
Historia prawdziwa, która dzieje się właśnie teraz.
Po to żebym ja i Wy wszyscy brali od życia jak najwięcej dopóki nie jest jeszcze zbyt późno, bo nigdy nie wiadomo co zdarzy się jutro.
Jeden z moich dobrych kumpli leży w szpitalu. Lekarze utrzymują go w stanie śpiączki farmakologicznej. Miał operację po pęknięciu tętniaka mózgu. Nie wiedział o jego istnieniu. Stan niestety ciężki.
Przez całe życie zasuwał, pomagał ojcu w pracy i się uczył. Nauka, nauka, nauka. Poznałem go w czasach liceum. Przepełniony iluzjami jeśli chodzi o kobiety. Nigdy nie miał dziewczyny.
Dostał się na studia do innego miasta niż ja. Nasz kontakt ograniczył się do spotkań w rodzinnym mieście. Studia wybrał ciężkie. Stres, nie radził sobie. Było widać, że go to męczy. Wziął dziekankę i przez rok odizolował się w rodzinnym mieście, jeździł na korki żeby wrócić na studia i pokazać wszystkim, że da radę. I po powrocie dawał. Przynajmniej na studiach. Z dziewczynami dalej było tak samo jak wcześniej, czyli w ich życiu istaniał jako kolega.
Pamiętam nasze rozmowy odnośnie kobiet (to był jeszcze czas kiedy trzymałem stronkę w tajemnicy samemu nie robiąc praktycznie nic poza rozmyśleniem).
Kumpel: ''Vagabond, jak już zrobię licencjat, prawie uzbierałem kasę na samochód będę mógł do niej zagadać. Wtedy będę coś dla niej znaczył, mam szansę. Jak myślisz?''
Już wtedy wiedziałem, że ma zły tok myślenia. Jak wrócę na wakacje, pokażę mu stronkę i zaczniemy działać.
Jasna cholera! Po co zwlekałem do wakacji!? Może wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej.
Myślałem o tym co się stało przez całą noc. Dopiero na przykładzie historii kumpla dotarło do mnie to co na co dzień wałkujemy na stronce.
Chwytaj dzień! Bo nie wiadomo co jutro może się wydarzyć, żyj pełnią życia. Chwile są ulotne, ale świadomość wykorzystania swojego czasu, swojego życia na maxa musi być piękna. I chcę, osiągnąć taką świadomość.
Teraz pozostaje mi tylko modlić się i trzymać kciuki. Stary, nie poddawaj się! Jak wyzdrowiejesz a wierzę, że tak będzie zaczniemy drogę do nowego życia. Ja już ją zacząłem.
vagabond
Odpowiedzi
Życie jest od tego, żeby
pt., 2011-05-13 09:24 — RiderŻycie jest od tego, żeby brać z niego jak najwięcej.
Będę trzymał kciuki za Twojego kumpla.
Odkładanie naszych pragnień
pt., 2011-05-13 13:15 — axl.gOdkładanie naszych pragnień na jutro to tak jakby odłożyć nasze życie na jutro, ale ono toczy się tu i teraz. Dzisiaj musimy czerpać z życia jak najwięcej bo jutro może być za późno, albo nas może nie być. Odkładanie na jutro jest oszukiwaniem i ucieczką przed samym sobą, przed swoim życiem. Złe myślenie; "dzisiaj" nie jestem wystarczająco dobry, nie zasługuję, ale jutro będę kimś lepszym i zdobędę to czego chcę, sprawia że wpadamy w błędne koło. I tak z dnia na dzień, aż do momentu w którym uświadamiamy sobie, że ktoś inny zabrał nam z przed nosa to co my odłożyliśmy na jutro. A my w cale nie jesteśmy lepsi tyko coraz bardziej sflustrowani. Tak więc lepiej dzisiaj starać się o to czego chcemy niż później "pluć sobie w brodę", że nawet nie spróbowałem i rozmyślać nad tym jak wyglądało by moje życie gdybym spróbował, czy byłoby lepsze? Moja sugestia jest taka; -Dzisiaj sięgaj po to czego pragniesz, bo nawet jak tego nie dostaniesz to jutro znowu możesz spróbować. Ale jak nie sięgniesz po to dzisiaj tylko odłożysz na jutro to nie dostaniesz tego nigdy.
