Pewna fajna dziewczyna (coś HB9) niby bardzo pewna siebie, niedostępna...(wiedząc ze bedzię adorowana, wszystko bylo lekko ustawione) a podczas rozmowy ( również w wiekszej grupie znajomych) nerwowo obdziera skórkę wokół paznokci...aż do krwi
do tego lekko odwrócona w przeciwnym kierunku do potencjalnego adoratora, twarz zasłąnia włosami jednoczesnie bawi sie nimi ( tymi włosami:P). Jednak w przypadku wypowiedzenia jakiegokolowiek słowa , zdania, żartu ...cudnie sie uśmiecha w strone tego adoratora.. Stresuje sie? denerwuje? jest nieśmiała? dodam ze to wszystko przeplatało się z chwilowym zarozumialstwem...(na pokaz?)
Jakieś prognozy?
obecnie chodzę w grupie jęz. niemieckiego z pewną laską , też bym ją ocenił na hb 9, zastanawia mnie jej mowa ciała : zasłania dłonie i nie wytrzymuje spojrzenia a jest bardzo atrakcyjna, jest piękna,
mija 3 miesiące już od utworzenia grupy i syt. sie nie zmienia, zauwazylem , że zaczynam sie łamać jesli chodzi chodzi o moją regułę : nigdy nie bierz dupy ze swojej grupy...
ale powiem Ci, że takie panny są swiadome swojej urody i trzeba je zdzielic negiem po głowie
to następnym razem powiem jej: "zostaw już te palce bo na zajęciach z pierwszej pomocy byłem słaby w tamowaniu krwotoku"
Dziewczyny z takimi różnymi tikami, które pamiętam, były zazwyczaj dziwne. Normalnych masz dostatek, jak masz wątpliwości, to nie ryzykuj.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana