Witam, nazywam się Marcin i to mój pierwszy post na forum.
Idę do liceum w tym roku, na humana, a wiadomo że na humanie jest pełno dziewczyn...no dobra do rzeczy. Wiem, że to lamerskie, be i w ogóle ale wszedłem na naszą-klase na fikcyjnym koncie obejrzeć co za dziewczyny mam w klasie i spodobała mi się jedna. Wiem, niski głos, stanowcze kroki itd. to znam i umiem. Co według was robić aby na początku roku sprawić dobre wrażenie? Jak pozyskać numer telefonu? Jak stawiać pierwsze kroki? Od razu mówię: nie jestem za ładny ale skoro podrywanie tego nie uwzględnia to sprawdźmy co możecie mi poradzić. Pozdro!
Jak będzie cwaniakował, jak to mu radzisz, to najwyżej burdelmame w życiu wyrwie
A kto Ci powiedział, że nie jesteś za ładny? i czemu w ogóle się tym przejmujesz?
Zmień szybko zdanie o sobie, polecam Artykuł Gracjana "Poczucie własnej wartości, twoja samoocena"
To ja Ci od razu mówię że wyrywanie lasek z klasy nie ma sensu...
Podrywać to możesz inne laski ze szkoły,a w klasie po prostu wyrób sobie dowód społeczny.
Pozdro
Tak jak koledzy wyżej pisali staraj się być ozdobą klasy, zartuj z nauczycielami, rzucaj śmieszne teksty na lekcji gdy pozwala na to atmosfera panująca w klasie, pokaz, ze jesteś fajnym, zabawnym chłopakiem a koleżanki w mig zaczną do Ciebie lgnąć. Gdy tak będzie, atakuj tą wybraną
Powodzenia! 
"Pamietaj o jednym, rozbawiaj klase, ale nie badz blaznem :)"
Dokładnie
Dziś drugi dzień w szkole, praktycznie pierwszy bo wczoraj poczatek roku trwał z 15 minut i tylko rozdali legitki i do domu.
. Dobra te ładne dziewczyny, przyszły i przywitały się bla bla bla. Na lekcji od koleżanki dowiedziałem sie że ta dziewczyna która mnie sie podoba jest zajęta. Każdy chłopak z klasy zamula ale jest jeden, który strasznie dużo gada a wręcz w moich oczach robi z siebie debila ale widocznie się to dziewczynom podoba. Tamtej też.
No to tak, ta która mnie się podobała z nk w rzeczywistości nie jest taka ładna ale jest jedna której widocznie na nk nie było i jest jak dla mnie ładna. No więc tak, pierwsza przerwa, wszyscy podchodzą podają rekę "cześć cześć jestem taki i taki" oczywiście większość dziewczyn ale oprócz chłopaków, których w klasie mam 7 a dziewczyn jest 22
Jak myślicie jak zacząć działać? Podchodzić do niej? Rozmawiać? Nie wiem jak o czym i w ogóle. Dajcie jakieś wskazówki bo ja jestem troche nieśmiały tak podejść i nawijać ale jak już zaczniemy rozmowe to nawijam i nawijam. Czy w ogóle opłaca się za nią brać i próbować odbijać czy może się to źle skończyć? pzdr
No i co ja moge dodac od siebie?
Wedlug mnie pierwsza i zasadnicza rzecz:"nie sra sie tu gdzie sie je"! Chocbys byl nie wiem jak zajebisty ale cos by Ci sie posypalo z ta panna to uwierz mi, ze laska moze zrobic takiego kwasu, ze wiekszosc dziewczyn bedzie mialo na Ciebie wyjebane. A wiadomosci szybko sie po szkole roschodza. Wyrobi Ci opinie i po Tobie kolego. Prezes17 napisal dowod spoleczny i ma racje w 100% kolezanka ma kolezanki a ta kolezanki i na pewno trafily Ci sie jakas fajna dziewczynina. Narazie dobrze sie baw, poznaj ludzi i da poznac SIEBIE z jak najlepszej strony.
Pozdro600
GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"
Ja na początku wyrobiłbym sobie w klasie SP a dopiero po przeglądnięciu zawartości liceum coś wyrwał. Jak wyrobić SP znajdziesz na stronce
Z podrywaniem lasek z klasy delikatnie bo jak źle rozegrasz to się może zemścić. Powodzenia 
Ja zawsze będę powtarzał, że lepiej nie mieć dziewczyny z klasy.
Ambicje i marzenia, gdy je masz
masz już fundamenty przyszłości.
stare mądre hasło, autora nie pamiętam
"Gdzie się uczy i pracuje, tam się chujem nie wojuje"
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Endurance, wszystko ok, tylko, że on dopiero zaczyna okres liceum - 1 klasa
Ja też podbijam do koleżanki z klasy, ale jestem właśnie w takiej sytuacji, że już ostatnia klasa przede mną 
Nie bierz dupy ze swej grupy
ja wam powiem tak że podrywając laski z własnej pracy, klasy czy szkoły idzie często wokół siebie narobić wiele smrodu. Znam pay co znają się od gimnazjum, przeżyły liceum i potem studia ale no właśnie zawsze jest jakieś ale, co będzie jak nie wyjdzie.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki