Tu kilka informacji od początkującego dla początkujących.
Kobiety jak już zapewnie wiecie można znaleźć wszędzie jednak przez to co dzisiaj doświadczyłem nasuwają mi się pewne wnioski.
Ulica i sklepy
Świetne miejsca na początkowy trening jednak tylko o określonych porach dnia. Nie ma sensu raczej wybierać się na trening na tzw miasto po godzinie 18. Spacerowałem dzisiaj u siebie właśnie w takich godzinach i po jakimś czasie stwierdziłem że coś tu jest nie tak. Pustki na ulicach, trafienie ciekawej kobiety jest jak rzut lotka do tarczy z zamkniętymi oczami, idziesz jedna strona drogi, pusto a po przeciwnej idzie fajna laska, przechodzisz ulica pusto, wracasz a po drugiej stronie fajna laska - można się nerwicy nabawić. Parki i skwery wcale nie ratują sytuacji o tej porze. Ławeczki najczęściej obłożone są obściskującymi się parkami bądź "paczkami" znajomych - jak dla mnie to zbyt trudny target jak na początek :/
"Kluby i paby" - puki co nie sprawdzone:)
"miejsce na wieczorny czy popołudniowy odpoczynek"
W moim mieście jest takie duże "oczko wodne" zwane zalewem:)
Dzisiaj na sam koniec postanowiłem tam zajrzeć i doznałem szoku. Wszędzie ludzie, kobiety, z facetami ALE również całe mnóstwo samych, bądź z jedną, dwiema koleżankami spacerują wśród chmar komarów.
Atrakcyjność miejsca podnoszą dwa obiekty: namiot typu pub pod chmurka oraz budka-pub.
Nie próbowałem już nic działać "w temacie" tam na miejscu jednak nasunęła mi się pewna myśl, dotycząca właśnie połączenia miejsca z odpowiednia porą działań. Zwracajcie na to uwagę - nie każdy ma czas aby biegać po mieście w ciągu dnia. A wypady treningowe nastawione raczej na masowość działań dobrze jest przeprowadzać tam gdzie o materiał ćwiczebny najłatwiej 
Zapewne dla sporej grupy osób jest to oczywista sprawa jednak mam nadzieję że początkującym jak ja da to do myślenia:)
Odpowiedzi
W moim mieście też najwięcej
czw., 2010-07-15 09:30 — BradW moim mieście też najwięcej szmulek przebywa na kąpieliskach
to normalne gdy jest tak ciepło.