Wróciwszy ze swojego Alamutu leżącego na obrzeżach śląskiej republiki wracam wspomnieniami do paru dni wstecz. Pod wawelskimi murami stoczyła się bitwa jakiej świat nie mógł się spodziewać.
Starcie dwóch asasynów, wielkie i zażarte niczym pojedynek między Hasanem, a Sinanem.
Powyższe porównanie odnosi się do pułkownika chorągwi husarkiej Ticala, a także krakowskiego