Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

O sobie - wpis nr.1

Witajcie.

Chce sie podzielić z Wami moimi przemyśleniami na mój temat. Wiem, że większość z Was ma to gdzieś, ale musze wylać swoje żale.

Ostatnio wszystko wokół mnie zaczyna mnie wkurwiać i chce zrobić z tym porządek. Wtym roku skończę 21 lat i muszę powiedzieć, że przez całe swoje życie byłem frajerem nie tylko wobec lasek, ale całego otoczenia. Żyłem pierdolonymi iluzjami i przeświadczeniami które zostały mi wpojone głęboko do głowy przez rodzinę i znajomych. Zawsze zanim coś zrobię, zastanawiam się 5 razy i analizuję co inni pomyślą na mój temat. Powoli zaczynam mieć tego dość. Chcę mieć wyjebane na to co inni mówią na mój temat i zacząć żyć własnym życiem. Czuję się sterowany przez innych. W towrzystwie nie robię tego na co mam ochotę, lecz zawsze podążam za resztą. Jak wiadomo takie zachowanie nie pomagało mi w kontaktach z kobietami. W ich obecności czułem się niepewnie, nigdy nie wiedziałem jak się zachować. Czułem jakby pewna część nauki społecznej mnnie ominęła. Po przeczytaniu lekcji zawartych na tej stronie i paru książek na temat sztuki podrywu zacząłem uświadamiać sobie pewne rzeczy. Ostatnio analizowałem sytuacje z przeszłości i muszę z pewnym zadowoleniem przyznać, że niektóre laski okazywały wobec mnie jakieś zainteresowanie, a ja jak ten głupek nie potrafiłem tego zinterpretować zamiast tego wmawiałem sobie, że jak tak piękna istota może chcieć takiego faceta jak ja. Nie miałem dziewczyny, nigdy się nie całowałem. Jedyny dotyk jaki sobie mogę przypomnieć to dyskoteka w zamierzchłych czasach oraz studniówka na którą poszedłem ze znajomą z szkoły podstawowej. Zawsze podobała mi się. Teraz jak sobie przypomnę moje zachowanie na studniówce to chce mi się po prostu śmiać. Głowa spuszczona w dół, niepewność. Jedynym plusem jest to, że tańczyłem z nią, ale głosy w mojej głowie nie pozwalały mi, aby posunąć się dalej (przecież jest księżniczką, którą należy czcić, a nie łapać za tyłek Smile). Od tego czasu minął prawie rok a ja dalej siedziałem bezczynnie przed komputerem czekając na jakiś pieprzony cud. Teraz nastąpiła we mnie kumulacja i postanowiłem coś z tym zrobić.

Zacząłem twardo stąpać po ziemi, nabrałem pewności siebie (świadczy nawet o tym ten wpis - pierwsze słowa zamieszczone przeze mnie w sieci). Dwa dni temu idąc na przystanek nawiązałem kontakt wzrokowy z dziewczyną która przechodziła obok mnie. Normalnie spuściłbym od razu głowę i udał się w sobie znajomym kierunku, ale tym razem. Twardo patrzyłem na nią, do tego lekki uśmiech i to ona pierwsza odwróciła wzrok, ale przedtem odwzajemniła uśmiech. Wiem, że to błahostka, ale dało mi to pozytywny nastrój na resztę dnia oraz małe poczucie władzy i satysfakcję.

Tym pozytywnym akcentem kończę mój pierwszy wpis. Mam nadzieję, że nie będzie ostatnim napisanym przeze mnie. Jak wydarzy się jakaś fajna akcja postaram się ją opisać. A teraz czas wrócić do nauki, jutro egzamin...

Odpowiedzi

Portret użytkownika Powerade

Teraz będzie tylko lepiej,

Teraz będzie tylko lepiej, czekamy na akcje z terenu, trzymam kciuki!

No chłopie trochę się

No chłopie trochę się spóźniłeś ale już widac że próbujesz to wielki plus, pozdrawiam i życzę ci powodzenia.