Witam Panowie!
Od pewnego czasu trochę bardziej zacząłem 'kolegować' się z siostrą mojej bardzo dobrej koleżanki (od razu zaznaczam, że łączą mnie z nią stosunki wyłącznie przyjacielskie i na pewno nigdy nic więcej nie będzie bo to nie jest typ dziewczyny, z którą bym chciał być:P).
Jednak chodzi tutaj o jej siostrę, z którą bardzo dobrze się dogaduje. Znam ją prawie od 4 lat jednak nigdy nie mieliśmy okazji dłużej porozmawiać, dopiero w wakacje 2010 znaleźliśmy się na wspólnej imprezie, wtedy było już więcej czasu na rozmowę jednak po tym nic się nie zmieniło. Dopiero jakiś miesiąc temu napisała do mnie na fejsie od tamtej pory prawie codziennie pisała do mnie pierwsza , w końcu jakoś wyszło, że dostałem od niej numer telefonu (choć wziąłem go w celu załatwienia jej pracy u znajomego) – skorzystałem z okazji i któregoś dnia do niej napisałem jak się bawi na studniówce, na którą poszła z... własnym chłopakiem! Od początku wiedziałem o tym, że od 2 lat ma chłopaka. Oczywiście nie mam chęci rozbijać żadnego związku ale skoro ona zaczęła do mnie pisać (nie wiem w jakim celu) no to nie będę od tego uciekał tym bardziej, że dziewczyna jest bardzo fajna
. Po kilku dniach rozmów (podczas których niby w żartach pisaliśmy, że porwę ją któregoś dnia z uczelni – co potem przyznała, że wcale nie żartowała i mogę ją porwać:)) przez fejsa, telefon, gg itd. spotkaliśmy się wspólnie na kolejnej imprezie, na której ona znała mało osób. Już przed imprezą zapowiedziałem, jej, że się ją zaopiekuje i tak właśnie było – ciągle ją przytulałem, parę razy zatańczyliśmy itd. Zdarzyła się też taka sytuacja, że leżały na stoliku sztuczne kwiatki i ona poprosiła żebym jej podał ponieważ chciała je po prostu zobaczyć – ja już trochę pijany powiedziałem, że jej jutro przywiozę prawdziwe kwiaty
. Następnego dnia podziękowała, że się ją zaopiekowałem i mówiła, że było bardzo miło a ja powiedziałem, że cała przyjemność po mojej stronie i dziś jej przywiozę kwiatki, które obiecałem. Ona powiedziała żebym tego nie robił, że to miały być na pewno żarty poza tym mówiłem to jak byłem pijany. Ja powiedziałem, że mimo wszystko słowa dotrzymam a jak by co to je wyrzuci – ona odpowiedziała, że nie wyrzuci ale, że naprawdę nie trzeba. Ja powiedziałem no okej ale ja i tak chce dać Ci te kwiatki jako na przedwczesny dzień kobiet i, że to nic nie będzie znaczyło. Ona cały czas mówiła, że nie trzeba jednak też mówiła, że byłoby w sumie miło dostać kwiaty. Dziś mija 5 dzień a ja jeszcze nie dałem tych kwiatów ! I nie wiem co mam robić. Dziś rozmawialiśmy o tym, że obiecałem jej już porwanie i kwiaty ale nie wierzy, że dotrzymam słowa;p. Ja oczywiście powiedziałem, że to nawet dobrze to będzie niespodzianka. Podczas tych wszystkich rozmów jeszcze żaliła mi się na swojego chłopaka i lekko starałem się go tłumaczyć. Np., że ją olewa itd. tłumaczyłem, że może jest zajęty akurat czy coś. Napisała mi w końcu "szkoda, ze on choć po części nie jest taki jak Ty". A z tego wszystkiego jeszcze wynikła sytuacja, że za tydzień ma iść ze mną na imprezę, na której będzie moja była żeby tamta była zazdrosna. Zapytałem dlaczego tak bardzo jej się podoba ten pomysł to powiedziała: "dlatego, że ona Cię skrzywdziła". I jeszcze jedno: wczoraj była na imprezie, na której jakiś chłopak się do niej podwalał – napisała mi o tym – ja jej odpisałem coś w stylu : to powiedz mu żeby się od Ciebie odczepił. Ona pokazała temu chłopakowi tego smsa i podobno dał jej spokój po czym podziękowała mi za pomoc. Teraz nie wiem co dalej a przede wszystkim nie wiem czy dawać jej te kwiaty, które obiecałem. Ponadto ciągle dostaje od niej komplementy jaki to jestem super, sympatyczny, fajny, uprzejmy, itd.
O co w tym wszystkim chodzi ? Czy szuka tylko "przyjaciela" czy coś więcej? Jak mam postępować dalej?
Z uczelni porwij kwiaty olej, chyba, ze pogrzebowe, zaskoczy ja ;D
i chyba w tym wszystkim za duzo pisnia, na gadu, fejsie czy tam smsy
czytałeś lewą stronę ?
błąd na błędzie !!!
ale jeżeli o te obietnice chodzi to bym zrobił tak
Zadzwonił do niej chwilę pogadał (gadka szmatka) i 2 terminy niech wybiera.
