Witam, po długiej przerwie.
Ostatni pseudo związek ze starszą panią A wniósł w moje życie zajebiście dużo doświadczeń i bardzo dobrze że skończył się na tym etapie (etapie zaraz po starcie). Dostałem ogromny feedback i wiem co spieprzyłem. Mam nowy target. Pani P przychodziła do mnie na korki. Jakieś pół roku temu pierwszy raz. Nie widziałem jej jakieś 3 miesiące. Po tym czasie przyszło mi do głowy żeby ją gdzieś zaprosić, wyslałem sms. Odpisała że jednak nie może bo jej nie ma w mieście (faktycznie nie było jej) ale jeszcze na pewno będzie okazja żeby się spotkać. Później dzwoniłem jeszcze do niej spytać się co u niej, ale sprawę olałem, nie miałem poprostu czasu;p Tak po miesiącu pani P znowu wylądowała u mnie na korkach z projektem. Ona wie że mam sporo koleżanek i przebywam z kobietami (mieszkam z 2) i wie, że mam z nimi bardzo dobre relacje. Z tego co zauważyłem P musiała czuć się bardzo komfortowo - sama sobie robiła kawę, próbowała nawiązać kontakt z współlokatorami - co udało się jej średnio;D, pytała co u mnie. Zachowywała się trochę inaczej niż te 5 miesięcy temu gdzie widziałem że jest skupiona jedynie na projekcie, chociaż wtedy też pytała "co robisz dzisiaj wieczorem?". Zaprosiła mnie na piwo - powiedziałem że trzymam ją za słowo i tym razem nie odpuszczę;p - bo terminu jeszcze nie ustaliliśmy. Właśnie nie wiem czy to dobrze, że wyjdzie, że to ona mnie zaprasza, z drugiej strony jeżeli tak wyjdzie to będzie okazja na rewanż. Ona nie wie wogóle jakie są moje intencje. Ja też nie wiem co ona sobie myśli i w gruncie rzeczy za bardzo mnie to nie obchodzi, bo z doświadczenia wiem, że takie laski raczej nie okazują zainteresowania dość szybko. Wiem jak to pociągnąć dalej, ale nie chce znowu wyjść na natręta (miałem już jeden taki przypadek gdzie ona (pani E) już nie odezwała się po jednym moim zaproszeniu;)
Zaprosiła mnie na piwo
Tu jest cały twój problem?Tak naprawdę to ty powinieneś zaprosić ja,ale skoro jeszcze się nie zgodziłeś to na razie nic złego się nie stało...mój pomysł jest taki zaproponuj coś innego gdzie w trakcie tego wkleisz to pójście na piwo np.przechadzka po Malcie(w Poznaniu) ale na drodze stoi klub kibica po jednej ze stron to pójdziemy tamtą i napijemy się piwa posiedzimy i pogadamy...łapiesz?
Powodzenia trzymam kciuki...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Kolega z poznania?
To nie jest dla mnie żaden problem... Piwo z jej strony miało być kwestią odwdzięczenia się;p ale czy tylko tego nie wiem. Zresztą jak teraz myśle to nie wiem po co ja o tym pisze;p Chciałem tylko napisać co i jak jest, sprawę mogę spieprzyć, nie zależy mi aż tak na niej i wydaje mi się że to tylko lepiej dla mnie. Nie mam nic do stracenia a takie gdybanie, że jednak ja mogłem ją zaprosić i zmiana zdania spieprzy wszystko na stracie. W kazdym razie ona jeszcze nic nie ustaliła i pewnie będzie tak jak piszesz Sangatsu...
Jeszcze coś:
Nie wiem też czy ona jest chociaż troszkę zainteresowana...
No tak się złożyło że też z Poznania!
No patrz to możesz to zastosować w praktyce kto by pomyślał...
A to czy jest zainteresowana to zobaczysz na spotkaniu...stosując lewą,kino,kontakt,głos i kc...
Skoro to nie taka ważna sprawa to następnym razem idź na to spotkanie i potem się pytaj albo pisz Bloga o swoich poczynaniach tam też ci napiszemy co robisz źle,albo co powinieneś zmienić...
Powodzenia!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
lewą kino?
jakaś specjalna technika kina?
A co nie wiesz?;-D
Tam powinien być przecinek....
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ok czaje już hehe. Wiesz teoria jest ok, ale w praktyce to już tak super nie wychodzi. Zresztą ja już na niej zastosowałem trochę z lewej strony. Nawet często zmienia zdanie pod moim wpływam, a wygląda na pewną siebie kobietę;p
Uwierz praktyka tez nie jest taka trudna tylko nie można wmawiać sobie iluzji i blokad...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"