Słuszna sugestia axl.g. To
pt., 2011-05-13 13:29 — vagabondSłuszna sugestia axl.g. To chciałem przekazać.
Mam nadzieję, że z kumplem
pt., 2011-05-13 13:42 — MarlboroMam nadzieję, że z kumplem przeżyjecie jeszcze wiele wspaniałych przygód. Trzymam kciuki, życzę powrotu do zdrowia twojemu ziomowi
"Planuj tak, jakbyś miał żyć wiecznie.
Działaj, jakbyś miał umrzeć jutro"
Właśnie ten cytat chciałem
sob., 2011-05-14 09:37 — HedonizWłaśnie ten cytat chciałem wrzucić, ale zmieniłbym go do tej sytuacji na :
"Planuj tak, jakbyś miał żyć wiecznie.
Działaj, jakbyś miał umrzeć DZISIAJ."
No sytuacja nieciekawa, według mnie wszystko jest po coś - jest taka i ona pokazuje nam, nie siedź na dupie, spełniaj swoje marzenia ! Tylko szkoda, że kosztem człowieka, no ale z drugiej strony to jest dosadny przekaz.
Pomodlę się za Twojego kumpla !
Uou... Cóż.. cięzko określic
pt., 2011-05-13 13:51 — JacekDrwalUou... Cóż.. cięzko określic ten wpis jako fajny, bo zawarta jest w nim przykra sytuacja. Określę go jako ważny i dobry. Warto o tym myslec.
Ja sam przyznam sie, jestem w młynie codziennej gonitwy w walce o jutro. (dobry greps mi wyszedł ;P)
Szczerze.. Sam nigdy do końca nie rozumiałem, albo nie potrafiłem wcielic w życie słów "Carpe Diem".
Choć nierzadko nad tym rozmyślam, ale.. Bądź tu człowieku mądry... I podejmij taka decyzję, której jutro nie pożałujesz...
Odbiegłem. Podobają mi sie tezy tu zawarte. Zawieraja dobre motywacyjne treści..
Pozdrawiam Vagabond
Czerp z życia garściami
Jacku, chyba doskonale wiem w
sob., 2011-05-14 09:40 — HedonizJacku, chyba doskonale wiem w czym masz problem - planując jutro i lepszą przyszłość, podejmujesz działania pod ten okres, a nie koniecznie tu i teraz. Na to jest sposób, niech te działania pochłaniają Twój świat, skup się na teraźniejszości, pięknie tego co robisz w celu lepszego jutra
U mnie działa
Hm... Chyba
sob., 2011-05-14 11:57 — JacekDrwalHm... Chyba łapię...
Potraktować to co teraz robię, te starania jako korzystanie z życia.
Zmianę obowiązku w pasję!
Genialne.. Wypróbuję. Choć wiem, ze na początku będę musiał sobie to powkręcać i nakręcić się, ale z czasem... Rzeczywiście będzie to naturalna pasją.
A potem będzie stopień profesorski w działalności naukowej
Ten temat jest podkreśleniem
pt., 2011-05-13 14:10 — JacTen temat jest podkreśleniem na grubo:
"Niewykorzystane okazje się nie powtórzą!"
ZYcie trzeba uzywac puki sie
pt., 2011-05-13 17:22 — ChaninngZYcie trzeba uzywac puki sie ma na to czas i ochote bo gdy poczekamy z tym do pozniejszych lat bedziemy juz rodziny zakładac albo naj wyrazniej jak to czesto sie zdarza w naszym zyciu bedzie chotoba , lub smierc i nie bedziemy mieli tego wykorzystac w jakis sposob wiec korzystajmy puki mozna bo jak mowia pozniej bedzie juz za pozno ;/ ;D