No coz no coż no coz...Panowie o jeden gowniany test, foch za duzo. Mam juz dosc nie bede sie rozpisywał jest kobita bezczelna i tyle. Najzabawniejsze ze zarzuca mi rzeczy, ktore sama robi nagminnie, wiec to jest dowod na to ze nic z tego nie bedzie.
Nie jestem cipka, twardo mowie o co chodzi. Działa słucha sie ale pozniej moment i znow odpierdala. Nie mam juz siły sie dreczyc. A naleze do typu facetów ktorzy nie beda sie w kółko powtarzac.
Mam cos do niej, ale jakos to wyplenie. Czy moze znowu postraszyc(podziała ale tylko na troche).Powiem szczerze jak zerwać???
1. Na swoje, w stylu:(skrótowo) Ty to spierdoliłas mowiłem jakie mam zasady
2. Wszystko pieknie ladnie ale Ty nic do mnie nie masz, a jesli masz to sie oszukujesz dlatego nie ma co ciagnac tego dłuzej (itd. cipkowo)
Nie chce jej krzywdzić, ale widocznie nie jestem typem tyrana jakiego ona lubi i slucha. Postawmy sprawe jasno "ona szuka tyrana, a nie mezczyzny"
Co radzicie Panowie (na marginesie: lubie wredne kobiety, ktore odpyskuja, ale co za duzo to nie zdrowo.)
Sam sobie odpowiedziałeś stary - nie pasuje ci bycie tyranem, a tylko taki by chyba mógł z nią żyć. Plan jest dobry, wykonaj go.Aha, co do pytania, to odpowiedź a, bo przecież o to właśnie chodzi.
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
Pomysl tak. Nie miales dziewczyny i zylo ci sie ok. A teraz masz i jak nie zyje ci sie lepiej(nie daj boze gorzej) to sobie daruj...;/
Nie bede chyba grał w jej głpuie gierki co???
Ciezko mi jak cholera z jednej strony zostawic z drugiej nie i wez sie tu chopie zdecyduj, ale mowiac szczerze jak ma byc moja to bedzie nawet jak zostawie. Pozdrawiam
Dzieki