamtendy przechodziła, podeszła przywitała się ze mną i z dziewczynami, dała mi buziaka w policzek jak to zwykle, usiadła obok i zaczęła do mnie nawijać jakby nie widziała, że mam ważniejsze sprawy na głowie
. Po chwili patrzę zbiera się, no to dobra moja, tylko, że jak ona poszła to laski wyglądały jakby im przeszła ochota na rozmowę, ja wracam wkurwiony do domu, a ona wpada do mnie do pokoju zadowolona i mówi. Przecież ty nie umiesz podrywać i tak nie będziesz miał takich jak one... 
Odpowiedzi
Dzięki Aniołku :) Umiesz
czw., 2009-04-02 04:57 — blackwolf102Dzięki Aniołku
Umiesz człowieka podnieść na duchu
Nadal jednak zastanawiam się dlaczego, ona jak siostra dla mnie jest, zawsze sobie pomagaliśmy w trudnych chwilach, a teraz taki zonk... Dlatego mnie to tak rozbroiło, ale cóż nie będę płakał 
Stary:BO JEJ ZAZDROŚĆ DUPĘ
czw., 2009-04-02 07:28 — ZefStary:

BO JEJ ZAZDROŚĆ DUPĘ ŚCISNĘŁA;]
To tylko potwierdza żeś wartościowy facet :>
Ja jakoś nigdy memu kumplowi nie powiedziałem "że go nie stać", raczej że "to za niego za niskie loty" i ma wyrwać prawdziwą laskę a nie dawać się mamić jakiejś miernocie ;>
Ale że twa "przyjaciółka" to baba a nie facet, to patrz powyżej na to co dużymi literami
Dzięki Zef :), teraz wiem
czw., 2009-04-02 12:29 — blackwolf102Dzięki Zef
, teraz wiem napewno, że na tej stronie warto pisać
. Miałem chwile zwątpienia, ale teraz wróciło wszystko do normy