Moją kobietę poznałem przez jej koleżankę. Z samego początku
nic między nami nie było ale po kilku wyskokach coś zaiskrzyło. Ona z początku
miała bardzo duże wątpliwości co do tego związku tłumaczyła się wiekiem że jestem
od niej dużo starszy (5 lat)… i takie tam i zaczęła sobie dosyć mocno pogrywać
ze mną to ją za to schrzaniłem i zastosowałem chłodnik oczywiście zaczęła
przepraszać i jakoś zbliżyliśmy się ku
sobie. Lecz nie odpowiada mi jej zachowanie powiedziała że się jeszcze nie
całowała i na razie nie da mi się pocałować. Z początku troszkę zabiegała o
spotkania że mnie zapraszała itd.. a teraz nic. Może to śmieszny przykład ale
go przytoczę zawsze mi mówiła że nie lubi sukienek ale ostatnio sobie kupiła a
jak jej napisałem że chciałbym ją w niej zobaczyć to mi napisała że ona nie
jest do tego przyzwyczajona i się wstydzi. Z samego początku bardzo dużo razy
mi mówiła że jej zależy… itd…. Teraz zdecydowanie rzadziej jest niezdecydowana i
nie chce mówić o swoich problemach. Jak oceniacie ta sytuację i co z tym dalej
robić… na spotkaniach wszystko jest
normalnie dobrze się gada są „wygłupy” itd…
a ile ta "twoja kobieta" ma lat? I ile razem jesteście? Za malo danych...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Skoro panna sie nie całowała to obstawiam ze pewnie 13 a On 18 hahah
Dj1234 bez przesady, wiem że to będą ekstremalne przykłady, ale mam kilka znajomych kobiet, co to mając już po 17 lat, idąc po wakacjach do 2 klasy LO nadal się nie całowały : )
Tots units fem forca !
a w te wakacje zarwałem laske co ma 16 lat i się pierwszy raz w życiu całowała...co się dziwie, bo już się prezentuje bardzo atrakcyjnie...pomijam fakt, że trochę z początku jej to dziwnie wychodziło :D Więc wiek to nie zasada...