Niektórzy z was, gdy pierwszy raz trafili na tą stronę, pomyśleli "to jest jakieś chore, bla, bla, bla (wszystko co wpoił wam system społeczny), tak nie można poderwać dziewczyny". Inni zaś od razu ze ślepą wiarą postanowili zagłębić się w morze teorii. Tych pierwszych, albo z nami już nie ma, albo Gracjan swoim artykułem "... Rozwiewam wasze iluzje" przekonał ich do zmiany życia. Jeszcze inni zostali kowbojami klawiatury, ale to już inna bajka...
Do czego zmierzam?
Każdy z nas, którzy zostali, zaczął zauważać to, jakie głupoty wpaja nam system społeczny oraz nauczył się działać wbrew niemu. Uwodzenie jest więc nie tylko związane ze zdobywaniem kobiet, ale także ściśle związane z całym światem wokół nas.
Gdy czasem patrze, jak moi kumple będąc miłymi chłoptysiami starają się poderwać dziewczynę, zauważam to, jaki sam byłem kiedyś i wyciągam wnioski również z ich zachowania.
Patrze na tą sytuację i w duchu wiem, że to wszystko robota systemu społecznego. Dzięki temu, że to zauważam, czuję się szczęśliwszy. Czuje, że jestem wielki już z samego tego względu, że nie daje się oszukać matrixowi, omijam go, walczę z nim. Moja pewność siebie rośnie.
Z Tobą pewnie jest tak samo!
Równie dobrze czuje się, gdy patrzę na ludzi z mojego liceum, dokładniej z mojej klasy. Zdesperowani przed każdym sprawdzianem, martwiący się o oceny, boją się wszystkiego, nie wierzą w mi w to, że zmieniając swoje przekonania wewnętrzne można osiągnąć szczęście. Czasem żal mi tych ludzi, ale mimo, że staram się im pomóc, oni nie wierzą w istnienie systemu społecznego, no cóż, widać zbyt silnie on na nich działa. I mimo, że to egoistyczne i samolubne (nie dbam o to ;p), potęguje to moje przekonania związane z inner game, czuje się wyjątkowy.
Zauważ- w pracy, szkole, czy gdziekolwiek jesteś, codziennie patrzysz na ludzi, którzy nie postrzegają systemu społecznego. Jacy oni są? Często przygnębieni, sfrustrowani, widząc rzeczy, które chcieliby mieć często mówią "jak będę bogaty" lub "kiedyś może". Zwracam uwagę na słowo może. Patrzysz na nich i ich zachowanie. Zwróć uwagę na to, co czujesz. Czujesz się kimś ponad nimi.
Nie jest to jednak żadne narcyzowate idealizowanie siebie, raczej naturalny bodziec, który pokazuje Ci, że dobrze zrobiłeś olewając system społeczny.
Podnosi on naturalnie Twoją pewność siebie, utrwala przekonania.
I tego bodźca życzę wam jak najwięcej.
Chciałbym jeszcze podpiąć jedną sprawę pod ten temat.
Chodzi mi o ludzi, którzy odwiedzają forum po raz pierwszy, po to, by dowiedzieć się, co zrobić by wrócić do dziewczyny, która go rzuciła. Wiem, jak bardzo denerwujące jest patrzeć na setny z kolei temat na forum "Rzuciła mnie dziewczyna. Co robić? Inna sytuacja niż wszystkie".
Musimy jednak zauważyć, że te osoby mają w sobie ogrom systemu społecznego, i dla nich na prawdę każda taka sytuacja jest inna niż wszystkie. Musimy okazać trochę wyrozumiałości. Też kiedyś tak samo byśmy zrobili.
Teraz moja osobiste podsumowanie.
Zacząłem się interesować uwodzeniem 4 miesiące temu. Od tego czasu, co by się nie działo, nie miałem ani jednego smutnego dnia, a moje życie stało się ciekawsze. I o to właśnie najbardziej chodzi, bo
uwodzenie to nie konieczność, ale przede wszystkim dobra zabawa 
Pozdrawiam 
Odpowiedzi
" Od tego czasu, co by się
sob., 2009-05-16 07:32 — skowron1992uwodzenie to nie konieczność, ale przede wszystkim dobra zabawa
"
Ja też tak mam 
Amen.
