Mam 16 lat i po zakończeniu wakacji rozpocznę swoją "karierę" w liceum...
LO jest chyba o wiele bardziej rozwinięte pod względem związków niż gimnazjum, więc trzeba się wziąść do pracy 
Nie chodzi mi o żadne "co robić żeby mnie wszyscy lubili" tylko żeby płeć przeciwna mnie lubiła a nawet więcej ;]
Jak na razie jestem w matematycznie konfortowej sytuacji
, jestem w klasie w której jest 20 dziewczyn i 10 chłopaków... A cała rzecz polega na tym, żeby się wybić, być tym 1 z 10, sprawić aby kobiety gromadziły się wokół mnie, żebym je pociągał i wydawał się dojrzały oraz fajny a nie być tylko zabawnym rozśmieszaczem czy przesadnie miłym słodzikiem.
Jak na tą chwilę moją przewagą jest to, że mam tą stronę i mam was xD
Przeczytałem większość Lekcji i Artykułów i zacząłem widzieć o co w tym wszystkim chodzi, zauważać pewne moje błędy a nawet dostawać potwierdzenie pewnych opisanych tu zachowań kobiet w praktyce, lecz mimo to nie jestem pewny czy potrafię to odpowiednio wykorzystać, jak narazie jestem na etapie, że widzę i zaczynam pojmować wiedzę, ale nie w pełni wykorzystywać.
Co do doświadczenia z dziewczynami, w te wakacje zdarzyło mi się bliżej i niekiedy milej poznać kilka fajnych dziewczyn, wiem więc, że mogę startować do tych ładniejszych dziewczyn, nabrałem też większej pewności siebie.
Pytanie jak to wszystko odegrać w praktyce, w realiach nowego roku szkolnego i nowej klasy, jak się zachowywać ( nie proszę o odpowiedzi w stylu "bądź sobą" spodziewam się po was większego zrozumienia w kwesti sprawienia odpowiedniego wrażenia, wywołania pociągu wśród dziewczyn itp ), jakie wrażenie sprawiać, jakie tematy poruszać w "szkolnej atmosferze" itp.
Wiem, że idealnych rad gotowych na tacy nie otrzymam ale mam sporą nadzieję, że usłyszłe kilka pomocnych opini które mi trochę pomogą...
Missiek dobrze Ci radzi, musisz już od pierwszego dnia budować znajomość z osobami z klasy.
Każda osoba startuje z nową kartą, większość osób wzajemnie się nie zna. Tutaj masz dużą szansę, aby pozytywnie zaimponować płci żeńskiej. Staraj się rozmawiać po troszkę z każdą osobą, nie wplątuj się w żadne pseudo grupki.
Bądź miły, ale nie bądź ciotą, jak raz pokarzesz że można po Tobie jechać jak po psie( bez obrazy dla piesków), to będziesz tego żałował przez kolejne 3 lata.
Pamiętaj, nikt Cie nie zna, zatem tylko i wyłącznie od Ciebie zależy, to jak będą Cię postrzegać.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Tia co do tej cioty to spoko, nie jestem frajerem ;P i potrafię sobie wyrobić szacunek "nie dam sobie w kasze dmuchać" ale to nie powinno sprawić akórat mi większego problemu, dlatego tutaj skupiam się wyłącznie na kwestii płci przeciwnej...
Hmm czyli jak narazie: luz, częsta rozmowa z kobietami + kontakt wzrokowy...
Podryw w liceum.... Staraj się korzystać z lekcji Gracjana bo one działają na wszystkie dziewczyny niezależnie od wieku i wyglądu.
Moim zdaniem dziewczyna z klasy to zły pomysł. Po tym jak się rozstaniecie będzie niemiła atmosfera w klasie. Licea zazwyczaj są duże więc jest duży wybór dziewczyn.
Od rozpoczęcia roku musisz już być KIMŚ, nie możesz być szarą myszką. Bądź dla dziewczyn miły i je podrywaj. Mówiąc miły miałem na myśli uporzejmy a nie jak wazeliniarz.
Życzę powodzenia ; )
Ambicje i marzenia, gdy je masz
masz już fundamenty przyszłości.
"Nie rusz dupy z własnej grupy".
O dziewczynach z własnej klasy nawet nie myśl. Tak jak napisał młodyA. Po rozstaniu lub jakimkolwiek zgrzycie, Twoje życie w tej klasie zmieni się diametralnie. Poza tym wyobraź sobie jak byś się czuł widząc tą osobę przez 3 lata dzień w dzień przez 8 godzin dziennie.
Wykorzystaj je bardziej do budowania własnej wartości społecznej wśród rówieśników ze szkoły. Możesz poczytać o tym w książce TNU. Jak będziesz lubiany wśród koleżanek z klasy, automatycznie Twoja wartość u innych dziewczyn ze szkoły wzrośnie.
"Zastosowałem zasadę trzech sekund z opóźnieniem 177 sekund." (c) glinx11
Gdzieś ktoś już pisał
"Gdzie się uczy i pracuje, tam się ch..em nie wojuje"
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."