
Na wstępie chciałbym Was wszystkich przywitać. Mam 18 lat, jestem ze Śląska. Jak większość userów trafiłem tutaj przez byłą. Miałem nie pisać bloga, ale dziś nastąpił pierwszy większy(dla mnie) sukces, o tym w innym blogu.
Poznałem ją na domówce, którą robiłem u siebie w domu. Dobrzy kumple, oraz przyjaciółka, która miała wkręcić parę lasek- w sumie jakieś 11 osób. Jakoś specjalnie żadna z nich nie wpadła mi w oko, a z moją byłą-wtedy jeszcze przyszłą- 'kręcił' kumpel.
Po trzech tygodniach jedna z dziewczyn zapoznanych na mojej domówce zrobiła imprezę u siebie, prawie ta sama ekipa. Koło godziny 23 wszystkie laski, prócz mojej przyszłej byłej, miały zgona. Jako, że w domu była tylko jedna kanapa, 6 osób musiało się na noc jakoś w niej pomieścić. Wtedy chcąc nie chcąc leżałem w dość niewygodnej pozycji obok swojej przyszłej byłej. Ta zaczęła się wtulać. Na początku głupio się czułem bo obok leżal kumpel, który z nią kręcił. Ale w końcu objąłem ją i tak przeleżeliśmy całą noc.
Po tym wydarzeniu pogadałem z kumplem, żeby sobie wszystko wyjaśnić. Dał mi wolną rękę- mogę podbijać do panny A- tak ją teraz będę nazywał, bo łatwiej, a co
. Minęło kilka dni, wziąłem od kumpeli nr gg do panny A, pogadaliśmy i wyciągnąłem od niej nr komórki. No i tu zaczyna się dramat mojej osoby.
Mój 'podryw' to oczywiście pisanie esów. Pisaliśmy ze sobą 2 tygodnie, po jakieś 50? Może więcej smsów dziennie. A jak nie esy, to cały dzień na gg. Tragedia Panowie... Po dwóch tygodniach spytałem się, czy wybierze się ze mną do kina, było to jakoś przed walentynkami. W kinie jak kretyn spytałem się czy mogę ją objąć. No cóż, zgodziła się. Generalnie spotkanie było nawet dla mnie dość nudne, chociaż nie byłem spięty.
W między czasie nasza ekipa planowała wyjazd w góry w ferie. Wszystko było ustalone. Aż dzień po kinie pani A napisała, że będzie lepiej jeśli nie pojedzie. Po paru esach napisała coś typu 'nie chce żebyś robił sobie nadzieje, przepraszam bla bla'- wiecie, 'spierdalaj plx'. Ja na to, że mimo to powinna jechać, szkoda , że nie da mi szansy ale jechać powinna. No i pojechała. Oczywiście w górach cały czas chlanie w pokoju. Były cztery nocki, przez dwie nic między mną a panią A nie zaszło. Trzeciej już pod wpływem alko zdałem sobie sprawę, że się z nią całuje. Macanko itp, później spaliśmy razem całą noc. Następnej doby to samo.
Wyjaśniliśmy sobie, że między nami jest wszystko jasne a to będzie tylko taka zabawa. Po powrocie do rodzinnego miasta w ogóle o niej nie myślałem, aż dostanie od niej esa 'co słychać?'. Odpisałem coś zlewając ją. Kolejny dzień to samo, następny- to samo. Nie wytrzymałem, i napisałem coś typu 'czy między nami nadal jest koleżeństwo, czy będzie coś więcej'- 'zastanowie się'. Okej, w końcu byliśmy razem jakieś 2 tygodnie, z czego spotkania były takie, że raz było gorąco, a raz 'nie miała ochoty', cały czas mówiła, że ma wątpliwości itp, aż w końcu zerwaliśmy.
Jakoś w Kwietniu trafiłem na tę stronę. Do teraz mi wstyd, że takim pieskiem byłem... Na szczęście się już zmieniam, i jest mi z tym zaje* 
Jak będę miał czas opisze swój dzisiejszy przełom jeśli chodzi o zmianę mej osoby. To by było na tyle, dzięki za przeczytanie.
Odpowiedzi
Tylko pamiętaj - przełom nie
czw., 2010-06-10 14:37 — MaykTylko pamiętaj - przełom nie może nastąpić w jeden dzien, ale przyjdzie czas - zrozumiesz.
Tak, rozumiem. Zbyt mocnego
czw., 2010-06-10 15:13 — SagułaroTak, rozumiem. Zbyt mocnego słowa użyłem.
Do teraz mi wstyd, że takim
czw., 2010-06-10 14:43 — poczatkujacyDo teraz mi wstyd, że takim pieskiem byłem...
Rozgrzeszamy, idź w pokoju i więcej nie grzesz (w ten sposób)...
wydaje mi się że to bardziej
czw., 2010-06-10 17:43 — SylwekMalinawydaje mi się że to bardziej dla zabawy było, nic coś poważnego, nie ma co rozpaczać, korzystaj z tego co daje Ci Gracjan i jedziesz
Bardzo ciekawe .
czw., 2010-06-10 18:02 — ŚwieżyBardzo ciekawe .
nono
pon., 2010-06-14 15:43 — czarny1284nono