Czesc wszystkim!
Mam dosc duzy problem i nie kryje, ze mam nadzieje, ze otrzymam od was jakies wskazówki.
Jakies 2 tygodnie temu, zagadalem do "kolezanki", ktora kiedys poznalem ale nie rozmawialem z nia praktycznie nigdy.
Oczywiscie ja wyszedlem z inicjatywa zagadania do niej na gg, bo akurat miala taki opis na gg, ze moglem "zaatakowac".
Po chwili rozmowy, zapytala co dzisiaj robi.. odpowiedzialem, ze nic i jak chce to mozemy pojechac na impreze - zgodzila sie.
Po 2 dniach, kolega mial urodziny, to tez z nia pojechalem do kolejnego lokalu.
Oczywiscie probuje unikac pisania smsow, jakiegos angazowania sie i pokazywania jak mi to zalezy na niej.
Kilka dni pozniej udalismy sie do kina, bylismy praktycznie sami na sali, przytulilem ja, zaczalem "glaskac" oswajajac ja z dotykiem.
Caly czas sie smialismy aczkolwiek nadal nie doszlo do pocalunku. Jedynie na "dzien dobry" i "dowidzenia" w policzek.
Doszedlem do wniosku, ze nie moge z nia tyle spedzac czasu, bo uzna ze jestem jakims kolesiem, ktory jest zdesperowany, szuka dziewczyny itp itd tak wiec postanowilem sie do niej nie odzywac.
Po pierwszym dniu myslalem, ze moj plan wypali, aczkolwiek sama odezwala sie i pytala czy cos sie stalo, bo jestem na gg, a sie nie odzywam do niej.. oczywiscie splawilem to twierdzac ze ogladalem film i nie zagladalem na komunikator.
Po chwili rozmowy, zaproponowala mi spotkanie w sobote - wypad na impreze...
Pojawi sie troche alkoholu i licze na "male otwarcie".
Boje sie jednak, ze ona traktuje mnie jako kolege, osobe z ktora moze spedzac czas, a nie jako ewentualna nagrode.
Na pierwszy rzut oka, wszystko jest ok i to jest tylko kwestia czasu ALE..
no wlasnie ALE: w jednej z rozmow.. (tak tak..na gg) napisala mi "czekaj, ide do kolegi (sasiada) bo musze mu dac jakas ksiazke, a ty nie bardz o mnie zazdrosny". Ja jej odpisalem "ze o nikogo nie jestem zazdrosny", a ona na to "no wlasnie, o kolezanki nie powieniennes byc zazdrosny".
Ta sytuacja mi jakos utkwila w pamieci.. i nie wiem co robic.. czy dalej spotykac sie z nia? Pokazac ze jestem jej celem czy olac to?
No ładnie, gadu gadu, doobra nie neguje już i tak reszta Cię a to zbeszta
...
Fajnie stosujesz się do leeekcji i w ogóle... Ale sam nie dajesz jej emocji oswajasz z dotykiem ok... może być a może oswój z językiem :>?
Tyle czasu to znaczy ile? Po każdym spotkaniu radzę chłodnik 24h
. Taaak profilaktycznie.
Kiedy ona napisała było odpisać po 1-2h
.
"Wybacz jestem zajęty pracą nad sobą ;)"
Zaintrygujesz ją tym
"małe otwarcie"?
a co do rozmowy to na moje ST.
.
No nie odbiłeś go najlepiej
Mogłeś napisać coś w stylu
"No luuuzik, ja i tak spadam do koleżanki 3maj się ;)"
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
No wiesz po mimo popełnienia paru błędów widać jej zainteresowanie,jeśli dobrze rozegrasz to na imprezie,to sama bedzie o Ciebie zabiegać,stosuj więcej kina i przede wszystkim ją pocałuj wreszcie!!!Aha,i na imprezie podrywaj też inne,żeby nie myślała że jest taka wyjątkowa;).Powodzenia
"Większość ludzi nie prowadzi swojego życia. Oni tylko je akceptują."
~ John Kotter
Idź z Nią na imprezę i Ją całuj, dąż do seksu a nie myśl o głupotach które Ci panna pisze via net.
Koleżankę tez można ruchać porządnie, a zapewniam Cię że jak będziesz robił to dobrze, choćby nie wiem jakie głupoty gadała, będzie za Tobą biegać jak żadna inna.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Dzieki bardzo za rady! Nie spodziewalem sie ich tak szybko!
Oczywiscie, na biezaco bede pisal co i jak.
No i koledzy chyba dam sobie z tym wszystkim spokoj
W piatek, jak wyszlismy do knajpy, wszystko bylo ok. Kino, bajerka, usmiech.. przytulanie.. "lekki" pocalunek w usta.
W sobote - wczesniej zaplanowana impreza. Pojechalismy... bylo średnio... a jeszcze pod koniec imprezy - spotkala swoich znajomych i pewien sposob "mnie olala", bo zaczela na parkiecie wyglupiac sie z nimi.. a ja nie tracac czasu, tez chcialem jej pokazac ze nie jest jedyna - wiec tanczylem z innymi dziewczynami na parkiecie.
Wrocilismy rano do domu - wiec ja od powrotu do domu nie odzywam sie i czekam jak sie rozwinie nadal sytuacja...
Maly EDIT: wczoraj jednak odezwala sie, zapytala sie co tam u mnie itp.. troche ja splawilem na poczatku, ale pozniej jakos rozmowa sie przeciagnela. Mam jednak wrazenie ze to jakos "Wygasa".
Kolejny post... dzisiaj wracalem z Treningu... zabralem ja autem z ulicy bo szla do domu... chwilke pogadalismy...
Na pozegnanie buziak w policzek, troche "zatrzymalem" glowe, na co ona stwierdzila - innego buziaka ci nie dam - czy to test z jej strony?
Nie chce sie narzucac, wiec robie pare dni przerwy...
Mam wrazenie ze za duzo myslisz a za malo robisz. Jak czegos chcesz, to dzialaj a nie zastanawiaj sie nad kazdym ruchem, slowem itd. Nie analizuj tylko daz do kontaktu. Mezczyzna sie nie boi ze go panna oleje bo on sobie Ja bierze nie pytajac o zdanie. Ty masz Ja wziac bez gadania i podchodow jak pies do jeza. Noga Ci odpadnie jak Ja przycisniesz do siebie, pocalujesz, usmiechniesz sie i pojdziesz w chuj? Badz soba i rob to, czego chcesz bez tracenia czasu na analizy. Ona ma o Tobie myslec, a jak na teraz jest odwrotnie.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...