Wyżej kolega napisał bloga pod tutułem "Same porażki ? To nic wielkiego by się zniechęcać." fajny wpis, bardzo mi się podoba natomiast ale poprostu sie nie da tak to olać. Może to kwestia charakteru jedni są bardziej odporni i jednym słowem olewają sprawe to inny natomiast mając troche odmienny charakter wpadają w dołek, są zawiedzeni, mają chujowy nastrój. Opisze wam w sumie bardzo krótka historie, krótką która bardzo utkwiła mi w umyśle nie moge przestać o tym myśleć i od tego mam popsuty nastrój, matka mnie goni żebym zrobił coś w domu a mi się poprostu niechce najwygodniej byłoby położyć się i nad soba troche poużalać.
Dobra dosyć tego wstępu przejdzmy do meritum sprawy. Byłem wczoraj z siostra szwagrem i kuzynem w centrum handlowym w miescie oddalonym o jakieś 60km od mojego. Fajna pogoda, niedziele to i laski też fajne tam były. Już pod koniec wypadu moim oczom ukazały się 3 dziewczyny. Jedna HB9, dwie kolejne takie HB8. Moim targetem była oczywiście 9-tka zgrabne nogi okrągła pupcia cycki też niczego sobie i buzia jak marzenie. Chodziły we trzy z racji tego że nie mam aż takiego doświadczenia poprostu nie miałem odwagi podejsc do całej trójki, teraz jak się nad tym zastanawiam to zupełnie inaczej o tym myśle. Teraz już wiem że rozegrałbym to zupełnie inaczej i zagadałbym gdy siedziały przy stoliku. A zrobiłem zupełnie inaczej troche podczas gdy jeszcze chodziły po sklepach nie mogłem się zebrać, poprostu nie miałem odwagi. Gdy już siostra oznajmiła mi ze zbierają się poszedłem na żywioł. Moja "M" stała przy kasie w macu odbierała zamówienie a jej koleżanki siedziały przy stoliku. Stałem za nią gdy odwróciła się powiedziałem poprostu "cześć, podobasz mi się chciałbym Cie poznać" laska była w szoku oczywiście banan na buzi musze dodać że ślicznie wyglądała spojrzała sie na swoje koleżanki ja się przedstawiłem ona powiedziała też swoje imie i dodała że teraz nie ma zabardzo czasu ja na to odpowiedziałem że ja też bo musze sie zbierac i ze moge zostawić jej mały drobiazg a była to kartka z moim numerem. Ona odeszła ja podszedłem do kasy wziałem cole i odszedłem nie odwracając się.
Wieeem kurwa wiem że mogłem to zrobić zupełnie inaczej i z wiekszą skutecznością. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak tylko liczyć na to że się nademną zlituje i zadzwoni czy napisze smsa, co z każda godziną wydaje się być dla mnie coraz mniej prawdo podobne. Ale nie pozostało mi nic innego bo znam tylko imię dziewczyny która swoim uśmiechem powala mnie na ziemie mieszkającej ponad 60km odemnie i pierdolonym mieście liczącym 700tyś mieszkańców. Wpis mój pewnie nie powala ale musiałem go napisać, musiałem wygadać jak to mówią.
Odpowiedzi
Ja na tej stronie siedze juz
pon., 2010-08-02 17:09 — BastmilJa na tej stronie siedze juz xx czasu, i powiedzmy wiem ale to było tak na szybko, no co się bede tłumaczył zjebałem w chuj ;/ napisałem tego bloga bo musiałem sie jak to wyżej napisałem "wygadać" i na jakieś komentarze z waszej strony
ale żeby od razu jakiegoś
pon., 2010-08-02 17:09 — Guestale żeby od razu jakiegoś doła łapać... bez przesady...
Stary! Docen siebie!
pon., 2010-08-02 17:12 — JacekDrwalStary! Docen siebie!
Zagadałeś do dobrej laski, wyjebałeś prosto z mostu o co Ci chodziło. Nawet jeśli nie odpisze to liczy się Twój rozwój. To, ze to zrobiłeś. Następnym razem bedzie tylko lepiej.
Skoro spotkałeś tę, to spotkasz i kolejne.