Bardzo dobry artykuł, jak
sob., 2009-05-16 13:13 — jajco84Bardzo dobry artykuł, jak czytalem doslowanie jakbys mi to z głowy wyciągnął
Dobry wpis. O systemie
sob., 2009-05-16 15:21 — AdminDobry wpis. O systemie społecznym można znaleść wiecej w naszej wyszukiwarce w prawym górnym rogu strony.
Tutaj też uwodziciel o nim pisał.
Pomyślcie sobie jakie mamy
ndz., 2009-05-17 20:56 — syriusz09Pomyślcie sobie jakie mamy szczęście, że potrafiliśmy PRZEJRZEĆ NA OCZY. Wielu facetów pewnie na zawsze pozostanie nie oświeconymi frajerami...
Zacząłem się interesować
wt., 2009-05-26 08:39 — storczykZacząłem się interesować uwodzeniem 4 miesiące temu. Od tego czasu, co by się nie działo, nie miałem ani jednego smutnego dnia,
---
Ja się podpisuje obiema rękami pod tym stwierdzeniem.
Po pierwszym udanym podrywie i to dziewczyny młodszej o 15 lat gwizdałem na głos w pociągu całą drogę do pracy. A po pierwszej udanej randce z Nią czułem się DOSŁOWNIE pijany szczęściem. A
Super Stronka. Dzięki Gracjan oraz anonimowy licealisto autorze tego artykułu.
pon., 2009-06-29 21:18 — confusedJa również się pod tym
śr., 2009-07-01 10:44 — krzysiek87agJa również się pod tym artykułem podpisuję
Osobiście jestem osobą trochę nie śmiałą (niestety) i zawsze było mi ciężko o dziewczyne(jakaś od czasu do czasu się zdażała) ale od kąd poznałem tą stroną wszystko zaczyna się zmieniać miałem dwie dziewczyny z jedną był psiukus bo byłem pocieszaczem i szybko się skończyło
ale człowiek najlepiej uczy się na własnych błedach
z drugą zostałem frajerem ale wiem gdzie już popełniłem błąd poprostu wyczuła że się "zakochałem" i zostałem przyjacielem (chociaż jest tutaj wątek bardziej odległości między miastami bo studiuje w moim mieście a wiadomo na wakacje wraca w swoje rodzinne strony) :P teraz testuję na niej technike Gracjana one zawsze wracają, ALE nie po to żeby wróciła tylko po to żeby sprawdzić kolejną technike
(wiem jestem wredny : D). Mam na oku już kolejną ofiarę
tylko jest taka różnica że tamte były normalnej urody dziewczynami a ta jest SHB
i spróbuje tym razem popełnić jak naj mniej błedów
Aha chłopaki faktycznie nie trzeba być super przyestojniakiem trzeba mieć odpowiednie podejście jak to mówi Gracjan poprostu trzeba być facetem z jajami :) Także chłopaki nie poddawać sie po pierwszych porażkach TYLKO DO PRZODU !!!
a zobaczycie że staje się to coraz łatwiejsze wiem to po sobie bo moja pewność siebie jest coraz większa i coraz łatwiej mi to przychodzi
Więc główy w górę i być dumnym że jest się facetem i to MY jesteśmy nagrodą dla kobiety a nie one dla nas
Więc do roboty !!! :)
Tak, tylko jest pewien
śr., 2009-07-08 20:28 — _t0mmy_Tak, tylko jest pewien problem w tym całym przełamaniu systemu społecznego - społeczne wykluczenie.
Będziemy/jesteśmy nierozumiani, patrzą na nas dziwnie, czasem z pogardą, niektórzy krytykują, śmieją się. Nie jest to łatwe odwrócić się czasem i olać kretynów, krytyków, etc. Nieraz i my potrzebujemy przyjaciół, a czasem trudno takich znaleźć, kiedy ubieramy się po swojemu, mamy własny styl życia, własne zasady.
Ale z drugiej strony - czy przyjaźń z takimi ludźmi jest wartościowa? Czasem z dwojga złego trzeba wybrać chwilową samotność...