Porywasz ją w te miejsce (obiecany poryw) a kwiaty... hmmm sam bym je zrobił Np z papieru. Ona może robić z Ciebie przyjaciela…
Tam bym działał dużo kina, pocałunek i tak dalej...
.
Czytałem lewą stronę. Wiem, wiem - gg, fejs - błędy - rozmowa na żywo najlepsza. Czy jeszcze są jakieś błędy, których nie zauważyłem ?
"potkaliśmy się wspólnie na kolejnej imprezie, na której ona znała mało osób. Już przed imprezą zapowiedziałem, jej, że się ją zaopiekuje i tak właśnie było – ciągle ją przytulałem, parę razy zatańczyliśmy itd. Zdarzyła się też taka sytuacja, że leżały na stoliku sztuczne kwiatki i ona poprosiła żebym jej podał ponieważ chciała je po prostu zobaczyć – ja już trochę pijany powiedziałem, że jej jutro przywiozę prawdziwe kwiaty"
jesteś zbyt needy, sama może wziąć sobie te kwiatki... a obiecanie pokazało Tobie że Ci zależy
"Podczas tych wszystkich rozmów jeszcze żaliła mi się na swojego chłopaka i lekko starałem się go tłumaczyć. Np., że ją olewa itd. tłumaczyłem, że może jest zajęty akurat czy coś."
nie gadaj o jej chłopaku ona ma się z Tobą świetnie bawić !
to tylko kilka błędów
powinieneś dążyć do pocałunku i działać konkretnie unikaj kontaktów gg sms itp bądź tajemniczy
.
Po co obiecales jej wgl te kwiaty ;D no i z tym koles moglas dokladnie na odwrot zrobic niz ze ma sie odwalic ;D
normalnie brazylijska telenowela
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
A to ze ma chlopaka to tam jest ch*j, krecilem z dziewczyna ktora miala chlopaka o 3 lata odemnie starszego z autem i sianem, a mnie odprowadzala 3 km do domu i potem nastepne 3 wracala i po drodze bylo wszystko co moglo byc po drodze, wiec walic to ze ma chlopak nawet jesli niewiadomo jaki by byl i co mial to nie ma znaczenia ;D
"no i z tym koles moglas dokladnie na odwrot zrobic niz ze ma sie odwalic ;D" - nie wiem czy tutaj dobrze zrozumiany był ten wpis - ona pisała mi, że idzie zaraz z tej imprezy bo jakiś chłopak się do niej podwala - wtedy odpisałem tak jak napisałem powyżej.
"Zastanów się, czy teraz dla odmiany Ty nie zaczynasz "robić" za narzędzie do wzbudzenia zazdrości tamtego faceta???"
hmm, wydaję mi się, że nie no ale mogę się mylić. co prawda powiedziała, że on w ogóle nie jest o nią zazdrosny (co ja jej poleciłem,że zawsze może zrobić coś żeby był zazdrosny skoro tego chce po czym powiedziałem - tylko nie moim kosztem!). i z tego co wiem, ten chłopak wie, że ona ze mną rozmawia ale nie wie o czym ani nic więcej.
Niech sobie wie i bardzo dobrze, pamiętaj nie interesuje Cię to czy ma chłopaka, psa, czy pralko-zmywarkę. Zachowuj się tak jakby go nie było. Co z tego będzie zobaczymy...
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
a co mogą oznaczać te jej prawie ciągłe komplementy jaki to jestem 'super'?
może chce abyś o nią zabiegał, tak jakby bajer kobiety
nie bierz tego poważnie
przy okazji wzbudza zazdrość jej chłopaka
.
miałem podobną sytuację też do mnie pisała siostra mojej bardzo dobrej koleżanki, też miała chłopaka
a po czym zerwała z nim, ale NIE dla mnie , spotykała się z moim kolegą z klasy, po czym go odpuliła i spotykała się ze mną ... Ja oczywiście o wszystkim się dowiedziałem na samym końcu gdy rzuciła mnie dla innego ! takie coś nie ma sensu !jeśli rzuci chłopaka dla Ciebie to i rzuci Ciebie jak się trafi ktoś chociaż odrobinę lepszy
I'm not fallin in love with ya, I'm not fallin in love
Till I get a little more from you baby...
"Ja oczywiście o wszystkim się dowiedziałem na samym końcu gdy rzuciła mnie dla innego ! takie coś nie ma sensu !jeśli rzuci chłopaka dla Ciebie to i rzuci Ciebie jak się trafi ktoś chociaż odrobinę lepszy"
opowiadasz herezje ! Gadanie że kobieta zrobi coś bo zrobiła to wcześniej jest idiotyczne ... zakładamy tutaj że jesteś dla niej lepszym wyborem niż jej chłopak, może najlepszym .. wtedy to się dzieje .. ciągle do tego prowadzisz. Natomiast że okazałeś się np pipą, a nie tym najlepszym to już całkiem inna sprawa .. to nie jej wina musi być .. zastanów się na tym bo zdobycie a utrzymanie to coś innego