Dalej mam (jak sądzę) duże problemy z poznawaniem kobiet. NG już lepiej, ale muszę jeszcze ćwiczyć, jednak mam teraz obrany target - koleżanka z mojej grupy (tak wiem, że nie brudzi się tam gdzie się je, ale chciałbym przynajmniej ją bliżej poznać).
Na pierwszym spotkaniu przed salą tylko się z nią przywitałem, ale z innymi rozmawiałem dużo. Poznałem tam wielu fajnych ludzi i dzięki temu teraz buduję sobie przy niej social (jak tylko przychodzę nowi koledzy od razu podchodzą chcą rozmawiać). W 1 dzień zrobiliśmy sobie małą integrację i tutaj też starałem się zachowywać zgodnie z wiedzą z tej strony - nadal budowałem social i starałem się pokazać z jak najlepszej strony. Wszystko szło dobrze, w połowie spotkania ona wykazywała duże zainteresowanie, sama nadawała tematy i widziałem że często na mnie spoglądała (podejrzewam IOI). Następnie udaliśmy się do klubu, usiadła obok, mnie trochę porozmawialiśmy.Później pojawił się 'rywal' - też student 1 roku tylko że innego wydziału. Gdy się jej przyglądnąłem widziałem jej bardzo duże zainteresowanie jego osobą. Zaczął się do niej trochę przystawiać, później gdzieś wyszli na 0,5 godziny - myśle sobie juz zjebana sprawa no to z nowymi znajomymi na parkiet (tutaj myślałem że naprawdę jest 100% przegrana sytuacja, więc nie odmawiałem nikomu zdrowie i trochę wypiłem). Gdy wróciła (a w miare jeszcze ogarniałem) trochę z nią pogadałem i zatańczyliśmy (może to troche śmiesznie wyglądało, ale czytałem tu kiedyś artykuł o tańcu PUA i niektóre elementy wrzuciłem do swojego tańca). Zaczeliśmy się zbierać. Ja wracałem z tym 'rywalem' no i z głupa zapytałem się czy on z nią kręci czy coś - on mówił że nic takiego tak tylko chciał się zabawić, ale po chwili chwalił się że ma jej numer. Jeszcze w klubie usłyszałem że on wyszedł z nia na papierosa i się zasiedzieli przed klubem i tylko gadali.
Następnego dnia podeszła przed zajęciami i trochę pogadaliśmy o tym co wczoraj itd. Ale po zajęciach jakoś (tak mi się wydaję, albo już głupieje) zmieniła swoje nastawienie do mnie - mało chce rozmawiać, czasem się uśmiechnie (mam nadzieję że to test więc na razie ja też chyba nie wykażę większej inicjatywy).
Dziś mamy iść na kolejną integrację, ale teraz wiem że 0 alko bo jak chce coś zadziałać to muszę się w sobie w 100% skupić ;P Co radzicie ??
Prosiłbym o odpowiedź bo chcę dziś zadziałać jak należy. Mam nadzieję że w miarę dokładnie opisałem problem.
"Rywal" który pewnie nie zna tej wiedzy zdmuchnął Ci laskę. Wiesz jaki bvł Twój błąd? za dużo myślałeś, zero spontanu, usiadła obok Ciebie a Ty nie zaatakowałeś - przyszedł otwarty konkretny koleś i wyszedł z nią na pół godziny
Wniosek taki, że laska otwarta na znajomości a Ty myślący nic nie robiący.
Na następnej integracji po protu podejdz i zacznij rozmaiwac i się z nią dobrze bawic, chyba ze ziomek Ci ją znow porwie - to juz Twój wybór czy warto walczyć nią.
Cenna rada : Nie naciskaj !
Jeśli widzisz IOI to działaj, masz zielone światło. Nikt nie każe Ci się z nią od razu wiązać, zresztą sam wspomniałeś, że chcesz ją bliżej poznać. Na party jest luźniejsza atmosfera i tam zaatakuj. Grunt to dobra zabawa i luz. Baw się ze wszystkimi, z nią, eskaluj, izoluj.
I w tym miejscu ważna rzecz- wynikająca z autopsji.
Jeśli działasz w klubie, to stosujesz jakiś tam otwieracz i nawijacie jakiś czas (nie za długo, bo laska traci zainteresowanie) i w rozmowie nawiązujesz jak najszybciej do temató seksualnych, potem jakiś parkiet czy intymne miejsce, gdzie można spokojnie stosować kino itp.
Ostatnio własnie z grupą bydgoską doszliśmy do takich wnioskow ze za długo klepaliśmy w jednym temacie. Zycze powodzenia, zdaj relacje