No właśnie. Jak w tytule.
Jakiś czas temu, parę miesięcy (może ze trzy), gdy używałem internetu do poznawania panien, ba nawet byłem zarejestrowany w jakimś randkowym gównie, korzystajac z jednego z portali spolecznościowych napisałem do jednej laski, która - nie wiem czemu zajrząła na mój profil. Napisałem, ze podobają mi się jej zdjecia, i że słuchamy podobnej muzyki. Dziewczyna uradowana pisze mi, ze dziekuje i dalej zaczęła sie wymiana wiadomości. Zaprosilem do znajomych, wziąłem gg, czułem sie jak Wilhelm Zdobywca po rozpierdoleniu Saksonów. Niestety lasia dała mi numer gg i z lekka mnie wykiwała, mówiła, zę qwejdzie,a nie wchodziłą. Dobra, z czasem znudziło mi sie i zaczeła się akcja z kumpelą z paczki. O tej z portalu, nazwijmy ją M.J., zapomniałem rychło.
Potem było podrywaj org, dwa poprzednie moje wpisy, no i ostatnia... Sobota zda mi się.
Siedziałem w środku nocy, na kompie. Przeglądajać demoty i portal społecnzościowy. Nagle M.J. pojawia sie, jako zalogowana, myślę, se. Hm.. Juz zdążyłem o niej zapomnieć, zero kontaktu 3 miesiace (moze i ponad), a spytam jak wakacje. No i zaczęła sie znów wymiana shoutów, ona o swoich nudnych wakacjach, ja o swoich planach na ressztę, zę fotografia. Ta podchwyciła temat i pyta co fotografuję. Tutaj rzuciłęm, ze dopiero zaczynam, ale mam marzenie co do fotografii. Kobieta jak to kobieta, ciekawską z natury jest - wypytuje. Ja jej z tekstem, ze marzę, by forografować dla Playboy'a
Ona, ze "powodzenia :D" itede, ja, zę "brak wiary?", temat troche sie potoczył, zszedł na grono-focie.
I tutaj se myślę.... Przecież podryw przez neta, to kompletne lamerstwo. Ssie paukę. Jest do dupy, dla cieniasów, pozerów, którzy wierzą w iluzje...
A z drugiej strony.. Myślę sobie.. Nie no do cholery. Laska na zdjęciach (tja, na zdjęciach to każdy piękny - krzyczą chóry anielskie) niezła dupa, SHB, jak sie patrzy.
(Zdjęc dużo, większosc lamerska robota, kompletna amartorszczyzna, wiec pokazywały ją tak, jak naprawdę wygląda. Żadne fotograficzne dzieło, ani tknięcia photoshopa)
Myśłę.. Kurwa.. Jebie mnie czy mnie zmieszają z błotem, czy zaczną rzucać gównem, ale dla takiej laski i takich cycuszków (nie mam nawet jednej znajomej, która miałaby tak idealne piersi) zniosę błoto i sranie na wycieraczkę.
Kontynuowałem pisaninę, troche jej powiedziałem, że znam sekrtet robienia grono-foci i mogę jej zdradzic (pull). Ona dopytuje, to ja, że no nie wiem.... (push), że musi mi powiedzieć, czy jest gotowa (pull). Ona, że jest i żebym jej zdradził jak. To ja pisze, że troche chce mi sie spać, ale pierwszą instrukcje moge jej podać. Niech wstuka magiczną kombinacje dziewięciu cyferek, które nazywa swoim numerem telefonu. Nie pisała jakieś 15 minut.
Wylogowała się. Myślę - chuj, przynajmniej spróbowałem. Miałem wyjebane. Kontrolowane wyjebane. Kiedyś bym sie przejął. Poszedłem spać.
Następnego dnia (wczoraj) wieczorem znów wskakuję na portalspołecznoścowy.. Patrzę w wiadomości... Zaraz chwile po tym gdy poszedłem, od niej wiadomosć: "Dobrze, lecz nie wiem, czy bede mieć czyste sumienie... <numer> xD Dobranoc xD"
Rozbawiło mnie to zajebiście. Numer wbiłem w swój telefon. No i..
---------------------
Teraz jest czas na rzucanie błotem i sranie mi na wycieraczkę przez wyznawców zasad tej strony (tez bym pewnie srał na wycieraczkę, gdyby to był kt inny 
---------------------
A teraz to co mam na swoja obronę, wysoki sądzie, ławo P(rzysięgłych)UA.
Dziś rano postanowiłem, ze gdy wrócę z miasta to zadzwonie do niuni.
A po co dzis do miasta? Ano zaczałem od nowa. Chodziłęm i pytałem o godzinę. Trza sie wprawić, więc łaziłem i jak maniak pytałem młode, atrakcyjne kobiety o godzinę.
Gadkę miałem, myślę spoko, choć tylko nieliczne reagowały pozytywnie (gdy usłyszałem godzinę, to uśmiechałem sie, dziękowałem i życzyłem miłego dnia), większosc okazał sie być mrukami. Stąd moje kłopoty z przełamaniem. Ludzie za granicą nie sa tacy mrukliwi.
No i wracam do doku koło 15.Stres sie zaczął, związany z zamiarem dzwonienia. Postanowiłem.. Dzwonię o 17:22. (nie wiem czemu tak wybrałem xD)
Wykminiłem, zę spotkam sie z nią w czwartek, porobić zdjecia, poderwać "na sesję zdjeciową" metodą mystery'ego (aktualnie czytam Grę - Straussa), i powiem, zę inny termin nie pasuje, a przyszły tydzień odpada, bo jadę nad morzę (faktycznie jadę
)
Stres coraz gorszy, coraz bliżej dzwonienia, brzuch jest juz paćką, w gardle sucho. Gdy już miałem dzwonić, to na próbe coś gadałem - nie podobał mi sie moj głos dzis. Brak pewności siebie, przytłumienie. Odkładałem o odkładałem. Brałem sie jak pies do jeża, ale w koncu.. Napiłem sie wody. Głośno cośtam powiedziałęm no i jazda - dzwonimy.
Wesoła melodyjka z granie na czekanie. Już myślę - nie odbierze. Nagle odebrała:
M.J.: Słucham
J.D.:Cześć. Tutaj <moje faktyczne imię :P>.Rozmawiam z <jej faktycne imię>?
M.J.: Jaki <moje faktyczne imię>?
J.D.: A pisaliśmy na gronie o grono-fociach.
M.J.:A Już pamiętam.
J.D.: No własnie, to zadzwoniłem, jak obiecywałem, z kolejna instruckją. Myślałem, zę byśmy sie spotkali, i porobili grono-focie.
M.J.:[ST]Ale grono-focie robi sie do lustra.
Tutaj w pierwszej chwili zaczałem sie tłumaczyć, ale opamiętałem sie po kilku słowach i powiedziałę:
J.D.: (...)Ale widzisz.. Mojej roboty to beda takie... Wyjebane w kosmos!- gronofocie.
Reakcja był jej szczery, głośny, nagły smiech w słuchawkę. korzystajac, ze fala mi sprzyja, pociągnąłem dalej, szybko wychillowałem i nabrałem pewnosci siebie. Już 100% pewnie z przekonaniem pytam o czwartek - mówi, ze wyjezdża jutro, sama zaś proponuje przyszły tydzień, na co ja, zę niestety ale przyszłym ja wyjezdżam nad moze. To ona (głos miała wesoły, mój tekst najwyraźniej poprawił jej nastrój, bo nie było wiecej ST, tylko pogodnym głosem), to jeszcze w przyzłym-przyszłym.
Ja, ze spoko, bedziemy sie kontaktować. Miłego dnia, Cześc.Ona: Papa.
No i takoż to wygląda. Kurde. Zawsze wychodzą mi gigantycznie długie blogi. Licze sie też, ze sraniem mi na wycieraczkę, ale..
1. Pewnośc siebie mi skoczyła, bo nie zjadła mnie dziewczyna, a ST odbiłem, nawet przychylajac ja ku sobie.
2. Dla takiej laski - no móju kurna ideał - z wyglądu - warto. Poznam jeszcze jajk z charakterem, gdy okaże się, zę warto to rozkocham ją w sobie.
