Zakładam osobny temat bo mi zalezy na podpowiedzi, trzeba kuc zelazo poki gorące
Nie bede sie rozpisywal, laska mnie zostawila twierdzac ze to definitywny koniec nie da nam szansy, przez tel powiedzialem ok rozumiem to troche zaczeła mieknac pytac czy moze kiedys sie odezwac...ja mówie rob co chcesz nie wiem jaka reakcja moja bedzie i pozegnalem sie grzecznie:) Wczoraj mialem opis na gg ze ide na lyzwy... no i moja ex zaatakowala
"widze ze robisz jak nasz kumpel, wszystko w opisach ustawiasz, ale to swiadczy tylko o Tobie, pewnie sie cieszys ze mnie to ruszylo ale szybko mi przejdzie, narazie !!! nawet nie odpisesz !!! spoko... " zaznaczam ze mnie wtedy na gg nie bylo odebralem to 2 h pozniej,... nie odp nic... co jest grane?? jak to rozegrac teraz??
Ktoś już napisał to wcześniej na forum napisz jej: Rozstaliśmy się szanuję Twoją decyzję, ale trzeba żyć dalej a ja nie będę oglądał się teraz za siebie.
Żadne wykłady ani książki nie pozwolą na osiągnięcie czegoś więcej niż przeciętność.
Gracjan napisal w art ze warto pokazac sie szczelsiwym. Ją poprostu cholera bierze ze nie siedze i nie placze po niej i jest wsciekla ze role sie odwrocily, ale czy to idzie w dobrym kierunku by ona kiedys wrocila?? bo mimo wszytko nie jest mi jeszcze obojetna...
Miałem podobna sytuacje... Ty masz moim zdaniem troche lepiej...... Ja prosiłem i nic z tego a ty to lecisz wg wskazówek ... i w sumie prawidłowo xD Nie poradze wiele, bo sam w tym nie jestem dobry.
Do teraz nie jest wyjaśnione o co chodziło mojej exx. Nie gadamy ze sobą... Ja jej unikam ona chyba mnie już też. A jak coś to powiemy sobie te cześć xD
__________________________________________________________
Czy zastanawiałeś się kiedyś człowieku, dlaczego mamy możliwość się zmęczyć?
Stanley, tylko ze ta jej zaczepka byla wczoraj, mam teraz sie odezwac z takim tekstem?? wyslac jej cos?? chyba lepiej bedzie jak juz bede siedzial cicho skoro od wczoraj nie zareagowalem... z 2 strony w art jest napisane ze odp mozna po kilkunastu godzinach... co zrobic by sie nie dac wciagnac znow i nie wyjsc na idiote??
ok, napisalem tak jak doradziliscie, obym po takim czasie od jej ataku na gg nie wyszedl przez to na idiote w jej oczach...
a co robilas w tym kierunku by wrocic do niego?? ja swojej odpisalem po tej jej zaczepce na gg: sluchaj nie bylo mnie wtedy na necie dlatego nie odp, zostawiłas mnie, szanuje Twoja decyzje, ale musze zyc dalej i ine moge sie ciagle za siebie ogladac... tak mi doradzili...nie odpisala mi nic...
Piotras fajnie masz, bo ta moja to jest uparta, raz sie skusila ze ide na lyzwy i mi to wypomniala myslac ze ja caly czas po niej placze... ale wiem ze jej duma nigdy nie pozowli znow sie odezwac... napewno nie bedzie tak jak u Ciebie, pewnie odczuje moj brak bo wiem o tym, juz to czuje ale nie da po sobie poznac...a mnie to czekanie juz tez meczy...
Moja ex ma dobry pretekst by sie odezwac, bo mam chora mame, wczoraj miala kontrolne badania no i oczywiscie dotalem w nocy smsa od ex " wiem ze nie powinnam pisac, ale jak wyszly badania?" ja odpisalem dzien pozniej ze badnia dopiero bedą a ona odrazu " dziekuje ze mi odpisales " co w takiej syt robic?? jak zapyta znow co u mojej mamy ?? mysle ze juz wtedy nie odpisze... bo ona pod ta przykrywka bedzie szukac kontkatu ze mna i nie da po sobie poznac ze pisala do mnie bezposrednio... chyba, ze zle mysle... co radzicie??
No dobra, ale zalozmy taka sytuacje. Kochacie dziewczyne, ktora Was zostawia. Ona pewnie tez cos tam czuje ale chce sprobowc czegos innego, spotyka kogos lub korzysta ze szczura ktory czail sie wczesniej, caluje sie z nim, idzie nawet do łozka... laska sobie uswiadami to nie to, probuje wrocic do Was... schodzicie sie ponownie i nie ciekawi Was co bylo w tej przerwie?? co ona robila?? ja bym nie mogl juz byc z taka osobą, ludzie pisza ze czekali miesiacami i zeszli sie a co bylo w tej przerwie, moze ona juz to robila z innym... fakt, mozna powiedzic, skoro sie puszczała to tymbardziej ją zlej, no ale z 2 strony czujesz cos i bedzie bolec ze mial ja ktos inny mimo tego ze wroci. jak jest u Was, macie takie mysli ze Wasza panna na ktora czekacie w tym momencie sie zadowala z innym?? jak do tego podejsc?
