Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Nudziarz z dobrym kino ^^

4 posts / 0 new
Ostatni
vipermagi
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2011-01-09
Punkty pomocy: 0
Nudziarz z dobrym kino ^^

Jestem w związku na odległość z kobietą która mieszka jakieś 300km ode mnie. Co tu dużo mówić, poznaliśmy się parę miesiecy temu na imprezie u koleżanki. Fajnie nam się nawet rozmawiało, wymieniliśmy się numerami telefonów i tak po dziś dzień sobie smsujemy Smile

Brzmi to trochę śmiesznie i dziecinnie fakt.
Nie jestem jakimś super podrywaczem, będzie to mój ja wiem 4 poważniejszy związek - ale pierwszy prowadzony na odległość.

Na początku myślałem, że szuka sobie nowej zabawki, pewnie dlatego, że baardzo zadłużyłem się w swojej poprzedniej - jak się okazało bez wzajemności i mi pozostał taki uraz do kobiet.

Można powiedzieć, że jestem uodporniony na wdzięki płci przeciwnej i mam jako takie powodzenie wśród pań.

Jednak nie piszę tutaj by sobie robić dobrze, a by opisać swój "problem".

Mianowicie:
Nasze pierwsze spotkanie było dosyć spontaniczne, można uznać za udane. Ja + ona + dwie przyzwoitki (byłem u jej koleżanek), które jej "kibicowały", nie wtrącały się, a raczej czuwały bym sobie za dużo nie pozwalał (nawet nie miałem takiego zamiaru trzeba przyznać). Obejrzeliśmy sobie film, poprzytulaliśmy się itd, odprowadzilem ją do domu, a zakończyło się na pocałunku w policzek z mojej strony. Zachwyt i euforia z jej strony - z mojej radość hehe.
Wiem pewnie to też wyda się dziecinne. Wydaje mi się, że dziewczyna sprawia wrażenie nieśmiałej. Zupełnie nie wiem jak to działa, ale chyba ją pokochałem (poraz pierwszy w życiu się tak czuję) i nie jest to raczej zauroczenie gdyż wiele ich doznałem to mam porównanie, z resztą bardzo zimno kalkuluję nasz związek.
Romantyczna historia trzeba przyznać.

Nasze drugie spotkanie było już bardziej zaarażowane. Zaprosiłem ją do siebie, uparła się, że chce wziąść koleżanki to nie protestowałem. Miałem zaplanowany cały wieczór, gdy nagle dostaję smsa, że przyjeżdża we wcześniejszym terminie Laughing out loud

Zimno kalkulując powinienem się wkurzyć, ale mnie ucieszyła ta nowina tym bardziej, że miałem wolne i sobie myślalem super - więcej czasu z nią spędzę.

Ustawiłem plan działania na cały dzień uwzględniając w to przyzwoitki by każdy miał radochę.
Dzień minął w miarę szybko. W nocy jak już położyłem jej koleżanki do snu zabrałem się za nią. Mam niezłą wprawę w dotyku trzeba przyznać toteż wiła się w moich ramionach jakby miała orgazmu dostać zaraz. Powoli się przymierzałem do pocałowania jej tak bardziej namiętnie. W pewnym momencie akcja się rozkręciła i ona wyszła z inicjatywą pocałunku (od razu z języczkiem - zaskoczyło mnie to niesamowicie, tak bez żadnego muskania warg nawet od razu wyskoczyła Laughing out loud ) No cóż nie protestowałem - nie chciałem nawet Laughing out loud
Całowalismy się dobre 15min po czym poszliśmy spać każdy do osobnego łóżka - yeah gentleman!

Jest ona katoliczką - dziewica na 100%, także ma wciąż bajki zakodowane typu seks tylko po ślubie. Nie chciałem po prostu w ten dzień tego robić, sam nie wiem czemu, może liczę na coś więcej niż seks Tongue no i nie chciałem przyzwoitek budzić haha ^^

Tak czytam co napisałem do tej pory, a nie uwzględniłem jeszcze swojego problemu. Moim problem jest - jestem krótkodystantowcem jeśli chodzi o rozmawianie z kobietami, ba nawet z ludźmi myślę.

Nie potrafię zainteresować słuchacza rozmową, w ogóle nie wiem o czym gadać. Dzięki radom z tej strony ułożyłem sobie właśnie plan działania na ten dzień co przyjechała do mnie wymyśliłem hisoryjki do rozmowy itd. No ale na następny już nie zdążyłem i po prostu totalna klapa z mojej strony wyszła.

Był nawet taki czas gdzie nie odzywałem się przez dobre pół godziny bo zwyczajnie nie miałem co powiedzieć, gdyby nie fakt, że dobrze gotuję to nie wiem jakbym skończył i zapełnił ten czas.

Zaczęło nawet dochodzić do aktów agresji ze strony przyzwoitek gadkami w stylu mojej byłej - czemu nic nie mówisz? co tak cicho siedzisz? kurdę nie ma co robić u ciebie?

Nie zraziłem jej do siebie na bank (jej przyzwoitki pewnie tak), obawiam się po prostu, że w oczach jej koleżanek sprawiam wrażenie człowieka, który poza fizycznością nie jest w stanie zaoferować rozrywki intelektualnej.

Tak jak się pisze na klawiaturze czy sms, to fajnie jest w sumie. Bo można 10x się zastanowić co napisać, żeby to miało sens, ale jak przychodzi co do czego to nie potraafię z siebie nic wykrzesać.

Co powinienem robić? Nie chcę jej stracić bo wiem, że ją pociągam, a ona pociąga mnie. Jednak nie chcę być takim nudziarzem. Podświadomie czuję, że po prostu zanudzę ją na śmierć ...
Chcę zaoferować coś więcej jak fizyczność if u know what I mean.

Także proszę o jakieś rady z góry thx.

vipermagi
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2011-01-09
Punkty pomocy: 0

Chodziło mi o ramę czasową, dla mnie jak coś trwa ponad 2-3 miesiące to można mówić o oznace trwałości. Z resztą nie prosiłem o ocenę mojego obecnego związku, a o radę w konkretnej kwestii ...