3. Odrabiam wreszcie lekcję z zagadywaniem.
4. Jednak troche sie pogubiłem, bo jest pewien dysonans. Z jednej strony początkuję, zeby zagadywac na ulicy. A drugiej umawiam się z SHB, z trzeciej, na imprezach nigdy nie mial;em kłopotu z zagadywaniem. Ulica to dla mnie cholernie cięzka przeprawa, ale uda się. ;D
5. No.. do przodu, co prawda nie do końca to wszystko idzie zgodnie, jak punkt wyżej opisałem. AAAle... Gdzie pisano, ze tak nie mozna, a nawet jeśli.
6. Może i sie podniecam tym jak dziecko nową zabawką, moze ten telefon to nie wielki jakis wyczyn.. Ale z nmojej perspektywy - jest zaje-kurwa-biście 
To tyle.
Pozdrawiam
Pancerz założony - rzucajcie 
a wycieraczke schowam w piwnicy 
JacekDrwal.
"Bo gdy tę najlepszą w lesie sekwoję zobaczyłem - wiedziałęm od razu... Muszę ją zerżnąć" O swojej SHB.
Odpowiedzi
Co ty masz z tym sraniem na
pon., 2010-08-02 17:14 — CaponeCo ty masz z tym sraniem na wycieraczkę?
Rzeczywiście przesadziłem z
pon., 2010-08-02 17:56 — JacekDrwalRzeczywiście przesadziłem z tym
Odruch obronny - wielokrotnie widziałem, jak zjezdża się gości za "smsy i gg". A tego chciałem uniknąć. Rozumiesz...
Nie najgorzej, ale pracuj nad
pon., 2010-08-02 22:27 — EwenementNie najgorzej, ale pracuj nad sobą..
jest potencjał, myślę że
pt., 2011-01-14 00:00 — tiozzojest potencjał, myślę że będzie dobrze.
Mi problem z "ulicą" rozwiązał.. uśmiech.
Dodaje pewności siebie
Idziesz taki uśmiechnięty, wyprostowany, klata do przodu, głowa lekko wyżej, spokojny opanowany chód.
To wszystko wpływa na Twoją pewność siebie i stworzy dobre pierwsze wrażenie.
Powodzenia
JacekDrwal: Myśłę.. Kurwa..
pt., 2011-01-14 04:30 — RonlouisJacekDrwal: Myśłę.. Kurwa.. Jebie mnie czy mnie zmieszają z błotem, czy zaczną rzucać gównem, ale dla takiej laski i takich cycuszków (nie mam nawet jednej znajomej, która miałaby tak idealne piersi) zniosę błoto i sranie na wycieraczkę.
Dla takiej dziewczyny, dla takich cycuszków? zniosę błoto i sranie..Dałeś po mordzie tej stronie..dobrze, że nie jestem modem. Bo po dostępie do wiedzy, i po tym wszystkim co przeczytałeś. Jeśli tak piszesz, usunołbym Ciebe i Twoje szczere blogi. Jak sam napisałeś i tak Cie to jebie.
A ja myślałem, że ważna jest
pt., 2011-01-14 09:44 — KratosA ja myślałem, że ważna jest kreatywność i bycie sobą. Jak chłopak poznaje tak dziewczynę, to niech sobie poznaje. Nie wiem z czym masz problem.
Jak się sparzy, to się nauczy. O to też tutaj chodzi. Czasami człowiek na własnych błędach musi coś zrozumieć.
Co to? Sekta jakaś, w której kurczowo trzeba się określonej drogi trzymać?
Pozdro!
Oczywiście a Gracjan to guru
sob., 2011-01-15 03:02 — RonlouisOczywiście a Gracjan to guru ja z kolei przsiąknięty wiedzą chodzę do klubów czy do innych miejsc rozpusty imprezowej i werbuje dziewice. Potem przyprowadzam je do siebie, odprawiamy msze a na swojego penisa karze im mówic Rambo!..ostatna krew;)..
A tak na serio umiejętnośc pisania mądrych artykułow z których można wyciągnąc fajne wnioski, szczególnie kiedy się jest ich autorem i bierze się za nie odpowiedzialnosc to raz. A dwa w realnej sytuacji kontaktu z kobietą wykorzystanie tej wiedzy właściwie, niezależnie od tego jak bardzo piękne są jej cycki i buzia to dwa. Bez tracenia szacunku do siebie, niezależnie od tego jak bardzo kobieta jest piękna. Bo kiedy kobieta widzi, że jesteś w stanie zaakceptowac kazde jej zachowanie niezależnie od tego jak bardzo jest niedopuszczalne, traci do Ciebie szacunek. A dzięki swojemu wyglądowi, wykorzysta to niemiłosiernie. Tutaj nikt dla nikogo nie chce zle, byc może za ostro podpiołem komentarz do tematu.I byc moze lepiej uczyc sie na wlasnych bledach, ale kiedy uczysz się na cudzych jesteś wstanie oszczedzic sobie wielu cierpien i przykrości.
Jednak nie zawsze ucząc się
sob., 2011-01-15 15:17 — KratosJednak nie zawsze ucząc się na cudzych błędach jesteś w stanie zrozumieć, dlaczego właściwie tak jest.
Człowiek rozwija się i doskonali całe życie. Kolega miał ochotę podzielić się własnym doświadczeniem, i dobrze. Może mu wyjdzie, może nie. Znam wiele osób, które poznały się w ten sposób i jest ok. Nie jestem zwolennikiem tego typu działań, ale nie znaczy to, że jest to złe. W życiu nie wszystko jest takie przejrzyste i schematyczne.
Kratos napisał: W życiu nie
sob., 2011-01-15 15:35 — RonlouisKratos napisał: W życiu nie wszystko jest takie przejrzyste i schematyczne.
Pewnie, że nie jest i dlateg zasady którymi się kierujesz czy to w kontaktach z ludźmi czy też z kobietami. Są tarczą przed tym całym gównem które Cię spotyka.
Tak, ale to już inna
sob., 2011-01-15 16:04 — KratosTak, ale to już inna historia.
Żeście trupa odkopali. Ten
ndz., 2011-01-30 22:39 — JacekDrwalŻeście trupa odkopali. Ten wpis - jak widzicie jest sprzed pół roku. Ja pół roku temu, a ja teraz to bardzo odmienna kwestia. To po pierwsze.
Po drugie. Z perspektywy czasu widze jak chujowy był to wpis. I Już z miesiac-dwa temu próbowałem go usunąć. Nie było takiej opcji dostępnej.
Po trzecie. Miałem wtedy, że tak powiem chujowy etap. Bo niby coś poczyniłem, ale nie było efektów. Zamiast iśc na miasto w ludzi - gziłem sie w domu czekając na wyniki rekrutacji na studia. Stres i te sprawy, wiecie jak to jest.
Ale starczy juz tego tłumaczenia - tłumaczy się winny. Biorę odpowiedzialność za ten wpis i z pełnym przekonaniem stwierdzam, że jest do dupy i moja postawa i przemyślenia wtedy tez były "niewzorowe". Aktualnie rzecz wyglądą bardzo inaczej. Jak dopadnie mnie wena to pospisuję i upublicznię.
Pozdrawiam
Jacek-inny niż pół roku temu-Drwal
EDIT: "Dałeś po mordzie tej stronie..dobrze, że nie jestem modem. Bo po dostępie do wiedzy, i po tym wszystkim co przeczytałeś. Jeśli tak piszesz, usunołbym Ciebe i Twoje szczere blogi. Jak sam napisałeś i tak Cie to jebie." Why so serious?
Za każdy wpis bedący pomyłką byś usuwał użytkownika? Przeciez człowiek uczy się na błędach. Uczy się popełniajac pomyłki i błądząc. Dlatego troche dystansu
To fakt doczytałem wpis dosyc
czw., 2011-02-03 00:16 — RonlouisTo fakt doczytałem wpis dosyc stary, jeśli jesteś ambitny i chcesz się rozwijac. Masz moje poparcie do działu dla zaawansowanych.