Pozdrawiam ;]
Właściwie to powiniennem
pon., 2010-08-02 17:36 — BastmilWłaściwie to powiniennem podziękować że moge tu napisać o swoich problemach w danym temacie i otrzymać komentarze bo w moim gronie są sytuacje ze o laskach gadamy i jakies przemyślenia, jak kumpel gada co mu laska odjebała itp. ale sa tematy o któych nie chce gadac z nimi a dusić w sobie nienawidze, poprostu. Mówicie że będa następne, no pewnie ze będa tylko mogłą być nastepne ale bez tej jednej, a może coś by z tego było. Bo sztuka naprawde zajebista mówie to u wyglądzie, o jej uśmiechu bo aż tak jej nie znam żeby móc ocieniać jej charakter. Dlatego tak mnie to męczy.
jak myslisz, jaki % kolesi
pon., 2010-08-02 17:54 — Sagułarojak myslisz, jaki % kolesi podszedlby do tej laski? Jaki z nich nie powiedzialby czegos typu 'chcesz sie przejechac moja beemką?' Odp- bardzo maly %. I Ty w nim sie znalazles, wiec.. gdzie ta porazka?
Co do gadania z kolegami...
pon., 2010-08-02 18:04 — saveriusCo do gadania z kolegami... Ja mam kolegów w realu, z którymi mogę gadać o uwodzeniu na normalnym poziomie heh, to miła odmiana, gdy non stop się słucha "trzeba mieć kasę", "jest dla nas za dobra", "dzwoni kotek, zrobię dla niej wszystko" itp itd...
Mamy tutaj jakąś epidemię
pon., 2010-08-02 18:15 — CaponeMamy tutaj jakąś epidemię zdołowanych ludzi.
jęczysz jak stara
pon., 2010-08-02 18:16 — Trancerjęczysz jak stara panna......

ważne jest to że się przełamałeś i zrobiłeś krok naprzód.....
po tym co zrobiłeś, jesteś o pare kilometrów dalej w porównaniu do ogromnej większości facetów
bo powiedz sam.....
kto miałby jaja aby podejść do zajebistej laski i walnąć prosto z mostu ???
mało kto.....
a jakby cie koś wyśmiał (mam na myśli faceta) to mu powiedz, że jak taki kozak to niech podejdzie do X dziewczyny i weźmie od niej numer
zobaczysz sam, ilu facetów spęka......
Dobrze Trancer mówi!Dobrze
pon., 2010-08-02 21:17 — faraonDobrze Trancer mówi!
Zaryzykowałeś i postawiłeś wszystko na jedną kartę. Pomyśl teraz jakbyś się, czuł gdybyś w ogóle nie podszedł do niej? Wkurwiony siedziałbyś i zadawałbyś sobie pytanie - dlaczego nie podszedłem? Wiem co teraz czujesz, bo ja nie raz to samo czułem i to zwątpienie, że mogłem inaczej zagadać i może poznałbym ją lepiej, a tak to straciłem szansę, bo naprawdę zajebista. Ale tego się nie cofnie, masz za to doświadczenie, którego nikt Ci nie zabierze.
Dobrze zrobiłeś, że podszedłeś, to najlepszy sposób na przezwyciężenie strachu. A wiadomo - żeby wojnę wygrać, trzeba ponieść jakieś straty
Jestem teraz na podobnym poziomie jak Ty i dałeś mi chłopie dodatkową motywację do działania.
Dziś od rana byłem przygnębiony jakiś i złapałem doła, pewnie z tego powodu, że chujowo mi idzie z laskami.
Ale dodałeś mi powera do działania
Pozdrawiam
Może tak miało być, uważam że
pon., 2010-08-02 22:23 — BastmilMoże tak miało być, uważam że nic nie dzieje się bez przyczyny i wszystko toczy się swoim tępem i ze swoim skutkiem. Ale nadal licze że może jednak zadzwoni, że da znak... Tak jak mówicie powiniennem się cieszyć że zdobyłem sie na to, że się odważyłem... Ale myśli krążace po mojej głowie i tak nie dają za wygraną ale jest lepiej w dużej mierze dzięki Wam.
Ja też miałem dziś słaby
wt., 2010-08-03 00:58 — Dj1234Ja też miałem dziś słaby dzień o którym pisałem troszke w temacie "bezpieczeństwo" i co? Jutro ide z inną na spacer xD. Nie zabieraj sobie do głowy takich rzeczy... A jak czujesz ze masz doła to próbuj z inną aż Ci się uda, bo wtedy nagle z dołka zrobi się sukces
Bastmil pomyśl o tym i skup
wt., 2010-08-03 10:17 — faraonBastmil pomyśl o tym i skup się na tym że przezwyciężyłeś strach i podszedłeś do niej i zagadałeś. To jest SUKCES i on da Ci motywację do dalszego działania.
A o tym że ona nie odezwała się, to olej to i staraj się nie myśleć o tym:)
Nie umiem jakoś, bo fajna
wt., 2010-08-03 13:13 — BastmilNie umiem jakoś, bo fajna sztuka co ja gadam zajebista sztuka z niej była i nie moge sobie darować tego.