nie mowie ze ma bo tego nie wiem, zakladam taka syt...wiem ze jest szczur ale do tej pory traktowala go jako dobrego kumpla, choc nie wiem co sie dzieje teraz jak mnie juz nie ma. Ona sie do mnie odzywa caly czas... wkurza sie jak sobie organizuje czas inaczej, ze radze sobie bez niej. Ten koles wiem ze pisze do niej. Jak beda ze soba to poprostu ją wysmieje,centralnie... bo koles ani uroda nie grzeszy ani nie jest jakis kuzwa super inteligenty a w dodatku łajza czekajaca na niepowodzenia w zwiazkach...ona polecila na zludna pewnosc ze on ma stała prace i sie nie bedzie martwic a ja jeszce szukam, bede zmieniac miejsca i moge kogos nowego poznac i ją zostawic... no kurwa... zenada.... ps. a robote wczoraj stałą dostalem...laska jest desperatką, jak moja kumpela stwierdzila syndrom staropanienswa sie wdarl, jej wychodzace za mąz kuzynki oraz stekacja matka o samodzielnosci szczur ze stala praca doprowadzily ze mnie zostawila... na to wychodzi ze ze strachu... pierdole to, ide szukac normalnej kobiety !! bo stac mnie na lepszą, wiem o tym...
bo jeszce mna kierują emocje i mnie szlag trafia jak slysze takie cos.. ze prace zmienisz i poznasz kogos, fakt bylem frajerem to tez spowodowalo wiele... ale teraz sie nie odzywam...
no gdyby mi kobieta powiedziała coś na temat pracy to drzwi otwieram i do widzenia NA ZAWSZE.
Zawsze do przodu...
NotSoClose, nie bądź niewolnikiem swoich emocji. Wiem że to strasynie trudne, bo sam przez to nie raz przechodziłem i sobie nieźle wkręcałem. Najgorsze są właśnie myśli, że ona może się puszczać z innym, ale uwierz mi że kobiety to istoty o wiele bardziej wrażliwe, więc ona ma takie myśli o wiele bardziej intensywne o Tobie, tym bardziej że jej pokazujesz że sobie świetnie radzisz bez niej. Jeżeli to zrobi z tym frajerem, to znaczy że nie jest warta Twojego uczucia i nigdy nie była.
Z tego co piszesz to sobie świetnie dajesz rade. Oby to się potwierdzało w czynach. Ja mogę napisać, że mi najbardziej pomagało wypisanie na kartce wszystkich jej wad, noszenie jej ze sobą i czytanie w chwilach słabości.
Jeżeli to ona z Tobą zerwała, to nie miej poczucia winy i nigdy w życiu za nic jej nie przepraszaj. Ona narozrabiała więc ona musi przeprosić. Wtedy dopiero zdecydujesz co dalej.
Panowie:) te rady sa cenne jak cholera, przezylem najgorszy okres... wytrzymalem... i dzis sms od ex " co slychac u Ciebie, pewnie mi nie odp " oczywiscie ze tego nie zrobie, odpisze moze za 2 dni
syt sie odwraca, a najlepsze jest to ze ide wg wskazówek, poznałem inną dziewczyne i ta moja ex juz wcale taka ohh i ahh nie jest:)ciesze sie jak dzieciak ale nie z jej smsa tylko, ze teraz znam swoja wartosc a piekne kobiety sa na wyciagniecie reki, nie trzeba sie blagac i prosic
pozdrawiam:)
jedno pytanko, jak i co odpisac bo dostalem kolejnego smsa: widze ze chcesz urwac calkowicie kontkat wiec nie bede juz pisała, pa, co teraz?? to znow jej prowokacja?? co odp...tak by czula ze jestem niedostepny ale, ze nie calkowicie olewam, poradzcie...
odpisalem jej odnosnie zerwania kontatku, ze na kontakt kolezenski lub przyjacielski nie ma co liczyc... 5 min pozniej dostalem tel,,, nie bede streszczal rozmowy, w kazdym razie glos jej sie łamał i mowi mi ze nie wie dlaczego dzien wczesniej sie odezwala...pyta czy nie moze od czasu do czasu sie odezwac,,, ja konsekwetnie mowie sluchaj,, nie jestem kims od czasu do czasu, pozegnalem sie grzecznie i tyle... co robic dalej?? nadal cisza z mojej strony?? bo po tym co jej powiedzialem to albo ona odpusci albo zacznie sie starac jeszce bardziej i poprosi o spotkanie... jak uwazacie??
Nie bedę zakładał nowego tematu, bo nie ma czasu na pierdoły, chodzi mi o szybką rade. Wy jako starzy weterani pewnie mi do radzicie i bedziecie wiedziec o co chodzi.
?
A mianowicie, zerwałem z pewna dziewczyną ponad rok temu. kontakt całkowicie zerwany, czsami jakies przeblyski od czasu do czasu, ale wymiana kilku zdań na pewnym portalu spolecznosciowym i odrazu sprzeczka i cisza + blokowanie dostepu do jej konta. jakis czas temu przed swietami wielkanocnymi, znow sie polepszylo, jednak raz zaczela sie przechwalać, zgasiłem ją i znow to samo. Zwyzywała mnie i blokada.
W ostatnią niedziele dostaje zaproszenie od niej i teraz nie wiem czy jest znow sens zapraszać skoro pewnie i tak bedzie sprzeczka i dowidzenia?
Chyba że chce wracać i można spróbować szukać kontaktu
Proszę o pilną odpowiedź, jak mniej wiecej się zachować.
Usuń konto na tym portalu i zacznij żyć realnie zamiast zaprzątać sobie głowę jakimiś zaproszeniami.
Dostałem od niej odpowiedź:
"myśli, że warto pogadać, bo nie lubi się kłucić".
Proponować spotkanie? w celu wymiany kilku zdań i rozejścia się??
P.S. Proszę o pilną odpowiedź, jak mniej wiecej się zachować.