Na pewno się nie kozacz, ani też nie bądź odludkiem. Witaj się z nimi, gadaj i nie stój pod ścianą. Na poczatku to trochę trudne, ale w końcu Cię zaakceptują. Zależy to jeszcze jaka szkoła. Jeżeli z dość dobrym poziomem nauczania gdzie są w miare normalni ludzie to nie będziesz miał problemu z zaklimatyzowaniem się. Ja miałem sztywną klasę i wszyscy oprócz dwóch osób, które do nas przyszły reszte się pogoniło. W sumie to koledzy żarty sobie robili, ale ludzie je traktowali poważnie Pamiętam koleś kiedyś się przepisał do nas i taką mu jazdę zrobili, że po 3 lekcjach już się przepisał spowrotem Później jakiemuś innemu pisali karteczki "wypierdalaj z naszej klasy" Ale to rzadko trafisz na takich, chyba, że idziesz do szkoły z nędznym poziomem jak moja, ale ja tam poszedłem bo miałem ją blisko domu i nie chciało mi się dojeżdzać. W każdym razie miło wspominam lata LO:d
miej swoje zasady, swoje zdanie ktorego masz bronic co by sie nie dzialo. znajdzie sie jakis "kozak" ktory bedzie sie popisywac, nie daj sobie w kasze dmuchac!
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Na pewno się nie kozacz, ani też nie bądź odludkiem. Witaj się z nimi, gadaj i nie stój pod ścianą. Na poczatku to trochę trudne, ale w końcu Cię zaakceptują. Zależy to jeszcze jaka szkoła. Jeżeli z dość dobrym poziomem nauczania gdzie są w miare normalni ludzie to nie będziesz miał problemu z zaklimatyzowaniem się. Ja miałem sztywną klasę i wszyscy oprócz dwóch osób, które do nas przyszły reszte się pogoniło. W sumie to koledzy żarty sobie robili, ale ludzie je traktowali poważnie
Pamiętam koleś kiedyś się przepisał do nas i taką mu jazdę zrobili, że po 3 lekcjach już się przepisał spowrotem
Później jakiemuś innemu pisali karteczki "wypierdalaj z naszej klasy"
Ale to rzadko trafisz na takich, chyba, że idziesz do szkoły z nędznym poziomem jak moja, ale ja tam poszedłem bo miałem ją blisko domu i nie chciało mi się dojeżdzać. W każdym razie miło wspominam lata LO:d
Sic Luceat Lux
1. Bądź otwarty na nowe znajomości.

2. Uśmiech <- Narawdę pomaga!
3. Nie daj sobie rozkazywać. Rób to co Ty chcesz!
Tylko to mi przyszło tak na szybko do głowy
Walimy na księżyc...
w końcu jesteśmy już w połowie drogi...
No i przede wszystkim bądź pewny siebie, głowa do góry - nie poruszaj się jak cipciuś i będzie dobrze
!
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s
Dzieki chłopaki duzo pomagacie.Narazie chyba tyle mi wystarczy.Opisze jeszcze jaki był pierwszy dzien.
miej swoje zasady, swoje zdanie ktorego masz bronic co by sie nie dzialo. znajdzie sie jakis "kozak" ktory bedzie sie popisywac, nie daj sobie w kasze dmuchac!