Zacznijmy od wstępu : zagadałem dziewczynę → rozmowa się kleiła → postanowiłem ją zakończyć – wymyśliłem, że coś pilnego miałem zrobić. Pod koniec rozmowy wspominała „ to spotkamy się jeszcze? „ i po chwili rozmowy dała mi swój numer ( ale ona nie ma mojego, więc mam haczyk
). Napisze do niej za 2 dni, pokazując, że nie jestem potrzebujący. Z rozmowy wynikało, że ona pracuje popołudniami – widać zagadałem ją, gdy zmierzała do pracy. Myślałem nad tekstem, by nie zepsuć dobrego wrażenia, jakie zrobiłem na niej wcześniej ( tak sądze... ). Tutaj właśnie jego nie jestem pewien ( mam dwie opcje ):
1. Cześć po tej stronie Marek. Jutro popołudniu będę szedł zwiedzać dziką naturę. Szczawno jest piękne o tej porze roku. Przyłączysz się do mnie ?
- przeważnie, to jest za dnia, jak pracuje popołudniami to może być problem. Myślałem, by umówić się na weekend np. sobotę lub niedzielę – ale dzwoniąc w środę i czekając jeszcze 3 dni na spotkanie, to nie wiem, czy ona się nie speszy.
2. Cześć po tej stronie Marek. Dawno nie jadłem na mieście, a mam ochotę na coś niezdrowego hehe. McDonald dobrze się prezentuje. Co powiesz na dzisiejszy wieczór ?
- tutaj więcej możliwości, bo można tam iść nawet po 21:00
Jakie są wasze sugestie ? )
Marku. Moją sugestią jest to, żebyś sam postanowił co zrobić ;> Przecież to Twoje życie i jeśli zrobiłeś na niej dobre wrażenie to tym nie powinieneś się przejmować! Sam jesteś kołaczem swojego losu. Jeśli nie pomogłem to wybacz
Mogę być kim chcę. A Ty?
Ad 1.
Moim zdaniem się nie speszy i gitara.
Nie staraj się być fajny zacierając swoje prawdziwe oblicze. Postaraj się pokazać w interesujący sposób, który będzie naturalny, prosty i szczery. Jeśli będziesz układał 'piękne' teksty, to możesz się w nich pogubić, więc opcja 2 tekstu jest dla mnie bardziej strawna;) No i fajnie resztę obmyśliłeś...
Siema
Bądź naturalny. Nie analizuj. To jest najczęstszy błąd - analizowanie. Naumiałeś się podstaw, to teraz możesz się rozluźnić i cieszyć się nawet tym telefonem. Rób na co masz ochotę, nie patrz jak ona to odbierze.
Wiesz jak moja rozmowa zwykle wygląda?
"Cześć tu Mateusz. Spotkaliśmy się tam i tam. Jutro zabieram cię na kawę o 20. Porywam cię spod tego i tego miejsca." Nie pozostawiam miejsca na dyskusję nie będąc jednocześnie chamski. Mówię to wszystko ze śmiechem. Jak nie będzie chciała - odmówi. To pogada się chwilkę i grzecznie rozłączy. Jak jej zależy - poda inny termin/godzinę albo się zgodzi.
Obie te opcje, które napisałeś są jak najabardziej w porządku. Połącz je. Weźcie maczka na wynos i pójdźcie w miejsce opcji numer 1
Cheers!
Nie pytaj kobiety czy ma ochotę się z Tobą spotkać. Po prostu ją poinformuj, że masz czas wtedy i wtedy i masz ochotę spędzić go z nią. Tyle. Jak nie będzie miała wtedy czasu to też nie zgadzaj się na jej termin, zajęty jesteś, podaj własny termin. Jak odmówi i na tamten, to nie proponuj nic dalej, pogadaj chwilę jeszcze jak coś Ci wpadnie do głowy i kończ rozmowę. Drugi raz zadzwoń dopiero gdzieś tak w okolicach tego dnia ostatniego dnia, który zaproponowałeś, wcześniej nie ma sensu bo i Ty i ona przecież czasu nie macie:) Będzie dobrze, rób po prostu to na co masz ochotę i nie myśl o tym czy jej się to spodoba czy nie, jak jej się nie spodoba to po co z taką być i się męczyć na siłę potem, hmm?