Jako ze w ostatniom poscie wyjasnilem iz sytuacja z obiektem poprzednim jest rozwiazana mam pytanie odnosnie nowego tworu...
mianowicie przez ostatni rok intensywnie podrywalem jedna laske ale to typ "biednej krolewny" ktora zrobila ze mnie jakiegos swojego przesladowce...
rok temu dziewczyne te poznalem bo bylem na "randce" zjej najlepsza przyjaciolka (nazwijmy ja X)ona miala byc przyzwoitka czy cos niewiem wkazdym razie przerzucilem sie na nia...
ostatnio chlopak owego dawnego targetu (krolewny)znow do mnie wypyskowal ja znow zapowiedzialem ze mu nie daruje a ze nie mamy bezposredniego kontaktu to napisalem co chcialem przekazac do panny X
po tym ona oswiadczyla ze ma tego dosc --> wywiazala sie krotka rozmowa na inne tematy dzis tez pisalem z nia i nawet sympatycznie
pytanie brzmi: czy jest sens za nia sie brac?
przez rok krolewna robila mi u X antyreklame (o czym ona sama mowila) do tego X to niezla wariatka spoleczna poprostu wstydliwa do niemozliwosci zero rozmow w nowym towarzystwie na najprostrz kontakt fizyczny reaguje istnymi poskokami
da sie cos z tym zrobic ? i jesli to jak?
Dla chcacego nic trudnego. To, ze ta jej przyjaciolka robila jej wode z mozgu, to nic. Spraw, by sie przekonala, jaki jestes na prawde
Oj jak ja niecierpie tych psiapsiółeczek, takie to tylko pod młotek. Co do tematu. Sens zawsze jest. Nie zwracaj uwagi na koleżanke jej, kompletnie. Ewentualnie zakumpluj się z X. Przede wszystkim musisz wyizolować dziewczynę.
Tyle ode mnie. Trzymaj się.
Niee X to ma yc target --> krolewna to byly target ktory mi zrobil antyreklame
sugerowalem dzis jej spotkanie wspominalem ze moze mogla by byc lepsza niz "krolewna" ale tak stanowczo odmawiala e rezygnuje ;/