Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Numer. Spotkanie. Jest zainteresowana?

3 posts / 0 new
Ostatni
ColdPlay
Portret użytkownika ColdPlay
Nieobecny
Wiek: **
Miejscowość: Toronto

Dołączył: 2010-12-08
Punkty pomocy: 42
Numer. Spotkanie. Jest zainteresowana?

Panowie mam problem. Z góry mówię, że zaczynam przygodę z tymi tematami i to właściwie mój debiut. Otóż sprawa wygląda tak. Najpierw numer pozwólcie, że skopiuję z bloga.

/Gdy staliśmy przed półkami z piciem przeszła obok nas śliczna dziewczyna (w pierwszej chwili tego nie zauważyłem). Kolega powiedział "ale tutaj dzisiaj ładne dziewczyny są..." - odwróciła się i uśmiechnęła. Myślę no jest oznaka zainteresowania. Poszliśmy za nią do kasy, dodał "ona kupuje te samo frugo co ty" rzecz jasna to słyszała. Odpowiedziałem "no super, pasujemy do siebie". Kupiła i poszła dalej, mówię kumplowi "Stary idź za nią! Ja zapłacę, potem mi oddasz bo ją zgubimy!" - mówi "Co!?", poszedł szybko uporałem się z kupowaniem. Patrzę gdzie kumpel - jest. Przyśpieszyłem, poczułem adrenalinę, goniliśmy uciekającą nam okazję a gdzieś w tle za 6 minut zaczynał nam się film. Wyjechaliśmy za nią na drugie piętro. Szliśmy za nią, odwracała się co chwilę i uśmiechała do nas. Pomyślałem "przynajmniej się nie wystraszy jak podejdziemy". Poszła do "House'a", weszliśmy za nią. Obserwowałem sytuację przy wyjściu oglądając ciuchy a kolega gdzieś dalej. Wyszła, pokazuję mu, że wychodzimy. Znowu byliśmy za nią. Znowu wpadła do sklepu. Kolega mówi, że to i tak niema sensu bo idziemy na film, który zaczyna się za 2 minuty, spadamy. "Co? Chcesz to tak zostawić? Jak wyjdzie podejdę". Popatrzył trochę kpiącym wzrokiem. Wyszła ze sklepu. Wtedy zaczyna się magia. Idę za nią, wing został poszedłem sam. "Hej, czekaj chwilę!" - mówiąc to podaję jej rękę. Zaczyna się dialog.

IMA:"Yyy Cześć. Jestem 'Im Awesome ;]'. Słuchaj mamy problem spodobała nam się pewna dziewczyna w Focusie i chcielibyśmy ją poznać."
Ona: "yyy okeej?"
IMA: "Dziwne uczucie nie?"
Ona: "haha tak trochę"
IMA: "Wiesz śpieszymy się do kina i niemamy wiele czasu, może podałabyś numer i kiedyś się zdzwonimy?"
Ona: "Ok niema sprawy "
(palec mi tak drgał ze stresu, że ledwo wklepałem ten numer)
Ona: "A tak w ogóle to... Julia jestem"
IMA: "Oo moje ulubione imię!"
Ona: "Tak? Haha"
IMA: "Zobacz czy się zgadza"
Ona: "Yhym, jest ok"
IMA: "To do zobaczenia, miłego wieczoru pa"
Ona: "No narazie ;]"/

Potem umówiłem się z nią na spotkanie bez większych oporów. Które, przebiegło mniej więcej tak - też pozwólcie, że skopiuję z bloga.

