Początkujący to nie jestem ten dział wydał mi sięnajodpowiedniejszy, żeby zapytać o to co mnie trapi. A więc...
Panne splażowałem już jakiś czas temu, ponad miesiąc będzie. Oboje mamy po 18 lat. Od tamtego czasu spotykamy się i zachowujemy jak para ale mówie jej, że dla mnie to nie jest "chodzenie ze sobą" tylko kręcenie. W pełni to rozumie i akceptuje (tak mi sie przynajmniej wydaje) ale widze często jej zazdrość itp. dążenie do związku, jak tęskni, jak jej zależy. Coraz mniej testów z jej strony (przez pierwsze 2 tygodnie jej sukowatość mnie dziwiła ale teraz już całkowicie zniosła swoje bariery i jest słodziutka, taka wredna shb na smyczy
)
Póki co nie kochałem się z tą panną chociaż miałem niby 2 sytuacje u niej żeby to zrobić jednak zawsze ktoś oprócz nas był w mieszkaniu i miałem jakieś opory, chociaż byłem pewny, że nie odmówi to wolałem zaczekać na dogodny moment żeby było zajebiście.
Ostatnio na spotkaniu jak zwykle było miło, pogawędka, przytulanki itp. ona zajarana ja też lubię tak spędzać czas... Mini test z jej strony co do jakiegoś tam typa. 2x2 koks, który sie do niej dopierdala.. Powiedziałem z uśmiechem, że może sie z nim umówić i może robić co chce, a później ja mogę z nim skoczyć na browara.. Aż aniemówiła na chwilę z wrażenia
Kiedy ktoś do niej zadzwonił i rozmawiała chwilę, ja też zadzwoniłem po ziomka żeby przyszedł na rynek, bo panna miała się za niedługo zwijać.
Później odprowadzam panne kawałek na przystanek i ona w pewnym momencie nazwała mnie imieniem swojego byłego.. Byli razem jakoś 3 miesiące (straciła z nim cnote więc pewnie sentyment jest). Nie byli już miesiąc zanim zacząłem się z nią spotykać.
Otóż nie wiedziałem jak zareagować więc zacząłem improwizować.. W sumie to zlałem to wtedy i kiedy ona się zmieszała to ja z uśmiechem nazwałem ją imieniem swojej byłej i w sumie tyle.. Zrezygnowałem z odprowadzenia laski na przystanek, bo ziomek już czekał. Pożegnałem się cmokiem i zostawiłem ją sam na sam ze swoimi myślami 
Hmmm.. kurwa tak naprawdę to napisałem aż tyle żeby przekonać się co sądzicie o czymś takim, jaką reakcję u Was by taka sytuacja wywołała i ogólnie rady co dalej z panna począć..
Pozdrawiam,
Sofokles
wszystko jest ok, tylko seksu brakuje... Zrób coś z tym
"New is always better" - Barney Stinson
to swoją drogą, może dzisiaj.. ale to nie odpowiedz na moje pytanie kurwa xD