Witam. Wkońcu po rozstaniu z dziewczyną z którą byłem ponad 4 lata dochodze do stanu normalności. Poznałem wiele dziewczyn od rozstania niestety praktycznie wszysztkie były pustymi idiotkami i spotykanie się z nimi lub wiązanie na dłużej nie miało najmiejszego sensu do czasu jak na początku stycznia poznałem panne x. A poznałem ją przez moją koleżankie całkiem przypadkiem. Jak ją poznałem to byłem troche zakręcony gdyż strasznie mi sie śpieszyło i nawet zapomiałem wziąść do niej nr. tel ale wiedziałem że moge go dostać od tej swojej koleżanki, o dziwo panna x mnie uprzedziła i wzieła pierwsza mój numer i się odezwała przyznam że zaskoczyła mnie tym. Zaczeliśmy pisać na gg, przes tel smsy, rozmowy tel. Okazała się fajną mądrą dziewczyną, spodobała się mi a ja jej była zapatrzona we mnie. Można powiedzieć że uzależniła sie od rozmów przez tel. Wkońcu znalezliśmy wilny czas w weekend i spotkaliśmy się. Od razu jak tylko mnie zobaczyła to przytuliła mnie i pocałowała w policzek. Wtedy ja przejełem inicjatywe i po krutkiej rozmowie pocałowałem ją tak namiętnie w usta odwzajemniła to fajne było te spotkanie he. Od tamtego czasu spotykamy się może nie zbyt czesto bo troche odległość nas dzieli i praca ale co naajmiej raz lub 2 razy w tyg widze się z nią.
Teraz coś co nie daje mi spokoju. Ona jest mną zauroczona, wypisuje mi po kilkdziesiąt lub kilkaset smsów dziennie, dzwoni do mnie wieczorami. To troche nawet nachalne pomału się robi. Do tego ostatnio mi powiedziała że dla mnie zrezygnowała z wyjazdu za granice oraz pracy w warszawie bo chce być blisko mnie. A ja zbytnio mam takie mieszane uczucia do niej, a ona się tak poswięciła dla mnie i nie wiem czy coś z tego wyjdzie gdyż ja pewnie za pare miesięcy sam wyjade za granice na dłuższy czas i zbytnio nie zamierzam się angażować.
Jak uwżacie powiedzieć jej o tym że moge wyjechać za jakis czas za granice i wtedy bedzie najprawdopodobniej po naszym związku?? Tylko troche mi głupio bo ona dla mnie zrezygnowała z podobnego wyjazdu. Dodam tylko że nie jestem pewnie że wyjade, dopiero gdzies za miesiąć lub 2 bede wiedział na 100 procent.
Wpis troche długi ale może ktoś go doczyta do końca.
Po co sie martwisz na zapas? Bedziesz wiedzial na 100 procent to bedziesz myslal.
Jezeli chodzi o panne, to przeciez chyba jej o to nie prosiles? Zrobila to sama z siebie.
Teraz myslec mozesz o tym co jest dla ciebie wazniejsze, ona czy praca?
Ponadto te 2 rzeczy da sie pogodzic.
Znajde jakiś złoty środek nie ma sytuacji bez wyjścia. Chociasz przy niej zapominał o byłej gdyż ona mi nie pozwala wogle myśleć o niej zajmuje mi całą głowe sobą ciągle pisząc i dzwoniąc.
Xxxxxx
Witaj!
Nie wiem jak większość użytkowników , ale ja osobiście nie wierzę w takie coś jak miłość od pierwszego wejrzenia (chyba tak się to pisze).
Popatrz na to wszystko z dystansu : znacie się 2-3 tygodnie(od początku stycznia jak napisałeś) a laska , zdążyła już wygadać z Tobą 10 pakietów rozmów 10 pakietów sms, zrezygnować z pracy , wyjazdu .
Jak dla mnie to jest coś nie tak .....Wyobraź sobie że to Ty rzucił byś wszystko dla dziewczyny którą znasz 3 tygodnie ---Myślę że jest to dla Ciebie nie realne.
Zaliczył bym ten Typ dziewczyny do takich które szukają kogoś kto się nimi zaopiekuje, za rączkę poprowadzi przez życie , taka kobieta nie ma własnego zdania , Co Ty powiesz to tak będzie .
Mówi nam o tym to że zostawiła wszystko dla Ciebie , wszystko czyli to co miała w planach , a dlaczego bo nie wierzy w siebie i uważa że wszystko to co sama zaplanowała jest hujowe.
Ja zaliczam takie dziewczyny do grona "Desperatek".
I tutaj pojawia się pytanie czy lubisz takie kobiety??
Czy lubisz prowadzić je za rękę??
Co Pan każe , sługa zrobi.
Na początku może i jest to miłe kiedy kobieta oddaje Ci całe swoje życie , ale na dłuższą metę mnie by to zmęczyło .Bo ile można się kimś zajmować ??
Wole , gdy kobieta ma własne plany marzenia , przekonania, i dąży do nich , znajdując miejsce w tym wszystkim dla mnie, a nie na odwrót.
Pozdrawiam!
"...Kiedy czuję pęd powietrza i w kolejny zakręt składam się..."
Dosłownie przed chwilą skończyłem rozmawiać ze swoją laską i okazało sie troche inaczej niż wczesniej ona mi mówiła. Nie pojechała za granice gdyż w te same miejsce jechał też jej były chłopak na którego nawet nie może patrzeć po tym co jej zrobił czyli nie chodziło tu tylko o mnie. A co do tego wyjazdu do warszawy to nie pojechała ponieważ tam by mieszkała praktycznie sama a tu ma swoją rodzine i mnie tak więc rozumiem ją.
Nie nzawał bym ją desperatką raczej taką niepoprawną marzycielką.
Jest jeszcze jedna rzecz dosyć fajna nawet ja to chyba mam szczeście do takich dziewczyn he. Ona jest dziewicą a to mi daje większą motywacje do działania a jestem już naprawde blisko żeby pozbwić jej dziewictwa. Zreszto sama ma ochote tylko jak do tej pory nie trafił jej się odpowiedni kandydat zreszto ja się jej nie dziwie bo jak mi opowiadała o swoich byłych to nie wiedziałem czy się śmiaćczy płakać he.
Xxxxxx