No więc taka kretyńska sytuacja o której chyba już gdzieś było na forum, albo na blogu jakimś, ale nie mogę znaleźć teraz. Otóż panna najpierw beczy o spotkanie, a potem biadoli, że jej tak nie pasuję i kombinuję coś mówiąc, że przyszły tydzień będzie jednak lepszy... O co biega? Najpierw prosi o spotkanie, a potem jak już wyprosi, to jej nie pasuję no ludzie kurwicy można dostać.
To typowy shit test. Postaw twardo sytuacje, spotkanie w jeden lub inny dzień a godzinę wspólnie. Generalnie olewaj takie gadanie i nie wchodź w ramę jej narzekań. Zaproponuj spotkanie dając jej wybór, jeśli się wymiga lub będzie narzekać, postaw sprawę jasno, że zachowuje się jak marudząca piętnastolatka i czujesz się jakbyś był w liceum, lub coś takiego. Jeśli jednak do spotkania nie dojdzie, polecam chłodnik, żeby się mogła trochę zastanowić. Powodzenia i pozdrawiam.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
sprawdza czy łatwo się tobą manipuluje, oczywiście możesz możesz się zgodzić o mały odchył ale to ty jesteś stroną dominującą w wyborze miejsca, daty i czasu, nie pomyl tylko tego z dyktaturą
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Oooo to brzmi rozsądnie. Wielkie dzięki za pomoc.
No właśnie o to chodzi, że chciała się umówić, a potem stwierdziła, że ma inne plany (o których wiedziała dużo wcześniej ale dobra).
Hoon z ta presja to może trochę przesadziłeś... Jeszcze chłopak pomysli ze krzyczeć ma na nią i wymuszać. Bądź stanowczy. Ale nie bierz tego wywierania presji za bardzo do siebie.