/5 minut przed napisałem by dała znać jak będzie. Odpisała, że są korki i może to trochę potrwać ale do 10 minut będzie. Poczekałem trochę dłużej i sms, że jest i czeka w danym miejscu. Poszedłem tam. Bez chwili zatrzymywania. Zobaczyłem ją, uśmiechnęła się podszedłem ciągle patrząc się na nią, przywitaliśmy się, podała mi rękę. Nie miałem planów zbytnio co robić ale postanowiliśmy, że pójdziemy się przejść na spacer. Było zimno ale jej to nie przeszkadzało. Widziałem, że się przygotowała, trochę pomalowana, ładna fryzura, ubranie itd. Cieszy. Całych rozmów nie będę przedstawiał ale rozmowa ciągnęła się w banalny sposób, praktycznie nie było głuchej ciszy ani niczego podobnego. Celem spotkania było właściwie zrobienie komfortu i to się udało. Rozmawialiśmy, ona praktycznie cały czas się śmiała powtarzając moje słowa które ją śmieszyły. Tematy różne, szkolnych praktycznie zero. O związkach, muzyce, ogólnie chcieliśmy się poznać więc pytałem o to co ją ciekawi. Czas upływał bardzo szybko ;] Szliśmy blisko siebie, czasami się o mnie ocierała jak się śmiała ;]. Trochę porozmawialiśmy o tym koledze co nie podszedł wtedy do niej - tu chyba dostrzegłem, że zrobiłem dobrze bo po pierwsze podszedłem do niej a po drugie nie pisałem z nią praktycznie wcale na gadu nie mówiąc o sms'ach - to służyło tylko do ustalenia spotkania. Dowiedziałem się natomiast, że ten kumpel ciągle do niej pisze ale widzę, że niezbyt poważnie go traktowała - w sumie błędem jest pisać do kogoś jak tylko pojawi się na gadu. Chodziliśmy właściwie w kółko - sama mi to mówiła i się śmiała ale fajnie było. Jeżeli ten tekst "Jeżeli potrafisz rozśmieszyć kobietę, to jesteś w stanie z nią zrobić wszystko" - to prawda, to jestem na bardzo dobrej drodze. Na koniec czekaliśmy na przystanku, powiedziała, że 2 minuty poczeka ze mną i też idzie do domu. Miłe dwie minuty. Pomyślałem, że mógłbym ją teraz pocałować ale wiedziałem, że nie zrobię tego mimo iż mogłem. Patrzeliśmy się na siebie, coś tam jeszcze dogadywała, pośmialiśmy się. Spytałem czy jest jej zimno w ręce bo mi bardzo - powiedziała, że nie więc wyciągnąłem do niej dłoń, wyciągnęła rękę z kieszeni i wiecie sprawdziłem ;]. Wreszcie pyta - minęły już te dwie minuty? Sprawdź :] Sprawdzam patrzę - minęło ponad 10. Powiedziała, że musi iść, mówi "no to cześć" i podaje mi rękę, ja podaję swoją ale wtedy przyciągam ją do siebie i przytulam mówiąc w żartach "no właśnie przytul mnie przynajmniej ;d" - nie spodziewała się tego ale przynajmniej fajnie się zakończyło. Poszła./

Po spotkaniu nie pisałem, ale wczoraj wydawało mi się, że widziałem ją na przystanku. Więc dzisiaj jej o tym napisałem - faktycznie to była ona ale mnie nie widziała. Jak miałem iść to napisałem "Dobra ja spadam, wesołych i udanego sylwestra, może po nowym roku uda się znowu spotkać" - poszedłem ale nic nie odpisała. I teraz niewiem... dziwne. Jakieś rady? Odezwać się w nowym roku?

"I give love a bad name"

Onetouch
Nieobecny
płodzący z blogami
Wiek: 22
Miejscowość: Krosno

Dołączył: 2011-11-21
Punkty pomocy: 208

Po co piszesz smsy? Zadzwoń to najlepsza forma komunikacji jeśli nie możemy pogadać na żywo i ja sam dzisiaj się przekonałem.
A że Była mi kiedyś obojętna a wcześniej się z nią całowałem teraz miałem dobrą pozycję do startu. IOI mam dość wysokie w jej oczach.

Mam nadzieję że ci się uda, a ja jadę z koksem dalej i mam nadzieję że nie spierdolę.

Sync